Nocny hałas na rondzie przy Zawadzkiej. Jest petycja mieszkańców
Mieszkańcy osiedla Zawady Przedmieście w Łomży domagają się zainstalowania progów zwalniających na rondzie, gdzie ulica Zawadzka krzyżuje się z Chmielną. Skarżą się na „notoryczne zakłócanie spokoju i ciszy nocnej” przez kierowców uprawiających drifting.
„My, mieszkańcy osiedla Zawady Przedmieście w Łomży, zwracamy się z prośbą o rozpatrzenie niniejszej petycji dotyczącej zamontowania progów zwalniających (lub innych skutecznych rozwiązań uspokojenia ruchu) na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym zlokalizowanym przy ulicy Zawadzkiej, w rejonie wlotu i wylotu ulicy Chmielnej w Łomży” – piszą autorzy petycji z 10 lutego br.
Wskazują, że „konieczność podjęcia działań w tym miejscu wynika z notorycznego zakłócania spokoju i ciszy nocnej przez kierowców, którzy w sposób umyślny wprowadzają pojazdy w poślizg (tzw. drifting), generując nadmierny hałas oraz stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego i mieszkańców okolicznych zabudowań”.
W uzasadnieniu podkreślają szczególną uciążliwość hałasu w godzinach nocnych, „kiedy dźwięki pisku opon i gwałtownego przyspieszania są wyraźnie słyszalne w pobliskich domach jednorodzinnych oraz budynkach wielorodzinnych”. Jak czytamy w petycji, sytuacja ta „znacząco obniża komfort życia mieszkańców i negatywnie wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa”.
Mieszkańcy przypominają również, że problem był wielokrotnie zgłaszany odpowiednim służbom, w tym Policji, a także oznaczany w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Działania te przynosiły jednak jedynie krótkotrwałą poprawę. „Patrole policyjne pojawiają się głównie w ciągu dnia, natomiast w godzinach wieczornych i nocnych problem powraca i nasila się” – podkreślają.
„Mając na uwadze dobro mieszkańców oraz potrzebę poprawy bezpieczeństwa i jakości życia w tej części miasta, wnosimy o zastosowanie trwałych rozwiązań infrastrukturalnych, takich jak progi zwalniające lub inne elementy skutecznie ograniczające nadmierną prędkość i niebezpieczne zachowania kierowców na wskazanym rondzie” – kończą petycję, pod którą widnieje 18 podpisów.
9 lutego interpelację w tej sprawie złożył również radny Marek Kisiel.
Ulica Zawadzka to dwupasmowa arteria i jedna z głównych dróg w mieście. Odcinek, o którym piszą mieszkańcy, łączy Aleję Piłsudskiego i centrum miasta z ulicą Szosa do Mężenina, a dalej z Zawadami, Zambrowem oraz drogą ekspresową S61. To oznacza zwiększone natężenie ruchu.
W 2025 roku na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa problem przekraczania prędkości na tym odcinku zgłaszano czterokrotnie. Każde zgłoszenie zostało potwierdzone – informują policjanci. Z kolei drifting zgłoszono trzykrotnie (wszystkie przypadki w lipcu), jednak tych zdarzeń policja nie potwierdziła.
Szczegółowe warunki techniczne dla znaków drogowych wskazują, że progów zwalniających nie stosuje się na głównych ciągach komunikacyjnych. W takich miejscach do uspokojenia ruchu wykorzystuje się raczej ronda, wyniesione przejścia dla pieszych lub skrzyżowania. Jak miejscy urzędnicy odniosą się do tej konkretnej sytuacji, dowiemy się z odpowiedzi na interpelację.
W sprawie progów w powiecie rzeszowskim przypomniano pomiary Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, z których wynika, że w powietrzu, którym oddychają mieszkańcy w sąsiedztwie progów zwalniających, znajduje się nawet o 250 proc. więcej pyłów pochodzących ze ścierania klocków hamulcowych i opon niż ze spalin. Dodatkowym problemem jest hałas generowany przez każdy przejeżdżający pojazd, nie tylko przez kierowców driftujących.
Zdarza się więc, że zamontowane progi nie dają oczekiwanych rezultatów i są likwidowane. W Łomży na ulicy Kopernika próg zwalniający na wysokości bloku został zdemontowany niedługo po tym, jak okazało się, że nocą każdy przejeżdżający samochód generuje zwiększony hałas.


