Muzeum w Drozdowie szykuje niespodziankę pod choinkę 2026
Przy „resztkach wystawy, która powstała 40 lat temu” dyrektor Ewa Sznejder ogłosiła podpisanie umowy na nową. Ma być nowocześnie, ale bez przesady. „Spróbujemy wyważyć proporcje między kontaktem z eksponatami a kontaktem z multimediami”. Niektóre ze znanych już łomżyńskiej publiczności eksponatów zostaną, inne trzeba będzie dokupić.
W przełomowym dla Muzeum Przyrody i Rodziny Lutosławskich w Drozdowie roku 2022 powstał nowoczesny, trzykondygnacyjny pawilon, do którego z dworu przeniosła się część przyrodnicza. „To był ten moment, kiedy mogliśmy rozdzielić historię od przyrody. Historię zostawiamy w zabytku, a przyrodę w nowoczesnym pawilonie” – mówiła dyrektor Muzeum Przyrody – Dwór Lutosławskich w Drozdowie, Ewa Sznejder. Projekt aranżacji wystawy w 2022 roku przygotowała Koza Nostra Studio z Krakowa, a scenariusz napisał dr Andrzej Górski, biolog z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, przy współpracy z Teresą Grużewską z drozdowskiego muzeum. Wystawa zostanie sfinansowana z funduszy europejskich dla Podlaskiego (1,3 mln zł), a wkład własny w kwocie ponad 700 tys. zł pokryje Powiat Łomżyński.
– Muzeum w Drozdowie jest naszą perełką – podkreślała wicestarosta Anna Gawrych, mówiąc o działaniach mających przywrócić blask sferze historycznej i przyrodniczej. – Plany związane z nową ekspozycją są bardzo ambitne. Wszystko jest zaplanowane, a teraz stawiamy kropkę nad i. Zakładam, że pod choinkę dostaniemy ten prezent – dodawała, zaznaczając, że najważniejsze jest ocalenie elementów flory i fauny regionu oraz zaprezentowanie ich w nowoczesny sposób.
Wykonawcą wystawy jest przedsiębiorstwo Deko-Bau Sp. z o.o., specjalizujące się w aranżacjach i wystawach muzealnych, a także scenografiach oraz dekoracjach teatralnych, operowych i eventowych. Firma realizowała m.in. ekspozycje dla Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, Muzeum Wody – Hydropolis we Wrocławiu, Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce czy Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku.
Prezes firmy, Krzysztof Koptyński, podkreślał, że choć każdy projekt jest sprawą indywidualną, to w przypadku drozdowskiej wystawy nie ma obaw o realizację, ponieważ – jak mówił – zajmuje się nią najbardziej doświadczony w firmie project manager, Tomasz Kamiński. Chwalił zamawiającego za to, że wie, czego chce, co dobrze rokuje na przyszłą współpracę.
Wystawa „Bliżej przyrody” zajmie dwie kondygnacje (w sumie 200 m²) w oddanym niedawno do użytku nowym pawilonie. Zaczynając od piętra, pierwsza ekspozycja przybliży wybrane zagadnienia z przeszłości geologicznej plejstocenu. Okazom kości ssaków kopalnych z naszego regionu będzie towarzyszył niemal naturalnych rozmiarów mamut włochaty na tle zimnego plejstoceńskiego stepu. Następnie nastąpi przeskok do współczesności – do centrów różnorodności biologicznej, jakimi są lasy występujące w dnie doliny i na jej obrzeżach. Łęgi i grądy mają przeogromne znaczenie, nawet jeżeli zajmują niewielkie powierzchnie, ponieważ zachowują siedliska i chronią gatunki rzadkie oraz objęte ochroną, jak np. pięciornik skalny na sąsiadujących z doliną skarpach o południowej wystawie. Wielkoformatowe wydruki umieszczone na ścianach zilustrują środowisko. Wolnostojące eksponaty zwierząt lub umieszczone w przezroczystych gablotach, ręcznie przygotowane modele kwitnących roślin oraz wiosenny śpiew leśnych gatunków ptaków pozwolą odkryć nowe detale ich piękna. Stąd ścieżka poprowadzi na spektakl wiosennych przelotów na tle rozlewisk w Dolinie Narwi, z licznymi okazami ptaków do obserwacji z bliska.
Po zejściu na parter pawilonu czeka nas niespodzianka: w pozornie ubogiej, otwartej przestrzeni rozbrzmiewać będą głosy słowika borowego, lerki i szarańczaków. Krajobraz sandrowej Równiny Kurpiowskiej z ekstensywnym rolnictwem pozwoli zaobserwować piaszczyste siedliska organizmów niezwykle wytrzymałych na skrajne warunki (4 multikioski, lupy, okazy naturalne i modele pozwolą poznać je wszechstronnie). Jednocześnie Równina Kurpiowska to ostatnie w Polsce miejsce bytowania dziewięciu par lęgowych kraski. Dla jej ocalenia konieczna jest mozaika niewielkich pól, duże połacie pastwisk, ugory, kępy drzew, miedze oraz obrzeża dróg. Wystawę zwieńczy trzyminutowy film o krasce.
Po otwarciu wystawy ma być realizowany program funkcjonalny: nowe lekcje i nowe wydarzenia włączające społeczność lokalną. „Chcemy, nawiązując do Lutosławskich, którzy wprowadzali tutaj nowoczesne metody uprawy, m.in. tunele foliowe” – przypominała dyrektor Sznejder. Dlatego do życia ma zostać powołana „Drozdowska wymiana ogrodowa”, czyli wiosenna i jesienna wymiana sadzonek, nasion oraz wiedzy.





