Kwesty cmentarne w Łomży i Gminach
50 lat temu na Powązkach w Warszawie odbyła się pierwsza kwesta z inicjatywy Jerzego Waldorffa (1910 – 1999), krytyka muzycznego i społecznika. 41 lat temu Wiktor Grochowski (1924 – 2009) w Łomży zainicjował kwestę na ratowanie zabytkowych nagrobków starego cmentarza z 1801 r. Ideę z powodzeniem kontynuuje Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, którym przez 8 kadencji kierował prezes Zygmunt Zdanowicz, zaś od dwóch kadencji Józef Babiel, który z harcerzami brał udział w 1. kweście w 1984 r. Odwiedzający stary cmentarz w 2025 r. łomżyniacy i goście wrzucili do puszek kwestarzy w sobotę Wszystkich Świętych i niedzielę Dnia Zadusznego ok. 82 tysiące zł.
- Mojego dziadka taty i dziadka groby mamy tutaj – wyjawia 12-letni Adam Klemendorf, który wie od dziadka, że cmentarz jest wielowyznaniowy, że znajdują się tu groby katolików, prawosławnych, protestantów. Przed wyremontowaną bramą główną (tj. katolicką) z 1879 r. patrzy na elokwentnego syna z Ostrołęki mama. Obserwuje czas... Po 41 latach społecznikom z TPZŁ za pieniądze z kwesty udało się wyremontować ok. 300 obiektów spośród ok. 500 zabytków. Tegoroczne pieniądze mogą zostać przeznaczone na pilną renowację smukłej kapliczki z rzeźbą Matki Boskiej i ogrodzenia przy grobie Trzeszczkowskich z 1858 r., blisko Kaplicy Śmiarowskich przy środkowej bramie. Założona w 1801 r. nekropolia ma dwie rówieśniczki w Polsce: Powązki w Warszawie i Cmentarz Rakowicki w Krakowie. W królewskich stolicach kwestowano na ratunek nagrobkom: w Warszawie zebrano około 258 tys. zł, a w Krakowie ok. 74 tysięcy zł. Łomżynianki i Łomżyniacy oraz Goście pokazali również prawdziwie królewską szczodrość i gest, chociaż nie o rekordy w akcji społecznej chodzi.
Łomża
Prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej Józef Babiel ocenia, że kwesta w 2025 r. była od lat jedną z najbardziej pogodnych, ze względu na przychylność pogody i ludzi, odwiedzających stary cmentarz. - Jesteśmy bardzo wdzięczni ponad 100 kwestarzom i wolontariuszom oraz dyrekcji i pracownikom Teatru Lalki i Aktora w Łomży, z których gościnności w kawiarni TLiA mogliśmy skorzystać – mówi Pan Babiel. Kwestarze stali przy 3 bramach od strony ulicy Mikołaja Kopernika i 2 furtkach od ulicy Generała Władysława Sikorskiego. Przybywający na stary cmentarz ludzie od razu zwykle wiedzieli, jaki jest cel społecznej zbiórki, która wpisała się przez 4 dekady w tradycję świętowania ze Zmarłymi i żywymi. Rodzice i dziadkowie przekazywali dzieciom i nastolatkom pieniądze, zazwyczaj wcześniej wyjaśniając, że jest to datek na uratowanie zabytków cmentarnych. O wartości szlachetnej akcji w oczach darczyńców świadczyły kolejki do kwestarzy, aby ofiarować datek, chwilę porozmawiać, uśmiechnąć się i otrzymać zielonką nakleję na kurtkę lub płaszcz. Mały znaczek, jak pocztowy, z konturem bramy głównej stał się wspólnym znakiem szacunku dla historii.
Nowogród
Przy dwóch bramach cmentarza z 1815 r. w Nowogrodzie dyżurowało 46 kwestarzy przez dwa dni od godz. 8. do 16. - Kwestę parafialną zorganizował Oddział TPZŁ, którym kieruje prezes Elżbieta Kulczyk z pomocą męża Piotra Kulczyka – opowiada ze znawstwem kwestarz i zarazem burmistrz Grzegorz Palka. Kwestowało 46 osób, m.in., sołtysi, samorządowcy, pracownicy M-GOK i Urzędu Miejskiego, strażacy OSP, młodzież SP. W sumie społecznicy zebrali 14 tysięcy 837 zł 60 gr, dzięki życzliwej szczodrobliwości odwiedzających rodzinne groby. Z dotychczasowych funduszy zdołano sfinansować, we współpracy z podejmującym ostateczne decyzje ks. proboszczem Remigiuszem Krajewskim, m.in., bramę główną, ogrodzenie, zabytkowe krzyże kamienne i stalowe na cokołach kamiennych, np. Izabeli Cieleckiej ze Skarzyńskich (1918 - 1949) oraz efektowny, jakby rozwinięta „kamienna księga” nagrobek nauczyciela Edwarda Kosiaty (+ 38; zm. w 1934). Potrzeb jest więcej.
Piątnica
10 tysięcy 793 zł i 16 groszy zebrały osoby kwestujące w słoneczną sobotę Wszystkich Świętych. Od 12 lat organizatorem kwesty jest Stowarzyszenie Rozwoju Gminy Piątnica, któremu prezesuje Anna Barcicka. 23 osoby z różnych środowiska przyczyniły się do tego, że odrestaurowano, m.in., grób nieznanego żołnierza, 2 metalowe, żeliwne krzyże wotywne, 2 zabytkowe nagrobki. Na swoją kolej czeka zdewastowany, zabytkowy grobowiec z piaskowca Rodziny Markowskich, przykryty dla bezpieczeństwa wielką płytą betonową. Społecznicy zastanawiają się, w jaki sposób technicznie i finansowo podołać temu skomplikowanemu przedsięwzięciu, szacowanemu wstępnie na 30 tys. zł.
Jedwabne
Po raz pierwszy kwestę zorganizowało Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Jedwabieńskiej, którego prezesem jest Piotr Janowicz. Przez dwa dni w sobotę i niedzielę 30 wolontariuszy zebrało 7 tysięcy 635 złotych 55 groszy. - Stowarzyszenie będzie gromadzić dodatkowe środki, aby móc remontować zabytkowy krzyż na cokole kamiennym z tablicą żeliwną na grobie Izydora Kozłowskiego z 1876 r. - zapowiada burmistrz Adam Niebrzydowski, należący do Stowarzyszenia. - Izydor Kozłowski był prawdopodobnie miejscowym rzemieślnikiem, zajmującym się przetwórstwem mięsnym. W maju i czerwcu przeprowadziliśmy akcję ułożenia głównej alei z kostki granitowej, w sumie ok. 500 mkw. Dziękujemy przedsiębiorcom, którzy przekazali w darze materiały, i wykonawcom prac za w sumie 60 tysięcy zł. Mamy plan, by gromadzić fundusze na wyłożenie kostką kolejnych alejek cmentarza.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146














