wtorek, 22 października 2019 napisz DONOS@

200-letnie katakumby w Łomży

Kręte korytarze klasztoru Ojców Kapucynów, przy ul. Krzywe Koło w Łomży, wiodą od furty wejściowej do schodów prowadzących w podziemia, gdzie pod kościołem spoczywa kilkadziesiąt ciał bogobojnych zakonników i szczodrych dobrodziejów. Najstarsze pochówki sięgają roku 1794, o czym informuje marmurowa tablica z wymienionymi imionami ponad 60 zakonników i darczyńców. Raz w roku, od 1 do 8 listopada, można po mszy św. wieczornej o godz. 18 wraz z zakonnikami udać się do katakumb na modlitwę za zmarłych i zyskać odpust zupełny w ich intencji: tego w czyśćcu cierpiący najbardziej potrzebują.


Pobielane kopertowe sklepienia i proste ściany podziemi kościoła Ojców Kapucynów nie robią takiego wrażenia jak mroczne katakumby Kamedułów w Wigrach czy Misjonarzy Oblatów w Świętym Krzyżu w Górach Świętokrzyskich, gdzie w podziemiach kościoła chowano zwłoki zakonników od 1766 r. Oprócz prostego i jasnego wnętrza, łomżyńskie katakumby od mazurskich czy górskich różni przede wszystkim to, że nie są eksponowane ani trumny, ani szczątki ludzkie. Wprawdzie w jednym z kątów stoi wąska czarna trumna, wsparta na czterech czaszkach, ale nie kryje ciała zmarłego. Jest pozostałością po latach przedsoborowych, kiedy podczas mszy żałobnych ustawiano taki symboliczny katafalk.
Najbardziej zwraca uwagę jedyny sarkofag z efektownym rzeźbiarskim zdobieniem szczytu. Spoczywa w nim Beniamin Piotr Paweł Szymański (ur. w 1793 r. - zm. w 1868). Był to niepokorny biskup podlaski, który z racji swojej przedsiębiorczości i patriotycznych poglądów został zesłany przez władze carskie do klasztoru w Łomży, gdzie dokonał żywota. Do zakonu wstąpił w 1810 r., a konsekracji biskupiej dostąpił 47 lat później. Odchodził otoczony szacunkiem dla swej niezłomnej postawy.
Zwraca uwagę również ściana, przy której wymurowano cztery piętra krypt grobowych. 24 kwatery mieszczą trumny zakonników, a małe kamienne płytki przedstawiają zmarłych tylko z imienia, co było zwyczajem zakonnym, miejsca urodzenia i roku śmierci. Imiona czasem brzmią oryginalnie, aby się nie powtarzały – jak choćby Sabinian (+ 1867) czy Anicet (+ 1891). Zastanawiające, że daty śmierci nie układają się chronologicznie, tak jakby po wymaganych 25 latach od śmierci dokonywano ekshumacji i przenoszono zmarłych na cmentarz katedralny, gdzie od kilkudziesięciu lat grzebie się zakonników. To zwyczaj, że zakonnik po śmierci spoczywa w miejscu swojego ostatniego pobytu.
Ojciec Łukasz z Zaklikowa zmarł 4 grudnia 1918 r. Za caratu opiekował się klasztorem jako ostatni kapucyn z żyjących w Łomży. Władze carskie zabraniały przyjmowania kandydatów do zakonu, żyjących zaś zakonników ze wszystkich kapucyńskich klasztorów komasowano w tzw. klasztorach etatowych, by w nich doczekali śmierci. To miała być zaplanowana zagłada tej formy życia, jaką jest życie zakonne.
Wielkim admiratorem zakonu był król Jan III Sobieski, który jednym z wotów po wiktorii wiedeńskiej 1683 r. uczynił sprowadzenie franciszkanów do Polski i mimo królewskiego majestatu służył do mszy św. Jednak fundacja łomżyńskiego klasztoru miała miejsce dopiero w 1764 r. Rok wcześniej sprowadzili zakonników do Łomży i osadzili na tzw. Popowej Górze bracia: kanonik płocki Józef Trzaska i sędzia ziemski łomżyński Hilary Trzaska.
Dziś w naszym klasztorze modli się i pracuje dziewięciu kapłanów i trzech braci zakonnych oraz 13 postulantów, czyli młodzieńców pragnących przywdziać habit: dziewięciu Polaków, trzech Białorusinów i jeden Łotysz. W prowincji warszawskiej, do której należy klasztor w Łomży, i w krakowskiej, powołanie odkryło blisko 700 zakonników. Jednym z nich jest proboszcz parafii Ojciec Grzegorz Sucheński z Brodnicy (lat 40, od 1987 r. w zakonie, w Łomży od dwóch i pół roku), który oprowadzał nas po katakumbach i opowiadał o nich.
- Katakumby to miejsce święte i przysługuje mu w prawie kościelnym taka sama ranga jak wszystkim cmentarzom – przypomina kapłan. - Obowiązuje w tym miejscu godne zachowanie, cisza i modlitewna zaduma, związana z prawdami chrześcijańskiej wiary dotyczącymi zmartwychwstania,  czyśćca oraz stanu jakim jest wieczne zbawienie. Wbrew temu, co często się powtarza, nauka chrześcijańska tak mocno akcentuje cielesny wymiar człowieka, który w sobie doświadcza zjednoczenia z tym co duchowe.
Kapłan przypomina praktykę Kościoła Rzymsko-Katolickiego, związaną z  nawiedzaniem  tak cmentarzy naziemnych, jak i również katakumb. Powinno być ono połączone z modlitwą, która może wyjednać zmarłym łaskę odpustu zupełnego. Oznacza to darowanie kar doczesnych, które nie zostały za życia człowieka odpokutowane, np. przez praktyki miłosierdzia i uczynki pokutne.
- Ważna jest modlitwa bezinteresowna w intencji bliskich czy przyjaciół, gdyż Kościół wierzy, że oni sami w czyśćcu na swój los już wpływu nie mają – naucza O. Grzegorz. - Jednak mogą wstawiać się za nami u Boga. Ludzkie wyobrażenia o zmartwychwstaniu zwykle są pewnym uproszczeniem: próbując wyobrazić sobie, jakie będziemy mieli ciało po zmartwychwstaniu, operujemy nieustannie kategoriami myślenia właściwymi dla wymiaru ziemskiego, natomiast Apostoł Paweł w swoim nauczaniu mówi, że po zmartwychwstaniu będziemy mieli ciała przebóstwione.
Zakonnik ze smutkiem komentuje fakt bezmyślnego kopiowania praktyki, jaką jest Halloween, która nie ma nic wspólnego z obyczajem chrześcijańskim, a jest próbą wprowadzenia zamętu w umysłach wierzących lub zaniechania praktyk, których przez wieki dopracowało się chrześcijaństwo.
- Nie szukajmy w naszym myśleniu o zmarłych sensacji, do klimatu cmentarnej modlitwy i zadumy nie używajmy żadnych „przypraw”, które mogą tylko popsuć to, co dobre – naucza O. Grzegorz. - Sięgajmy do fundamentów chrześcijańskiej wiary, by bliski kontakt ze zmarłymi zacieśniał więzy modlitwy, budził w nas nadzieję zmartwychwstania naszych bliskich, w przyszłości naszego zmartwychwstania i dołączenia do rzeszy zbawionych, których największym szczęściem jest sam Bóg.

Mirosław R. Derewońko
cz
śr, 29 października 2008 18:36
Data ostatniej edycji: so, 01 listopada 2008 19:07:39

 
190904015236.gif
180410021817.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę