Mieczysław Mazur i Stanisław Kędzielawski z Nagrodami Marszałka Województwa
Podczas uroczystej gali wręczenia Nagród Marszałka Województwa Podlaskiego w dziedzinie twórczości artystycznej, uhonorowano 14 wybitnych osobowości kultury. W tym gronie znaleźli się dwaj cenieni twórcy związani z Łomżą: witrażysta Mieczysław Mazur oraz grafik i malarz Stanisław Kędzielawski.
Doroczne nagrody to wyraz uznania dla osób, które swoją pracą chronią dziedzictwo kulturowe regionu i promują województwo podlaskie na arenie ogólnopolskiej.
– Ta nagroda pokazuje, jak nasz wielokulturowy i wieloreligijny region jest bogaty w działalność artystyczną oraz jak ważne jest nasze dziedzictwo kulturowe. Dziękuję państwu za waszą działalność artystyczną, w którą wplatacie te cenne wątki kulturowe – mówił podczas gali Marszałek Łukasz Prokorym, podkreślając, że nagrody są symbolicznym gestem wdzięczności samorządu.
Władze województwa zaznaczyły również, jak istotny wymiar finansowy ma wspieranie kultury w regionie. Jacek Piorunek, Członek Zarządu Województwa Podlaskiego przypomniał, że Podlaskie przeznacza na ten cel rocznie około 170 mln zł i może pochwalić się najwyższymi w kraju wydatkami na kulturę w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
Mistrzowie z Łomży
Wśród laureatów szczególną uwagę zwracają dwaj artyści, którzy od dekad kształtują krajobraz kulturalny Łomży.
Mieczysław Mazur to jeden z najwybitniejszych polskich witrażystów, który z Łomżą związał się po 1975 roku. Od ponad pół wieku łączy malarstwo i rzemiosło, tworząc harmonijne, świetlne dzieła. Jego monumentalne prace zdobią ponad 20 świątyń w całej Polsce (m.in. w Łomży, Białymstoku czy Augustowie). W 1983 roku założył w Łomży jedną z pierwszych w regionie pracowni witrażu. Odznaczony medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Swoje projekty i narzędzia przekazał m.in. Muzeum Diecezjalnemu, pozostawiając trwałe świadectwo pracy człowieka, który „podporządkował życie światłu przechodzącemu przez barwione szkło”.
Stanisław Kędzielawski to wybitny rysownik, malarz i wieloletni pedagog łomżyńskiego „Plastyka”. Nazywany „mistrzem kreski”, w swoich pracach łączy ołówek, tusz i węgiel, poruszając tematykę przemijania i ludzkiej natury. Absolwent krakowskiej ASP (filia w Katowicach).
- Niezwykle cenię twórczość Stanisława Kędzielawskiego, laureata Brązowego Medalu Zasłużony Kulturze Gloria Artis (2011) i Nagrody Prezydenta Łomży (2014). Z satysfakcją odbieram kolejny wyraz uznania dla jego dokonań: Nagrodę Marszałka Województwa Podlaskiego – mówi Karolina Skłodowska, kierownik Galerii Sztuki Współczesnej w Łomży. - Stanisław Kędzielawski jest twórcą wszechstronnym. Wyjątkowej miary rysownik, malarz, grafik i projektant wystaw to także ceniony pedagog w Liceum Plastycznym. Absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, od półwiecza związany z Łomżą, konsekwentnie podąża swoją drogą, a jego postawa twórcza jest fantastycznym połączeniem intelektualnej refleksji, narracyjnej głębi, twórczej niezależności i mistrzowskiego warsztatu, który najpełniej objawia się w rysunku. Stanisław Kędzielawski tworzy akty, portrety, sceny figuralne oraz studia wnętrz i przestrzeni. Zawieszone między realnością a światem wyobraźni kompozycje, pełne są ekspresji, metafor i aluzyjnych znaczeń. Cieszę się na każde spotkanie z jego twórczością, która zawsze dostarcza mi nowych wrażeń estetycznych i ukazuje wielką wagę przemyśleń autora na temat tajemnic ludzkiego losu.
„Przypadkiem przyjechałem do Łomży zimą...”
- Przyznane mi wyróżnienie przyjąłem z pewnym wzruszeniem i niemałym zaskoczeniem – dzieli się wrażeniami po uroczystości Stanisław Kędzielawski, którego kandydaturę zgłosiło Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. - Nie spodziewałem się wyróżnienia. Było dla mnie niespodzianką. Nie wiem, co we mnie doceniono... Ja po prostu robię swoją robotę, najlepiej jak potrafię. Każdy ma w życiu jakieś motto, zasadę, wartość naczelną. Moim jest przekonanie, że trzeba być wiernym temu, co się robi, to wtedy uzyska się nagrodę, tylko nigdy nie wiadomo, jaką i kiedy... Chociaż to brzmi banalnie, trzeba być wiernym swojej Sztuce, żeby mieć satysfakcję twórczą... Najbardziej w moim życiu pamiętnym momentem są godziny i dni sprzed 50 lat, gdy przypadkiem przyjechałem do Łomży zimą w 1976 r. Przyjechałem ze Śląska, z Tarnowskich Gór, bo miałem nieporozumienia z żoną. Zdenerwowałem się i wsiadłem w pociąg do Katowic, do kolegi, ale tam okazało się, że jest pociąg do Warszawy. Wsiadłem i przypomniałem sobie, że w Łomży jest Wiesiek Sielski, z którym studiowałem na filii ASP w Krakowie, na wydziale grafiki w Katowicach. Wsiadłem więc w pociąg do Łomży, który wtedy jeszcze kursował, i odwiedziłem kolegę ze studiów. Wiesiek namówił mnie, abym został na kilka dni. Mieszkał w bursie przy „Ekonomiku”. Szybko znalazłem zajęcie, bo dwaj malarze z Łomży: Henryk Osicki i Jerzy Swoiński mieli pilne zlecenie na przygotowanie dekoracji w Grajewie i potrzebowali do pomocy kogoś, kto dobrze i szybko namaluje litery. Później Henryk Gała zachęcił mnie, by zostać w Łomży, bo trzeba tu artystów. Łomża w połowie lat 70. była mała, małomiasteczkowa, prowincjonalna, niewidoczna. Z dworca PKP poszedłem nieświadomie drogą w stronę Ostrołęki, aż kogoś zapytałem, gdzie ta Łomża? I zawróciłem. Biuro Wystaw Artystycznych za czasów dyrektora Andrzeja Szufarskiego od połowy 1978 r. przy ulicy Armii Czerwonej (obecnie Polowej) było miejscem spotkań środowiska plastycznego, muzycznego, literackiego. Spotykaliśmy się po kilka razy w tygodniu. Pamiętam, że jak ze Śląska wyjechałem, to były plus 2 stopnie, ale jak do Łomży przyjechałem, to nagle było aż 25 stopni mrozu. Koledzy dali mi czapkę i ciepłe ubranie.
Siła kultury
Wśród wyróżnionych znalazła się także Karolina Cicha, znana wokalistka inspirująca się muzyką mniejszości Podlasia. Artystka w swoim podziękowaniu celnie podsumowała rolę nagrodzonych twórców:
– Kultura ma ogromną siłę, także jako forma promocji regionu. Potrafi dotrzeć do miejsc i ludzi, do których nie zawsze dociera sport czy turystyka. My, artyści, trafiamy do tych, którzy są wrażliwi i potrafią nieść przekaz dalej.
-
Stanisław Kędzielawski nie przestaje zaskakiwać -
Witrażysta Mazur z Łomży -
Dwa spojrzenia Kędzielawskich na akwarelę i fotografię -
Duch miejsca, inne duchy i duszki w Supraślu -
Trzecie święto ulicy Farnej -
Piękne 50 lat Galerii Sztuki Współczesnej -
Profesor Strumiłło: „Duch miejsca jest przejrzysty, ulotny...” -
Zachwycające piękno witraży Mazura -
Łomżyńscy artyści znowu na Farnej -
Dyplomy na 30 lecie... -
Pracownia witraży Pana Mazura w darze Skansenowi -
Rodzinna wystawa w Galerii Sztuki Współczesnej -
50 lat Galerii Sztuki Współczesnej




