Łomżyniacy nie chcą Strefy Płatnego Parkowania
Mieszkańcy Łomży, poza nielicznymi wyjątkami, nie chcą w mieście Strefy Płatnego Parkowania. Taki wniosek płynie z lektury postulatów zgłaszanych podczas lipcowych konsultacji. W SPP mieszkańcy starej części widzą dodatkowy podatek za mieszkanie w centrum, który może przyczynić się do spadku zainteresowania tą częścią miasta i kłopotami zlokalizowanego tu biznesu.
Władze miasta nie przekonały Łomżan (otwarte pytanie na ile próbowały) do utworzenia Strefy Płatnego Parkowania w mieście. Z opublikowanego podsumowania konsultacji, które od 7 do 31 lipca przeprowadzano za pomocą miejskich stron internetowych oraz spotkania w Hali Kultury wynika, że zdecydowana większość uznała Strefę za nieżyciową i znacząco negatywnie ingerującą w ich sytuację bytową i biznesową. Boją się wzrostu kosztów życia, a prowadzący biznes odpływu klientów i w konsekwencji bankructwa.
Niezadowolenie z pomysłu władz miasta zauważyli także urzędnicy, którzy w swoim podsumowaniu wskazują, że większość wypowiadających się jest przeciw. „Nie pozostawia wątpliwości, że opublikowany projekt SPP wymaga zmian i przynajmniej częściowego złagodzenia wstępnych założeń. Wskazane jest zarówno dostosowanie cennika do możliwości finansowych przeciętnego mieszkańca Łomży, jak też ponowne przeanalizowanie kwestii obszaru planowanej SPP i możliwe jej zredukowanie”.
Urzędnicy zapowiadają wnikliwą analizę otrzymanych 65 wniosków i postulatów, które wpłynęły na 45 wypełnionych formularzach. Złożono także szereg pism i petycji poza przyjętymi formularzami, które jak czytamy - „zostały potraktowane na równi z wnioskami składanymi na formularzach”.

Łomżyniacy o Strefie Płatnego Parkowania
Zestawienie opinii otwiera wniosek by płatny parking wprowadzić przy łomżyńskim rejonie energetycznym, ponieważ „zajeżdżając tam załatwić sprawy nie ma miejsc”. Miasto odpowiadając na ten wniosek nie widzi jednak możliwości włączenia drogi wewnętrznej i parkingu obok PGE do SPP. Inna osoba, która deklarowała poparcie dla SPP, uzasadniała je brakiem możliwości parkowania. Nie wskazała jednak o jaką lokalizację chodzi. Pomysł poparli także przedsiębiorcy z ul. Długiej (25 podpisów), którzy wnioskują o wprowadzenie płatnych miejsc, ale z zastosowaniem rozsądnych stawek z bezpłatnymi minutami.
Zdecydowana większość biorących udział w konsultacjach sprzeciwia się jednak wprowadzaniu Strefy Płatnego Parkowania. Zdaniem kilku opinii SPP na ul. Skłodowskiej 1B. „SPP odstraszy, zniechęci klientów, którzy korzystają z usług firm tutaj się znajdujących”. W odpowiedzi Miasto Łomża obiecuje przeanalizować możliwość ograniczenia zasięgu SPP w uzgodnieniu z instytucją finansującą. Sprzeciw wprowadzania SPP dotyczy wielu lokalizacji, np: Al. Piłsudskiego, Bema, Kopernika, Pl. Niepodległości, Wiejskiej, czy Nowogrodzkiej,
Ostrzegają, że wprowadzenie SPP odbije się negatywnie na okolicznych ulicach osiedlowych, na których zaczną parkować auta. Tu jednak zapowiada się zmiana. Zarządcy nieruchomości coraz głośniej mówią o zamykaniu „dla przyjezdnych” osiedlowych parkingów.
Obok wyłączeń pojawiły się postulaty włączenia nowych ulic, np.: Kierzkowa, Zatylna i Woziwodzka (parkingi przy Ratuszu), Giełczyńska, Nowa (przy dawnym Urzędzie Wojewódzkim), Targowisko Miejskie, czy Wyszyńskiego przy Parku Wodnym.
Oddzielną grupę stanowią postulaty odnoszące się do cen. Jedni piszą o zbyt wysokich opłatach i postulują znaczące ich obniżenie, inni o zwolnieniach do zera zł. Ewentualne obniżki miałyby przysługiwać urzędnikom, pracownikom instytucji miejskich, pracowników firm czy mieszkańcom.
Kilka osób postulowało 15 – 30 min bezpłatnego parkowania, by w tym czasie załatwić sprawy w Ratuszu, ewentualnie zrobić zakupy.
Postulowano opłacanie parkowania za pomocą popularnych aplikacji.
Kilka razy pojawił się postulat bezpłatnego parkowania dla mieszkańców miasta. Zdaniem urzędników spełnienie tego postulatu pod znakiem zapytania stawiałoby sens SPP. Bezpłatnego parkowania chcą także dla pojazdów DPS, innych instytucji czy dla uczestników Przeglądu Piosenki Religijnej Domów Pomocy Społecznej organizowanej raz do roku.
Częstym argumentem przeciw wprowadzeniu SPP jest obawa przed wzrostem kosztów prowadzonej działalności. Wskazują, że może to wpłynąć na ceny produktów i usług dla klientów, albo utrudnić prowadzenie działalności i obniżyć rentowność na terenie SPP. Inni piszą o odstraszaniu klientów. „Spadek obrotów, spadek liczby klientów, frustracja klientów, osłabienie lokalnego biznesu, niezadowolenie klientów” - wylicza jedna z opinii złożona 10 lipca. Nie brak głosów o zaburzeniu konkurencyjności.
Wielu biorących udział w konsultacjach nie rozumie dlaczego ich ulica zalazła się w SPP i jakie zasady stoją za tymi wyliczeniami. Decyzja władz miasta wydaje im się niezrozumiała i nielogiczna. Wytykają brak odniesienia w stawkach do innych, porównywalnych miast. Są opinie stwierdzające, że SPP skutecznie odstraszy mieszkańców od spędzania czasu w centrum miasta, a przerzuci do galerii, gdzie parkingi są darmowe. „Stary Rynek ryzykuje wymarcie” - czytamy. Wielu mieszkańcom brakuje rzeczowej analizy, ponieważ ich zdaniem, w wielu wskazanych miejscach nie ma problemów z rotacją pojazdów czy parkowaniem. Co więcej, zwracają uwagę, że wprowadzenie takich ograniczeń powinno iść w parze z rozwojem sieci komunikacyjnej. Pytają o rzeczywiste cele wprowadzenia tego działania.
Jedna z osób poprosiła o wyjaśnienia prezydenta Łomży, który wg niej w przeszłości deklarował brak potrzeby wprowadzania SPP. Pyta o merytoryczne powody zmiany stanowiska. Urzędnicy ustosunkowując się do opinii zauważają, że z każdym rokiem przybywa pojazdów na naszych drogach (nie precyzują czy Łomży czy w ogóle), a wpływ na decyzję władz ma „zielony transport” i co za tym idzie elektryczne autobusy, rowery miejskie oraz Park&Ride.
Mieszkańcy bloku przy ul. Kopernika 6 (23 podpisy) postulują wykluczenie z SPP parkingów pod swoim blokiem. Wskazują, że obok są parkingi, które pominięto, a dobrze nadają się do SPP. Ich zdaniem abonament roczny dla mieszkańców powinien wynosić 20-30 zł. W innym przypadku jest to rodzaj podatku za mieszkanie w centrum, który stawia ich w nierównej sytuacji. Dodatkowy para podatek, albo opłata nie wiąże się z żadnym dodatkowym świadczeniem.
Dla większości opinii Ratusz ma podobną odpowiedź, że Miasto Łomża przeanalizuje możliwość ograniczenia zasięgu SPP w uzgodnieniu z instytucją finansującą zadanie. Z kolei wysokość opłat ma zostać poddana ponownemu przeanalizowaniu. Wskazywany przez mieszkańców brak merytorycznych kryteriów, ponownie może skończyć się nieakceptowalnymi stawkami, gdzie np. roczny podatek od 64 metrowego mieszkania w bloku wynosi około 70 zł, a możliwość parkowania pod tym blokiem wg. zaproponowanych stawek aż 900zł.
W podsumowaniu konsultacji czytamy, że „wszystkie wnioski będą wnikliwie przeanalizowane i część postulatów zostanie uwzględniona w przygotowywaniu projektu uchwały Rady Miejskiej”.
