Co z kamerami na komisjach?
Mieszkańcy Łomży nie będą mogli przez internet przysłuchiwać się dyskusjom radnych w komisjach, bo prezydent przerzuca sprawę na Radę Miejską, oczekując określenia zasad. Radny Piotr Modzelewski, który składał interpelację w tej sprawie, uważa, że strach przed weryfikacją pracy radnych przez mieszkańców powstrzymuje działania rządzących miastem.
Działalność organów gminy jest jawna – pisze radny Piotr Modzelewski w interpelacji skierowanej do prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego i przypomina, że jawność obejmuje prawo obywateli do uzyskiwania informacji, dostępu do dokumentów, wstępu na sesje rady gminy czy posiedzenia komisji.
Choć obrady Rady Miejskiej są transmitowane, to zdaniem radnego „najważniejsza część merytorycznej pracy radnych odbywa się podczas posiedzeń komisji”. To tam analizowane są projekty uchwał, omawiane problemy czy padają argumenty i propozycje zmian. Przypomina, że wielokrotnie podczas obrad RM wskazywano, że „komisje są od dyskusji, a sesja nie jest miejscem na prowadzenie długich debat”.
W zapoznaniu się z przebiegiem procesu decyzyjnego i – w tym kontekście – w ocenie rzeczywistej aktywności radnych mają, zdaniem Modzelewskiego, pomóc transmisje obrad komisji.
„W efekcie mieszkańcy Łomży otrzymywaliby bardziej kompletną i rzetelną informację o sprawach miasta”.
Radny Piotr Modzelewski chce, aby Miasto Łomża transmitowało wszystkie posiedzenia komisji i je archiwizowało.
W odpowiedzi na interpelację, podpisanej z upoważnienia prezydenta przez jego zastępcę Piotra Serdyńskiego, napisano, że do przeprowadzania transmisji dostosowana jest jedynie sala konferencyjna nr 213. Mała sala obrad, w której najczęściej odbywają się posiedzenia komisji Rady, nie jest wyposażona w kamerę i nie posiada odpowiedniego nagłośnienia. Dostosowanie jej wymagałoby zakupu odpowiedniego sprzętu. Koszty zwiększyłaby także konieczność zapewnienia transkrypcji nagrań, dlatego Ratusz wskazuje więc na konieczność zabezpieczenia pieniędzy w budżecie miasta.
Przy jednej sali przystosowanej do transmisji pojawiłyby się także problemy organizacyjne. Wszystkie posiedzenia musiałyby odbywać się w sali konferencyjnej, nie mogłyby obradować jednocześnie dwie komisje, nie byłoby też możliwości organizowania posiedzeń w dniu sesji Rady Miejskiej ze względu na konieczność przygotowania sali.
W odpowiedzi wskazano, że „zasady działania komisji rady miejskiej, w tym organizację posiedzeń czy sposób ich zwoływania, jak i prowadzenia obrad komisji określa Rada Miejska w statucie, dlatego wskazane byłoby, aby to Rada Miejska określiła również zasady przeprowadzenia transmisji komisji”.
Podsumowując, decyzję co do wprowadzenia transmisji Ratusz pozostawia Radzie Miejskiej, która może określić odpowiednie zasady w statucie miasta.
– Hipokryzja – kwituje radny Piotr Modzelewski. Radny zwraca uwagę, że kilkaset tysięcy wydaje się na „zbędne rzeczy”, więc środki na transmisje nie powinny być problemem. Chyba że działania te blokuje strach przed weryfikacją pracy radnych miejskich w komisjach.
Ustawa nie nakazuje samorządom transmitowania posiedzeń komisji – obowiązek taki dotyczy sesji rady. Nie oznacza to jednak zakazu. MSWiA wskazywało, że gmina może w swoim statucie wprowadzić obowiązek transmitowania i utrwalania posiedzeń wszystkich lub wybranych komisji. Również Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że nagrania pozwalają mieszkańcom poznać nie tylko ostateczną decyzję, ale także argumenty i stanowiska radnych, które do niej prowadziły.
