Nastolatka topiła się w Narwi przy plaży miejskiej
- Wypoczywaliśmy z naszymi dziećmi w środę na plaży przy moście „Hubala” - mówi z przejęciem Czytelniczka Portalu 4lomza.pl. Chciała z rodziną ochłodzić się w Narwi podczas panujących od tygodnia upałów. - Nagle nastąpiła tam szybka akcja ratownicza. Jeden z ratowników błyskawicznie wskoczył do rzeki z łódki WOPR. Niedaleko zakrętu rzeki jedna z nastolatek topiła się w Narwi...
Czytelniczka wypoczywała z rodziną nad rzeką przez około 2 godziny od 16. do 18. Dramatyczne zdarzenie miało miejsce przy niestrzeżonej plaży obok nowego mostu. Drugi rok z rzędu nie ma tu wydzielonego pasa kąpieliska, ze względu na oddanie terenu pod budowę bulwaru. Ale robotnicy w okresie ochronnym ptactwa nie budują, więc w czasie wakacji atrakcja nadrzeczna jest niestrzeżona z brzegu przez ratowników WOPR, nie ma toalety, przebieralni ani koszy. Tak zwana „dzika plaża”, której istnieniem prezydent, dwa prezydenci, iks radnych, naczelników, dyrektorów i prezesów nie przejmuje się od lat. O kabarecie urzędniczym z corocznym „otwieraniem i zamykaniem” skrawka terenu plaży do zabawy, rekreacji w wodzie i pływania piszemy w 4lomza.pl od lat i tak bez skutku. Przed wojną światową 1939 r. funkcjonowały „tylko” 4 plaże nad Narwią, natomiast w demokracji XXI wieku bywało, że nie działała żadna, a Miasto Łomża i bez plaży rozwija się i wręcz kwitnie.
„Była przerażona, dusiła się, dławiła...”
Jak ocenia Czytelniczka, na plaży i w wodzie było dużo ludzi w zróżnicowanym wieku – w sumie około 100 osób, chociaż nie liczyła. Kobieta ze swoimi dziećmi bawiła się około metra, półtora m od brzegu. W innym miejscu przebywała w wodzie grupka nastolatek, z których jedna oddaliła się w stronę nurtu Narwi. Wtedy nastąpiła błyskawiczna akcja ratownicza, w wyniku której mogąca mieć około 14 lat dziewczyna została wyciągnięta na brzeg. Była przerażona, dusiła się, dławiła, nie mogła złapać powietrza. Ratownicy siedli z nią na brzegu, aż odzyskała oddech. - To był cud, że w pobliżu rzekę patrolowała łódka WOPR – opowiada Łomżynianka. - Normalnie tej łodzi w okolicy plaży nie ma przez cały czas, bo przypływa w okolice plaży i odpływa. Nastolatka miała szczęście.
Rodzice czasem – a może zazwyczaj - nie wiedzą, dokąd podczas wakacji wybrały się dzieci. Może się przydarzyć, że na plażę, której według prezydenta doktora i jego doradców nie ma, choć działa w najlepsze, z racji na dokuczliwe upały i możliwość wykąpania się i popływania za darmo. Może się też zdarzyć, że nastolatki nie powiedzą rodzicom ani dziadkom, jak samowolnie wybrały się nad rzekę. Potrafią wspólnie wymyślić, jak wytłumaczyć mokre lub wilgotne ubrania i poplątane włosy. Nastolatki potrafią tłumaczyć to tym, że było gorąco i wylały na siebie wodę z butelki dla ochłody.
Pytania do Ratusza wysłaliśmy ponad rok temu
„Miasto Łomża w bieżącym roku odstąpiło od organizacji kąpieliska miejskiego, z uwagi na planowane prace na terenie plaży, związane z budową bulwarów. W ubiegłym tygodniu wyłoniony został wykonawca zadania na odcinku od portu do plaży, z którym w przyszłym miesiącu planowane jest podpisanie umowy i przekazanie placu budowy” - otrzymaliśmy odpowiedź z Ratusza 18. czerwca 2025. Redakcja 4lomza.pl zadała pytania, skoro idzie lato, czy władze miasta planują uruchomienie plaży miejskiej, miejsca czasowego wykorzystywania do kąpieli czy innej formy aktywności nad rzeką? W związku z tym, że nie wiadomo, kiedy faktycznie ruszą prace budowlane przy bulwarze, czy władze miasta planują w jakiś sposób obstawić plażę miejską ratownikami? Jeśli nie będzie koparek, to ludzie i tak przyjdą, czy będą w tym miejscu ratownicy? - tego także chcieliśmy się dowiedzieć, ale bez skutku. Miasto odstąpiło – a rzeka Narew nie odstąpi.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
