Najnowocześniejsza hala remontowa Wojska Polskiego otwarta w Łomży
– To kamień milowy w modernizacji Wojska Polskiego – napisał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz o oddaniu do użytku nowoczesnej hali remontowej w Łomży. – Czekaliśmy na ten moment 978 dni – przypominał płk Paweł Gałązka, dowódca 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego, który 24 maja 2022 roku z nadzieją wbijał łopatę inicjującą budowę. Od rozformowania do odbudowy potencjału
W 2011 roku rozformowano 1. Warszawską Dywizję Zmechanizowaną, w skład której wchodził 1. Batalion Remontowy w Łomży. Żołnierska życzliwość i sympatia w Ministerstwie Obrony Narodowej – jak wspomina płk Piotr Wolański, dowódca tamtego batalionu – sprawiły jednak, że ocalały przynajmniej warsztaty.
18. Łomżyński Pułk Logistyczny – młoda jednostka, duże zadania
18. Łomżyński Pułk Logistyczny powołano 29 kwietnia 2019 roku i osadzono w strukturach 18. Dywizji Zmechanizowanej. Po 15 latach od rozformowania batalionu i niemal siedmiu od powołania pułku w Łomży oddano do użytku prawdopodobnie najnowocześniejszą halę remontową w Wojsku Polskim. Za 186 mln zł powstał obiekt o powierzchni ponad 12 tys. m² – w pełni zautomatyzowany, z 12 stanowiskami remontowymi, w tym ośmioma z podnośnikami hydraulicznymi, zdolnymi unieść sprzęt o masie do 80 ton. Nową halę wyposażono także w 40-tonową suwnicę. Dla porównania, w starej hali możliwe było podnoszenie ładunków o masie zaledwie 10 ton.
Abramsy, K9 i „Twarde” – pełne spektrum sprzętu
Głównym zadaniem 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego, a tym samym Batalionu Remontowego, jest obsługa 18. Dywizji Zmechanizowanej, tzw. „Żelaznej Dywizji”. Na jej wyposażeniu znajdują się m.in. czołgi Abrams oraz armatohaubice K9. To właśnie ten sprzęt będzie serwisowany w Łomży.
Podczas uroczystości można było jednak zobaczyć również naprawiane bojowe wozy piechoty BWP-1 oraz polski czołg PT-91 „Twardy”. Tak szeroka rozpiętość sprzętowa stanowi ogromne wyzwanie dla pracujących w hali żołnierzy i specjalistów. Obok kilkuset żołnierzy 18. Batalionu Remontowego pracuje tu kilkudziesięciu pracowników cywilnych. – Bez was nie byłoby sprawnej armii, sprzętu, logistyki ani bezpieczeństwa Polek i Polaków – podkreślał wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda.
„To nie jest tylko budynek, to są nasze możliwości”
– Czekaliśmy na ten moment 978 dni – mówił ponownie płk Paweł Gałązka, który dowodzi jednostką od września 2019 roku. Przypomniał, że mimo młodego wieku pułk realizuje bardzo wiele zadań, również na polskiej granicy, a jego żołnierze pełnią służbę także poza granicami kraju.
– To nie jest tylko budynek, to są nasze możliwości – podkreślał dowódca. – Sprzęt się eksploatuje i prędzej czy później musi trafić na obsługę albo naprawę. Ta hala to zapewnia.
Już dziś łomżyński pułk serwisuje broń strzelecką, maski gazowe, noktowizję, lornetki oraz pojazdy kołowe i gąsienicowe. W ciągu roku transport do ciężkiego sprzętu w jednostce pokonuje kilka milionów kilometrów.
Wisienka na torcie infrastruktury
Nową halę dowódca określił mianem „wisienki na torcie”. Obiekt wyposażono w wysokospecjalistyczne narzędzia do diagnostyki pojazdów i uzbrojenia. Obok powstały m.in. komora do zdzierania lakieru, lakiernia, myjnia, hamownia, śrutownia oraz magazyn wielobranżowy.
W planach są kolejne inwestycje: mniejsza hala dla pojazdów kołowych, garaż, place manewrowe, drogi, a także żołnierska stołówka i hala sportowa.
Jedna z najbardziej zaawansowanych inwestycji w armii
– To jedna z najbardziej zaawansowanych inwestycji remontowo-serwisowych w polskiej armii – napisał w liście do uczestników uroczystości wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że nowa hala będzie sercem logistycznego wsparcia dla 18. Dywizji Zmechanizowanej, umożliwiając konserwację i remonty najnowocześniejszego sprzętu.
Wiceminister Paweł Bejda przypomniał, że budżet MON w 2026 roku wynosi ponad 200 mld zł, a 186 mln zł wydane na inwestycję w Łomży to „dobrze wydane pieniądze podatników”.
Wstęgę otwierającą nową halę przecięli m.in.: sekretarz stanu w MON Paweł Bejda, dowódca 18. Dywizji Zmechanizowanej gen. dyw. Arkadiusz Szkutnik, szef zarządu logistyki Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych płk Janusz Filipek, dowódca 18. ŁPL płk Paweł Gałązka, dowódca Batalionu Remontowego ppłk Karol Kurowski oraz dyrektor realizacji projektów w firmie Adamietz Beata Jakubowska. W uroczystości wzięli udział żołnierze łomżyńskiego Pułku oraz poseł Bogumiła Olbryś, członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek, starosta łomżyński Lech Marek Szabłowski, zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński, przewodniczący Rady Miejskiej Łomży Wiesław Grzymała, dyrektor POR ARiMR Adam Frankowski, sekretarz Gminy Piątnica i matka chrzestna sztandaru jednostki Maria Dziekońska oraz dyrektor ZSEiO nr 6 w Łomży Paweł Drożyner. Ministra rolnictwa i rozwoju wsi posła Stefana Krajewskiego reprezentowała szefowa jego biura Marlena Siok. Po przecięciu wstęgi otworzyły się drzwi, za którymi stał czołg Leopard.
Duma byłych dowódców
– Żal, że gdy nosiło się mundur, czegoś takiego nie było – przyznał wzruszony płk rez. Robert Rettinger, były dowódca 1. Łomżyńskiego Batalionu Remontowego. Dumy z obecnego stanu jednostki nie krył także inny były dowódca, płk Piotr Wolański. – Logistyków i zbrojeniowców szkoli się latami – podkreślał. Choć z przykrością patrzył na dawne okrajanie armii, to dziś z radością i dumą patrzy na oddane do służby nowe obiekty.
– Sprawny sprzęt to sprawne wojsko, a sprawne wojsko to wyższy poziom gotowości bojowej i bezpieczeństwa państwa – podsumowuje kpt. Natalia Fiedoruk z 18. ŁPL. – Jako armia gramy do jednej bramki. W zależności od potrzeb i rozkazów będziemy wspierać także inne jednostki.




































