Jak się tam znalazł?
Na ulicy Zawadzkiej w Łomży samochód marki BMW uderzył w drzewo rosnące na pasie zieleni i je ściął. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, jednak doszło do znacznych utrudnień w ruchu, a kierowcy zastanawiali się, jak pojazd znalazł się na wysepce.
Do zdarzenia doszło przed godz. 13. na ulicy Zawadzkiej, tuż za skrzyżowaniem z ulicą Księżnej Anny. BMW wjechało na pas zieleni i uderzyło w drzewo, które przewróciło się na jezdnię w kierunku ulicy Sikorskiego. Zablokowany został jeden pas ruchu, co spowodowało powstanie dużego korka. Policja informuje, że kierowca był trzeźwy.
Funkcjonariusze nie podają na razie, w jaki sposób samochód znalazł się na wysepce. Fakt, że drzewo zostało ścięte, może świadczyć o znacznej prędkości pojazdu. Samochody z napędem na tył bywają trudniejsze do opanowania w sytuacji gwałtownego przyspieszenia, jednak przyczyny manewru kierowcy nie są znane. Nie wiadomo, czy doszło do niekontrolowanego poślizgu, błędu podczas ruszania czy nadmiernego przyspieszenia. Pewne jest natomiast, że kierowca nie zapanował nad pojazdem, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.



