niedziela, 19 listopada 2017 napisz DONOS@
171027121458.gif

„W katastrofie w Smoleńsku zginęli moi przyjaciele”

Znałem wielu z tych ludzi, a w jednej chwili wszyscy odeszli... - mówi poseł Lech Antoni Kołakowski. Gdy w sobotę rano wydarzyła się katastrofa lotnicza w pobliżu Smoleńska, poseł wraz z kilkuset osobami oczekiwał na Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i całą delegację w Lesie Katyńskim. Na uroczystości 70. rocznicy Mordu Katyńskiego parlamentarzysta pojechał pociągiem, razem z rodzinami pomordowanych.

Wicemarszałek Krzysztof Putra, prezydent RP Lech Kaczyński, poseł Lech Antoni Kołakowski
Wicemarszałek Krzysztof Putra, prezydent RP Lech Kaczyński, poseł Lech Antoni Kołakowski

Poseł Kołakowski podkreśla, że sobotnią tragedię odbiera bardzo osobiście. Wiele z tych osób, które w sobotę zginęły w Lesie Katyńskim, znał już od 20 lat. W tej grupie wymienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putrę, Przemysława Gosiewskiego...
- Bardzo zżyty z nimi byłem. Przez wiele lat razem wielokrotnie uczestniczyliśmy w najważniejszych wydarzenia naszego kraju - mówi.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, iż czuje się dumny z osobistej znajomości z Prezydentem Kaczyńskim.
- Dla mnie największym zaszczytem i honorem w życiu była organizacja Jego wizyty w Łomży i regionie w październiku 2007 roku – mówi parlamentarzysta.
W ciągu jednego dnia Prezydent Lech Kaczyński odwiedził wówczas kilka miejscowości. Był w  Czyżewie, gdzie został Honorowym Obywatelem gminy, w  Zambrowie wmurował kamień węgielny pod nową salę gimnastyczną, w Zespole Szkół Mechanicznych i Ogólnokształcących w Łomży uczestniczył w uroczystościach z okazji Dnia Nauczyciela, a wieczorem w budynku Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży uhonorował wysokimi odznaczeniami państwowymi dziesięciu mieszkańców, którzy w najcięższych latach komunizmu dawali świadectwo patriotyzmu i umiłowania Ojczyzny.
- Wszędzie Prezydent podkreślał, że ta ziemia jest mu szczególnie bliską, i że była i jest ziemią ludzi twardych, którzy w pogoni za sukcesem nie zaparli się swojej tradycji i wyznawanych od pokoleń wartości - patriotyzmu i wiary – mówi poseł, dodając, że do dziś w uszach ma Jego słowa wypowiedziane w „Mechaniaku”: „Nie ma dwóch Polsk - biednej i bogatej, miejskiej i wiejskiej czy A i B. Polska składa się z metropolii, miast, miasteczek, osad i wsi. I dopiero to wszystko razem to jest Polska.”

Poseł Kołakowski podkreśla, że w sobotniej katastrofie zginął „kwiat” polskiej polityki i wojskowości. Jednocześnie wyraża przekonanie, że śmierć Prezydenta PR prof. Lecha Kaczyńskiego nie pójdzie na marne.  
- Ufam, że część społeczeństwa Polski, zmieni nastawienie do Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do idei jakie on prezentował... Był gorącym patriotą, kochał Boga, Polskę, ludzi, swoją rodzinę i chciał dobrze dla naszego Narodu.
Podkreśla, że optymizmem napawają go reakcje społeczne po śmierci Prezydenta Kaczyńskiego. Miliony zwykłych ludzi, we wszystkich miastach, kościołach w całym Kraju oddają hołd i część doceniając Jego, tak tragicznie przerwane, życie i kadencję na najważniejszym urzędzie Rzeczypospolitej.
- Także wielu polityków z kraju i zagranicy, komentatorów, dziennikarzy, którzy jeszcze do niedawna krytycznie wypowiadali się o Prezydencie Kaczyńskim, dziś widzą i podkreślają Jego wielkość. Za Jego patriotyzm, za Jego walkę o wolność i niepodległość Ojczyzny, za Jego walkę o siłę Polski w Europie i na świecie. 

***
W Biurze Poselskim posła Lecha Kołakowskiego (Łomża ul. Dworna 47) wyłożono Księgę Kondolencyjną, do której mogą wpisywać się mieszkańcy Łomży i regionu...


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0