Łomża uczciła 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości
W Łomży odzyskanie niepodległości ma twarz 21-letniego Leona Kaliwody, który u progu wolności stracił życie. Tradycyjnie uroczystości rocznicowe odbywają się pod tablicą, przypominającą ofiarę z życia młodego Polaka dla ojczyzny.
Zanim wybrzmiał hymn Polski pod Tablicą ku pamięci Leona Kaliwody, pół godziny wcześniej złożono kwiaty pod tablicą marszałka Józefa Piłsudskiego na Domku Pastora przy ul. Krzywe Koło.
– Leon Kaliwoda zginął na progu wolności, 11 listopada 1918 roku. Był drużynowym pierwszej drużyny harcerskiej imienia Tadeusza Kościuszki i komendantem 10. Okręgu Polskiej Organizacji Wojskowej – przypomniała prowadząca uroczystości major Emilia Brzozowska. – Pamięć o nim w Łomży jest wciąż żywa i pielęgnowana. Co roku spotykamy się w tym symbolicznym miejscu, by oddać mu hołd i potwierdzić nasze przywiązanie do wolności i tradycji narodowej.
Przemówienia okolicznościowe wygłosili przedstawiciele władz samorządowych i państwowych, którzy w swoich wystąpieniach podkreślali znaczenie wspólnoty, odpowiedzialności i patriotyzmu w dzisiejszych czasach.
Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski przypomniał, że niepodległość nie była darem przypadku, lecz wynikiem jedności i odwagi. – Odzyskanie niepodległości było efektem wiary w to, że wspólny cel może przezwyciężyć wszelkie różnice. To właśnie wspólnota, nie egoizm, przywróciła nasz kraj światu – mówił. Zwrócił też uwagę, że dziś, wobec napiętej sytuacji geopolitycznej, „pokój nie jest dany raz na zawsze” i że „naszym obowiązkiem jest strzec interesów Rzeczypospolitej i mądrze dbać o jej niezależność”. Mówiło o działaniu samorządu lokalnego, który pozyskuje fundusze na poprawę infrastruktury obronnej.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w liście skierowanym do uczestników uroczystości przypomniał, że „pragnienie wolności jest jednym z filarów naszej narodowej tożsamości” i że żołnierze Wojska Polskiego „każdego dnia stają na straży bezpieczeństwa ojczyzny i są żywym dowodem na to, że duch polskiego patriotyzmu jest nieugięty”.
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski podkreślił, że Święto Niepodległości jest dniem radości i wspólnoty:
– To jedno z najpiękniejszych świąt, bo mówimy o odzyskaniu niepodległości, a nie o wojnie. Ale pamiętajmy, że to dzięki zaangażowaniu i miłości do ojczyzny dziś żyjemy w wolnej Polsce.

Zwrócił też uwagę, że współczesne bezpieczeństwo to nie tylko armia, ale także „bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne”, dziękując rolnikom za ich codzienną pracę. Apelował, by „niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, wykonujmy swoją pracę jak najlepiej, żeby ona przyniosła efekty, które nie będą tylko widoczne dziś, ale za rok, pięć czy kolejne dziesięciolecia”. Powołując się na słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego przypomniał, że „nie ma wolności bez odpowiedzialności i nie ma ojczyzny bez odpowiedzialnych obywateli”.
Posłanka na Sejm RP Alicja Łepkowska-Gołaś przypomniała, że niepodległość wymaga nieustannej troski:
– Niepodległość nie jest darem raz zdobytym. Wolność wymaga odpowiedzialności za słowa, decyzje i postawy. Polska była najsilniejsza wtedy, gdy potrafiła budować wspólnotę ponad różnicami – mówiła. Dodała również, że współczesny patriotyzm to „działanie tu i teraz – w domu, w szkole, w miejscu pracy”.
Chwaliła obecny rząd, ze w 2026 roku aż 5% PKB przeznacza na bezpieczeństwo narodowe. „To przykład odwagi i dalekowzroczności, który inspiruje inne państwa naszego kontynentu. W czasach, gdy świat staje się nieprzewidywalny, Polska pokazuje, że wolność wymaga nie tylko pamięci o przyszłości, lecz również mądrego działania na rzecz przyszłości”.
Z kolei posłanka Bogumiła Olbryś przypomniała, że „wolność nie jest nam dana raz na zawsze”, a „Polacy nie utracili tego co najcenniejsze - wiary w odzyskaniu wolności”. – O tę wolność musimy zabiegać, chronić ją i robić wszystko dla przyszłych pokoleń. Każdego dnia możemy coś zrobić dla ojczyzny – poprzez codzienny szacunek, pracę i odpowiedzialność – podkreśliła.
– Wolność i niepodległość to wartości, które od zawsze łączyły Polaków. Dziś naszą rolą jest uświadamianie sobie, że wolność jest sumą naszych działań, odpowiedzialnych decyzji i gotowości do rezygnacji z własnych korzyści na rzecz dobra wspólnego – napisał wojewoda podlaski Jacek Brzozowski, którego list odczytał kierownik delegatury w Łomży Krzysztof Karwowski.
Członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek mówił o miłości do ojczyzny zakorzenionej w historii i doświadczeniu pokoleń. – Kochamy naszą ojczyznę za jej historię – od ojców niepodległości, przez bohaterów drugiej wojny światowej, po ruch Solidarności. Dziś jesteśmy silnym państwem w silnej Unii Europejskiej i wierzę, że tak pozostanie – powiedział.
Uroczystość zakończył apel pamięci i salwa honorowa, po której delegacje złożyły kwiaty pod tablicą upamiętniającą Leona Kaliwodę.
Major Emilia Brzozowska podkreśliła symboliczny wymiar tego momentu. – Niech apel pamięci będzie wyrazem wdzięczności i czci dla wszystkich, którzy oddali życie za wolność i niepodległość ojczyzny. Niech przypomina, że wolna Polska rodziła się z ofiary, odwagi i marzeń o niepodległości.
Wspólne odśpiewanie „Marszu Pierwszej Brygady” zakończyło uroczystości w duchu wspólnoty i patriotycznej dumy. Następnie delegacje przeszły do łomżyńskiej Katedry, gdzie bp. Janusz Stepnowski odprawił msze świętą w intencji ojczyzny.




































































