Zabawa studniówkowa w „Mechaniaku”
Sklepienie sali balowej w „Mechaniaku” przypominało kielich kwiatu o płatkach biało-zielonych, w środku którego krążyły kule biało-srebrzyste jak planety młodości. Elegancka młodzież w sukniach i garniturach stała dokoła, poważna i dostojna, a wzruszeni rodzice i nauczyciele siedli na krzesłach przy ścianie szczytowej. W śnieżny i mroźny wieczór mistrzowie województwa podlaskiego: uczeń „Mechaniaka” Dawid Zabłocki i Julia Wierzbowska z II LO na wstępie tańczyli walca, tango, quick stepa. Później były mowy od uczniów, rodziców, dyrektora, kwiaty dla 5 wychowawczyń i polonez.
Opiekun pary tanecznej Jacek Baczewski z Klubu TTTS Akat w Łomży kwitł, szczególnie dumny z występu Dawida i Julii, ponieważ pięknie pokazali się w jego macierzystej Szkole, gdzie bawił się na swojej studniówce w 1989 r. Wychowanek matematyka Zygmunta Gwardiaka, technik elektryk i geodeta z tytułem sprzed 37 lat, otrzymał od Rodziców szampana w podzięce za tańce pary z Akatu.
Aby tańce studniówki przeszły do legendy
W imieniu młodzieży studniówkowej, bawiącej się na balu 100 dni przed maturą w maju, wystąpili: uczeń klasy V Technikum Informatycznego Paweł Chomentowski z koleżanką Julitą. Ich przemowy zawierały dużo ciepłych słów pod adresem dyrekcji i nauczycieli, których praca stanowi fundament pod przyszłość maturzystów. Julita i Paweł dziękowali za zapewnienie dobrych warunków do nauki w bezpiecznej Szkole, obecność, wsparcie, dobre słowo, cierpliwość, motywację. Także pracownicy administracji i obsługi zasłużyli na wdzięczność nastolatków za: porządek, czystość, spokój, pomoc w załatwianiu spraw formalnych i uśmiechy w codziennym życiu. Rodzice usłyszeli podziękowania za opiekę i troskę o swoje latorośle, za radość z sukcesów córek i synów i pocieszanie w smutkach. Młodzież życzyła też sobie nawzajem, by tańce studniówki przeszły do legendy, a jutro nie istniało.
Dyrektor Kocoń w pierwszej parze poloneza
Przewodnicząca Rady Rodziców Małgorzata Konopka podziękowała za lata pracy dla dobra dzieci w Zespole Szkół Mechanicznych i Ogólnokształcących nr 5 imienia Józefa Piłsudskiego. Na kwiaty i wdzięczność zasłużyli: dyrektor Jacek Kocoń, wicedyrektor Ewa Fronc – Romaniuk, wicedyrektor Wioleta Cwalina i kierownik kształcenia zawodowego Andrzej Borawski. Piękne bukiety wręczyli piątoklasiści techników, zaś kwiaty przyjęły ze wzruszeniem wychowawczynie: Sylwia Kobylińska od klasy V i; Monika Fabiszewska od V m; Elżbieta Mikołajczyk od V e, f; Marzena Cieplińska od V p; Małgorzata Romanik – Sutowska od V s, TG. W imieniu Rodziców klas V głos zabrała Emilia Jasińska, wzruszona do łez, kiedy popatrzyła na młodych ludzi, przed którymi całe życie... Rodzice nie prowadzą już za rączkę, ale towarzyszą w wyborach, w drodze na 100 dni przed maturą. Mama nazwała ich studniówkę „preludium Waszej dorosłości”, życząc pięknych wspomnień na całe życie.
Dyrektor ZSMiO nr 5 w Łomży Jacek Kocoń powitał gości i zapowiedział młodzieży, że to będzie niepowtarzalna noc, temat wspomnień, przeżyć, radości na lata. Wyraził nadzieję, że młodzi spełnią marzenia rodziców i nie zawiodą nauczycieli, że czas studniówki okaże się sprawdzianem na ocenę celującą. Dyrektor „Mechaniaka”, który miał jasne życzenie dla wszystkich, aby zabawa odbyła się w szacunku i przyjaźni do białego rana, żartując, że „śnieg nas zasypie i nie wyjdziemy ze Szkoły”.
Bawili się na studniówce w parze i bez pary
Sympatyczny Paweł Chomentowski z klasy V informatycznej po przemowach, polonezie i walcu na sali, gdy uczestnicy udali się do klas na ciepły posiłek, powiedział nam, że od początku chciał brać udział w studniówce. Nie zważał na to, czy będzie z partnerką, czy bez, bo zależało mu, żeby z jego klasy jak najwięcej osób bawiło się na jedynym takim balu w życiu. Mimo że kilkunastu chłopców z „Mechaniaka” nie tańczyło poloneza, Paweł cieszył się, że przyszli na studniówkę, choć nie mieli pary, żeby bawić się i być jednak razem. Cieszyła się matematyczka Sylwia Kobylińska, dla której jako wychowawczyni to 3. studniówka, po zabawach w Katolickim Liceum i LO w Jedwabnem.
Ciekawostką studniówki 2026 w „Mechaniaku” było odróżnienie kolorystyczne klas: dziewczęta na nadgarstku miały kotylion kwiatowy w kolorze muszki kolegi w parze, np. czerwony, zielony, złoty.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146




















































