czwartek, 20 września 2018 napisz DONOS@

Ciepło rozliczane

Największe łomżyńskie spółdzielnie mieszkaniowe ŁSM i Perspektywa są na finiszu rozliczeń z zaliczek za centralne ogrzewanie, Jedność dokona ich pod koniec roku. W ŁSM dopłaty za ciepło będzie musiało uiścić 17 procent spośród lokatorów, a w Perspektywie – 7,3 procenta. Jednak to zestawienie nie jest adekwatne do rzeczywistości: każde spółdzielnia inaczej pobiera zaliczki i inaczej je rozlicza.

Fot. archiwum
Fot. archiwum

- Mamy dopiero odczyty zużycia ciepła, a rozliczeń dokonamy dopiero pod koniec roku, zwykle jest to w okresie przed Bożym Narodzeniem – informuje Marian Kuprel, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Jedność, która ma 20 budynków i 840 lokali, w tym 640 mieszkalnych. - Zaliczki na poczet opłat za c.o. są u nas bardzo zróżnicowane: od 1,50 zł za metr kwadratowy w nowych blokach przy ul. Księżnej Anny i Rycerskiej, przez 1,90 zł/mkw. przy ul. Kardynała Wyszyńskiego i 2,10 zł przy ul. Poznańskiej aż po 3,10 zł w Nowogrodzie.
W Spółdzielni Mieszkaniowej Perspektywa przedpłaty na c.o. są stałe, wnoszone co miesiąc przez cały rok i wynoszą 2,45 zł za mkw. Koszt ogrzewania mieszkania zależy więc od jego metrażu, stanu budynku i działań oszczędnościowych lokatorów.
- Okres zimy 2010/2011 był dość ciężki, ale ponieważ stale monitorujemy zakupy ciepła, mogę już powiedzieć, że są trochę niższe niż w poprzednim sezonie grzewczym 2009/2010 – mówi Leszek Konopka, wiceprezes SM Perspektywa, w której zasobach znajduje się 89 budynków z 4 665 lokalami, z czego 136 to użytkowe. - Tegoroczny sezon jest lepszy niż poprzedni, dlatego że zakupiliśmy w sumie mniej energii cieplnej i liczba dopłat jest dużo mniejsza niż w poprzednim sezonie, bo sięga średnio do około 15 procent na budynek, w którym są dopłaty.
Natomiast dla wszystkich 89 bloków średnia wynosi 7,3 procent, co oznacza, że - średnio - tylko jeden na 14 lokatorów musi do pobranego ciepła dopłacać. Najwyższe z dopłat sięgają 1 200 zł; po sezonie podobnej wysokości będą zwroty z wpłaconych na ciepło zaliczek.
- Na Kazańskiej 2 w żadnym z 36 mieszkań nie ma dopłaty, ale nie są wyjątkiem budynki, gdzie dopłaci mniej niż 5 procent lokatorów – mówi Konopka.
Wiceprezes SM Perspektywa ma po latach obserwacji zachowań mieszkańców w dziedzinie ciepła ich czwórdzielną typologię.
- Większość z muszących dopłacać to ludzie, którzy po prostu świadomie lubią ciepło; mają w mieszkaniu 23 czy 25 stopni, a twierdzą, że jest za zimno – opowiada Leszek Konopka. - Druga grupa to wynajmujący mieszkania: nie dbają o oszczędzanie, bo rachunki rozliczają z właścicielem, dla którego nie ma znaczenia, ile zapłacą za ciepło. Trzecia grupa to ludzie już zadłużeni, którzy zamiast oszczędzać, grzeją na maksa. Mimo tłumaczeń z naszej strony, nie reagują. Czwartą grupę stanowią, jak ich żartobliwie określamy, „recydywiści”. Zdarzają się wśród nich i staruszkowie, i młodzi: nie trafia do nich instrukcja, że jak otwierasz okno czy drzwi na balkon, to zakręcasz kurek przy grzejniku. A co roku wysyłamy, w tym roku również, każdemu ulotkę i nic!
Na zupełnie inny system rozwiązywania problemów z ciepłem, czy raczej z opłatami za ogrzewanie, zdecydowała się ponad rok temu Łomżyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa. W jej zasobach są 183 budynki, w tym 168 z podzielnikami ciepła.
- Kierujemy się zasadą zindywidualizowania, czyli jeśli ktoś sam nie potrzebuje dużo ciepła, to nie dopłaca w poszczególnych miesiącach okresu rozliczeniowego do tych, którzy wolą wyższe temperatury w mieszkaniu – wyjaśnia Wojciech Michalak, kierownik działu gospodarowania zasobami mieszkaniowymi ŁSM. - Zaliczka na c.o. jest zindywidualizowana, w zależności od kosztów dostawy ciepła w poprzednim okresie rozliczeniowym, który w ŁSM trwał od 1. października ub.r. do 31. sierpnia br.
Teoretycznie: średnia zaliczka na ciepło za metr kwadratowy wynosi 2,20 zł, ale praktycznie zdarza się, że lokatorzy płacą co miesiąc np. 150 zł jako zaliczkę za lokal o powierzchni 28 czy 50, a nawet 70 mkw. Zależy to nie tylko od stanu budynku, ale w dużej mierze od tego, na ile mieszkańcy 7 697 lokali ŁSM potrafią racjonalnie gospodarować ciepłem.
- Dzięki temu, w minionym sezonie grzewczym dopłaty są na poziomie 17 procent i wynoszą średnio 116 zł – mówi Michalak. - Najwięcej jest tych do 150 zł; najniższe wynoszą zaledwie kilkadziesiąt groszy czy kilka złotych; dopłat powyżej 500 zł jest tylko 24, a najwyższa wynosi 811 zł. Z kolei zwroty to średnio 220 zł, a najwyższy wynosi 1120 zł.

Mirosław R. Derewońko

180904082907.png

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę