Łomżyński szpital przyjmuje normalnie i zaprasza do siebie pacjentów z Ostrołęki
Szpital Specjalistyczny w Ostrołęce od 1 grudnia ogranicza przyjęcia i przesuwa zaplanowane zabiegi. Łomżyńska lecznica pracuje normalnie i zaprasza do siebie pacjentów z Ostrołęki.
Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Ostrołęce — podobnie jak wiele placówek w kraju — z powodu wyczerpanych limitów finansowania z NFZ wstrzymał planowane przyjęcia pacjentów i przesunął je na przyszły rok. Od 1 grudnia placówka przyjmuje wyłącznie osoby w stanie zagrożenia życia lub wymagające natychmiastowej hospitalizacji.
Inne podejście do kwestii nadwykonań prezentuje dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.
– Zwiększenie przychodów i utrzymanie kosztów w ryzach jest kluczowe dla poprawy sytuacji finansowej szpitala – mówi Dariusz Domasiewicz, dyrektor placówki, zapraszając pacjentów z okolicznych ośrodków na procedury nielimitowane. Jego zdaniem wstrzymywanie lub zmniejszanie liczby przyjmowanych pacjentów pogarszałoby sytuację finansową jednostki, ponieważ koszty stałe pozostałyby niezmienne, a przychody by spadły.
– Pieniądz idzie za pacjentem, więc trzeba robić swoje – podkreśla dyrektor.
NFZ nie płaci za nadwykonania na bieżąco, ale szpital liczy, że – podobnie jak w poprzednich latach – środki te zostaną wypłacone z opóźnieniem. Za 2024 rok około 20 mln zł z nadwykonań wpłynęło na konto placówki na przełomie marca i kwietnia. Opóźnienia w płatnościach zmuszają jednostkę do posiłkowania się kredytami, lecz ostatecznie pieniądze trafiają do szpitala.
Większość zabiegów i operacji w łomżyńskiej lecznicy wykonywana jest na bieżąco, zwykle w terminie do miesiąca. Niektóre procedury wymagają jednak dłuższego oczekiwania — np. na operację przegrody nosa można zapisać się na połowę przyszłego roku, a na operację zaćmy na wrzesień 2026 roku.
Dyrektor Domasiewicz chwali skuteczność SMS-owego systemu przypominania o wizytach, który — jego zdaniem — pozwolił skrócić kolejki do poradni o niemal połowę.
Rząd zdecydował ostatnio o przekazaniu dodatkowych 3,5 mld zł do NFZ. Jak ocenia Jakub Kosikowski z Naczelnej Rady Lekarskiej, zmniejsza to lukę budżetową do około 10,5 mld zł.
