Coraz więcej przestępstw nieletnich
Niby jest lepiej. W pierwszych czterech miesiącach roku do prokuratur okręgu łomżyńskiego wpłynęło znacznie mniej spraw niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Niestety inaczej jest z przestępczością nieletnich. Ta rośnie. W tym roku w Łomży zgłoszonych zostało 80 przestępstw popełnionych przez osoby nieletnie, podczas gdy rok temu było ich „tylko” 53.
Liczba bójek i pobić w mieście zwiększyła się czterokrotnie – z trzech w okresie styczeń – kwiecień ubiegłego roku do 12 w tym samym okresie tego roku. Kradzieży z włamaniem z udziałem nieletnich jest dwa razy więcej – z 7 do 15. Chociaż liczba spraw o uszkodzenie mienia ogólnie spadła, to wśród nieletnich w Łomży odnotowano ich trzykrotny wzrost – z 7 do 20.
Dane dotyczące m.in. przestępczości nieletnich podano podczas specjalnej konferencji w łomżyńskiej Prokuraturze Okręgowej, na którą zaproszono samorządowców, przedstawicieli policji, prokuratur rejonowych i ośrodków pomocy społecznej z terenu okręgu, czyli miast i powiatów: łomżyńskiego, kolneńskiego, zambrowskiego, grajewskiego i wysokomazowieckiego.
Lech Zazulin, zastępca prokuratura okręgowego, przedstawiając statystyki przestępczości podkreślał, że liczba spraw zgłoszonych prokuratorom w okresie od stycznia do kwietnia bieżącego roku wyniosła 2 767, podczas gdy rok temu – było to 2 902. Największy spadek liczby spraw miał miejsce na terenie prokuratury rejonowej w Kolnie, bo aż o jedną trzecią - 33 procent; w Wysokiem Mazowieckiem – 31 proc., w Łomży – 15 proc., w Zambrowie – 8 proc., a w Grajewie – 5 proc. Wzrosła także wykrywalność przestępstw, która na terenie prokuratury rejonowej w Wysokiem Mazowieckiem wynosi 90 procent (rok temu – 80 proc.), w Kolnie 84 proc. (78 proc.), w Grajewie 82 proc. (80 proc.), w Łomży 71 proc. (65 proc.). Nieznacznie słabiej poszło w tym roku prokuraturze zambrowskiej – 81 proc. wykrytych przestępstw w porównaniu z 82 proc. w roku ubiegłym.
Podczas spotkania prokurator okręgowy Henryk Żochowski zaapelował o natychmiastowe reagowanie dyrektorów i nauczycieli szkół oraz rodziców, jeśli zauważą w okolicy placówek oświatowych dilerów narkotykowych, których z roku na rok jest coraz więcej. Podobny apel dotyczył sytuacji, gdy dochodzi do przemocy w rodzinie. Oprócz tego, pracowników ośrodków pomocy społecznej poproszono o przekazywanie informacji o uchylających się od płacenia na dzieci alimenciarzach, którzy często dostają nakaz leczenia w ośrodku odwykowym albo mają zabrane prawo jazdy.
Mirosław R. Derewońko