Śledztwo ws. kobiety z Kolna należy wznowić
Prawomocnie umorzone kilka lat temu śledztwo dotyczące podejrzeń zabójstwa młodej kobiety w Kolnie, należy podjąć na nowo - takie jest stanowisko badającej akta sprawy Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku. Badała je na polecenie Prokuratury Krajowej, po informacjach medialnych dotyczących sposobu prowadzenia tego śledztwa. 26- letnia kobieta, mężatka, matka dwójki dzieci, zaginęła w 2000 roku. Dotąd nie udało się odnaleźć jej zwłok, nie natrafiono też na żadne informacje pozwalające stwierdzić, że 26-latka wciąż żyje.
Śledztwo, dotyczące podejrzeń popełnienia przestępstwa, prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa w Kolnie, potem okręgowa w Łomży. Zakończyło się ono umorzeniem, bo nie znaleziono dowodów, które uprawdopodobniałyby popełnienie przestępstwa.
O śledztwie, stawiając tezę, że popełniono w nim kardynalne błędy (np. nie zebrano wszystkich dowodów), poinformowały dwa tygodnie temu „Rzeczpospolita” i Superwizjer TVN. Z zebranych przez dziennikarzy informacji wynika, że mąż zaginionej kobiety, podejrzewany o zabójstwo, mógł być chroniony przez miejscową policję. Po publikacji tych materiałów Prokuratura Krajowa zleciła apelacyjnej w Białymstoku zbadanie akt sprawy, a ta teraz zdecydowała, że śledztwo zostanie podjęte na nowo.
zobacz: Czy budynek masarni kryje straszną tajemnicę? SuperWizjer TVN