Przejdź do treści Przejdź do menu
niedziela, 25 stycznia 2026 napisz DONOS@

Patriotyczne zaklęcia

„Wolność – powtarzają politycy – nie jest dana raz na zawsze. Trzeba o nią walczyć, pielęgnować, bronić.” W każdą rocznicę odzyskania niepodległości słyszymy te same frazy, wypowiadane z powagą niczym zaklęcia. W tym roku, jak i w poprzednich, szczególnie modne było wezwanie do jedności. „To właśnie wspólnota, nie egoizm, przywróciła nasz kraj światu” – mówił prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. – „Niepodległość to także wolność słowa, prawo do mówienia prawdy, do dyskusji, do różnicy poglądów” – podkreślał.

Piękne słowa. Szkoda tylko, że z tym „prawem do różnicy poglądów” w praktyce bywa różnie – czego szczególnie doświadcza 4lomza.pl, chociażby poprzez brak zleceń. Drobiazg, radzimy sobie bez tego, ale w szerszym świetle stawiający polityczne zapewnienia włodarza.

Tegoroczne obchody, jak zwykle, pełne były konsyliacyjnych tonów i wezwań do wspólnoty. I dobrze – w końcu od tego są święta narodowe. Gorzej, gdy słowa te stają się tylko pustą formą, wygodnym rytuałem, który nie zobowiązuje do niczego poza ładnym gestem w stronę kamer.

„Panie pułkowniku Wołodyjowski… Larum grają! Wojna!” – to dramatyczne wezwanie z pogrzebu Małego Rycerza w powieści Pan Wołodyjowski Henryka Sienkiewicza znamy wszyscy.

Larum słychać także dziś – obrazy wojny za wschodnią granicą przewijają się niemal codziennie. Wróg jest coraz bliżej, a mimo to wciąż słychać głosy: „może ominie”, „może to nie nasza sprawa”.

A jeśli nie ominie?

Większość politycznych przemówień – poprawnych, patetycznych, przewidywalnych – zdawała się tego larum nie słyszeć. Jedynie biskup zdobył się na refleksję o obowiązku wobec państwa, także w wymiarze służby wojskowej.

„To temat niewygodny dla wszystkich partii” – zauważył. I może właśnie dlatego mógł to powiedzieć ktoś, kto nie musi za dwa czy cztery lata startować w wyborach.

Wybieramy tchórzy?

Na Ziemi Łomżyńskiej szczególnym szacunkiem otacza się Romana Dmowskiego – podkreśla jego zasługi w odzyskaniu niepodległości, przypomina Myśli nowoczesnego Polaka i Obowiązki polskie.

Historyk Tomasz Szymański, specjalista od Dmowskiego, zapytany, jak dziś odnalazłby się współtwórca polskiej państwowości, odpowiada:

– Byłby zapewne orędownikiem polityki merytorycznej i przeciwnikiem politycznego kiczu. Stawiałby na ideę i strategię, a nie na bylejakość czy odwoływanie się do niskich instynktów.

– Populizmu? – dopytuję.

– Tak. Trudno nie odnieść wrażenia, że takich postaw w naszej polityce dziś dramatycznie brakuje.

Co roku przy okazji obchodów – szczególnie majowych – łatwo przychodzi potępiać Targowicę, symbol zdrady narodowej. Znacznie trudniej rozpoznać jej współczesne odpowiedniki.

Bo czy populizm, który tak dobrze ma się w XXI wieku, nie jest nową formą Targowicy?

Czy ci, którzy dla kilku punktów sondażowych gotowi są podsycać emocje społeczne – nierzadko inspirowane na Kremlu – i dzielić wspólnotę, naprawdę służą Polsce?

Dziś niemal wszystkie strony politycznego sporu zgadzają się w jednym: Polska toczy wojnę hybrydową z Rosją.

Michał Fedorowicz z Res Futura, na podstawie systematycznych badań internetu, stwierdził, że w dniu ataku dronowego Polacy przegrali bitwę w infosferze. Rosjanie, dzięki sprawnej propagandzie i „przydatnym idiotom”, skutecznie narzucili swoją narrację. 

Podczas wojny – także hybrydowej – zabezpieczanie tej sfery, podobnie jak panowanie w powietrzu czy ochrona granicy, powinno być obowiązkiem państwa.

Ukraińcy, walcząc z najeźdźcą, potrafią niszczyć centra logistyczne. Polska – choć wysyła człowieka w kosmos – wciąż nie potrafi skutecznie powstrzymać, a nawet znacząco ograniczyć, rosyjskiej propagandy.

Liczymy na zaklęcia?

Marek Maliszewski


 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę