Trzeba zapłacić za zaległą jazdę bez opłat ekspresówkami
78 tys. zł kaucji musiał wpłacić ukraiński przewoźnik, który nie płacił za przejazdy m in. Via Balticą. Wpadł pod Łomżą, kiedy zatrzymała go KAS.
Wnoszenie opłaty elektronicznej za przejazd płatnymi odcinkami dróg w Polsce jest obowiązkowe dla użytkowników pojazdów, zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony i autobusów – niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej – również dla przewoźników zagranicznych – przypomina Krajowa Administracja Skarbowa.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z podlaskiej KAS pojazd z lawetą należący do ukraińskiej firmy transportowej - jak wynika z ich relacj - zatrzymali na S61 pod Łomżą. Skłąd poruszał się płatnym odcinkiem ekspresówki bez uiszczenia opłaty drogowej w systemie e-TOLL. System ten w Polsce obejmuje około 5869 km dróg, a działa na zasadzie aplikacji lub pokładowych urządzeń lokalizacyjnych.
Funkcjonariusze ustalili, że nie był to jednorazowy przypadek, a proces ciągły. Wyliczyli, że ukraiński przewoźnik w ciągu 9 ostatnich miesięcy dopuścił się naruszenia obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej 48 razy.
W związku z tym na poczet przyszłej kary administracyjnej, przewoźnik wpłacił 72 tys. zł zaliczki.
Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Główny Inspektorat Transportu Drogowego.


