Łomżanin przemycał Wietnamczyków
Mieszkaniec Łomży – 34-letni Leszek T. został zatrzymany przez straż graniczną w Bieszczadach, gdy wraz z kolegą z Warszawy i Ukraińcem przerzucał do kraju 10 Wietnamczyków. Teraz grozi mu od 6 miesięcy do nawet 8 lat więzienia.
- To stara metoda – mówi prokurator Zygmunt Słabek szef Prokuratury Rejonowej w Lesku, która zajmuje się sprawą i dziś ma przesłuchać m.in. 34-letniego Leszka T. Najprawdopodobniej po tym przesłuchaniu do sądu trafi wniosek o tymczasowe aresztowanie zarówno mieszkańca Łomży jak i jego dwóch kompanów (mieszkańca Warszawy i Ukraińca), którzy jak podejrzewają śledczy zorganizowali przerzut.
Prokurator Słabek dodaje, że przemytem ludzi przez „zieloną granicę” prawie zawsze trudnią się osoby spoza Bieszczad więc nie dziwi go zatrzymanie wśród przemytników mieszkańca Łomży.
Wietnamczycy to młodzi mężczyźni, średnia wieku - 25 lat. W chwili zatrzymania byli przemoczeni i zziębnięci - w trakcie ich pieszej przeprawy z Ukrainy do Polski w Bieszczadach padał ulewny deszcz. Po zatrzymaniu nielegalnych imigrantów przewieziono do Placówki Straży Granicznej, gdzie dostali ciepły posiłek. Mają zostać wydaleni na Ukrainę.