Przejdź do treści Przejdź do menu
wtorek, 16 czerwca 2026 napisz DONOS@

Zabetonowaną Łomżę widać z kosmosu

Łomża zajęła 166. miejsce wśród 171 miast średnich w Polsce w COOLCITY Index 2026. To oznacza, że znalazła się na szóstej pozycji od końca w tej kategorii. Ranking pokazuje, jak miasta radzą sobie z zielenią, wodą, betonozą i upałami.

COOLCITY Index 2026 to ogólnoeuropejska platforma porównująca odporność miast na skutki zmian klimatu. W tegorocznej edycji przeanalizowano 11 041 miast z 27 państw Unii Europejskiej. Każde miasto oceniane jest na podstawie syntetycznego wskaźnika CCI, który łączy pięć obszarów: przepuszczalność terenu, stan zieleni, bioróżnorodność, warunki wodne i warunki termiczne. Wynik mieści się w skali od 0 do 10. Dane mają pochodzić z systemów teledetekcyjnych, m.in. satelitów, oraz zaawansowanych analiz przestrzennych.

Łomża betonem stoi

Łomża otrzymała 4,8 pkt, co dało naszemu miastu 1685. miejsce w Europie, 567. miejsce wśród 574 badanych miejscowości w Polsce, 166. miejsce wśród miast średnich, czyli tych liczących od 20 do 100 tys. mieszkańców, oraz 17., przedostatnie miejsce w województwie podlaskim.

Łomża wypada nisko zarówno w klasyfikacji krajowej, jak i regionalnej, a jej wynik sugeruje słaby potencjał adaptacyjny na tle innych miast. W praktyce chodzi o zdolność miasta do łagodzenia skutków upałów, zatrzymywania wody po ulewach, ograniczania przegrzewania ulic i placów oraz utrzymywania dobrej jakości zieleni.

Pod względem przepuszczalności powierzchni, czyli tego, na ile powierzchnia miasta pozwala wodzie wsiąkać w grunt zamiast spływać po asfalcie i betonie, Łomża otrzymała 5,7 pkt. To najgorszy wynik w województwie i 165. miejsce wśród miast średnich.

Innymi słowy, Łomża jawi się jako miasto mocno uszczelnione, z dużym udziałem powierzchni zabetonowanych i zaasfaltowanych. Taka struktura zmniejsza retencję wody, przyspiesza jej spływ po ulicach, zwiększa ryzyko przeciążenia kanalizacji deszczowej i sprzyja nagrzewaniu się przestrzeni miejskiej.

To właśnie dlatego „betonoza” nie jest tylko hasłem estetycznym. Beton i asfalt nie zatrzymują wody tak jak gleba, trawniki, parki czy zadrzewienia. W czasie ulew woda szybciej odpływa do kanalizacji, a podczas upałów utwardzone powierzchnie nagrzewają się znacznie mocniej niż tereny zielone.

Słabo wygląda również stan zieleni. Ten wskaźnik można rozumieć jako ocenę ilości i jakości roślinności w mieście, a więc tego, czy zieleń realnie poprawia mikroklimat, daje cień i pomaga „schładzać” przestrzeń. Łomża otrzymała tu zaledwie 3,4 pkt i zajęła 169. miejsce wśród miast średnich.

To jeden z najbardziej alarmujących wyników w całym zestawieniu dotyczącym Łomży. Pokazuje, że nawet jeśli w mieście są pojedyncze parki, skwery czy pasy zieleni, to ich skala, jakość albo rozmieszczenie mogą być niewystarczające, by skutecznie przeciwdziałać skutkom upałów i miejskiej wyspy ciepła.

Relatywnie najlepiej nasze miasto wypadło pod względem bioróżnorodności, czyli zróżnicowania przyrodniczego. Łomża otrzymała w tej kategorii 6,0 pkt i została sklasyfikowana na 95. miejscu wśród miast średnich.

coolcity-lomza.png
Łomża, źródło:  coolcity.eu/pl/

Pod względem warunków termicznych Łomża uzyskała 6,2 pkt i zajęła 125. miejsce wśród miast średnich. Ten parametr pokazuje m.in., jak bardzo nagrzewają się zabudowa i tereny utwardzone, jak silny może być efekt miejskiej wyspy ciepła oraz czy zieleń i woda pomagają obniżać temperaturę w mieście.

Wskaźnik pokrycia roślinnością wyniósł w Łomży zaledwie 58%, co dało naszemu miastu 167. miejsce wśród miast średnich.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Niski wynik w COOLCITY Index nie jest abstrakcyjną oceną z tabeli. Dla mieszkańców może oznaczać bardziej nagrzane ulice, mniej cienia, większy dyskomfort podczas fal upałów, szybszy spływ wody po ulewach i w konsekwencji przeciążenia kanalizacji.

Problem zieleni miejskiej w Łomży pojawiał się także w innych opracowaniach. Najwyższa Izba Kontroli wskazywała, że w latach 2020–2023 w Łomży nie zapewniono odnowienia drzewostanu na poziomie odpowiadającym liczbie usuniętych drzew. Według omówienia kontroli NIK stopień pokrycia miasta planami miejscowymi wynosił 27%, podczas gdy w Suwałkach było to 91%, a w Białymstoku 58%. Mniejsze pokrycie planami może utrudniać systemową ochronę zieleni, korytarzy przewietrzania i terenów potrzebnych do retencji wody.

Zabetonowaną Łomżę widać z kosmosu, ale skutki tej betonozy mieszkańcy odczuwają na ziemi.

251223010513.jpg
Foto:
Foto: Betonoza przy ul. Szmaragdowej w Łomży
Foto: Łomża, źródło:  coolcity.eu/pl/

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę