Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 14 marca 2026 napisz DONOS@

Zabił dwie osoby, pędząc po alkoholu. Sąd skazał go na 7 lat więzienia

Sprawca wypadku drogowego z 1 września 2023 roku, w którym dwie młode osoby poniosły śmierć na miejscu, został uznany winnym zarzucanych mu czynów. Sąd Rejonowy w Łomży skazał Adriana Ch. na karę łączną 7 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz nawiązki na rzecz bliskich ofiar.

1 września 2023 roku, około godziny 21.00, na drodze wojewódzkiej nr 677 Łomża–Śniadowo–Ostrów Mazowiecka, rozpędzony Opel, kierowany przez 23-letniego wówczas Adriana Ch., uderzył w jadący przed nim ciągnik z siewnikiem. Siła uderzenia była tak duża, że traktor przewrócił się, przygniatając 21-letniego kierowcę, który zmarł na miejscu. Śmierć poniósł także 34-letni pasażer Opla.

Badanie alkomatem, przeprowadzone kilka godzin po zdarzeniu, kiedy w tzw. międzyczasie podawano sprawcy płyny infuzyjne, wykazało 2,3 promila alkoholu w organizmie.

W mowie końcowej zarówno prokurator, jak i pełnomocnik rodzin, radca prawny Sławomir Morlewski, powołując się na prywatną ekspertyzę sądową przygotowaną przez Instytut Ekspertyz Sądowych z Lublina, wskazywali, że oskarżony mógł mieć nawet 3,6 promila alkoholu w organizmie. Co więcej, w ekspertyzie oceniono, że pojazd poruszał się z prędkością około 140 km/h.

– Tak zaawansowany stan alkoholowy sprawiał, że mógł on nie widzieć dokładnie nawet tego, co się wokół niego dzieje – mówił pełnomocnik rodzin. Jak podkreślano, oskarżony nie podjął żadnych manewrów obronnych, takich jak hamowanie czy próba ominięcia przeszkody.

Zrzut ekranu 2026-02-06 120138.png

– Nie budzi wątpliwości, że Adrian Ch., jadąc drogą nr 677, prowadził pojazd mechaniczny pod znacznym wpływem alkoholu, na poziomie co najmniej 2,35 promila, a jego zawartość mogła być wyższa. Poruszał się ze znaczną prędkością, przekraczającą 140 km/h – uzasadniał wyrok sędzia Mariusz Dmochowski. – Z obu opinii biegłych wynika, że zestaw pojazdów nie był prawidłowo oświetlony. Sąd dał wiarę tym opiniom, jednak mimo to oskarżony, gdyby był trzeźwy i jechał z prawidłową prędkością, mógł uniknąć wypadku, podejmując manewry obronne lub hamując. Nawet przy opóźnionej reakcji doszłoby do uderzenia z niewielką prędkością i nie byłoby tak tragicznych skutków. Dlatego wina oskarżonego nie budzi wątpliwości.

Adrian Ch. ani jego pełnomocnik nie byli obecni na ogłaszaniu wyroku. Oskarżony odpowiadał z wolnej stopy i nie zawsze stawiał się na rozprawach. Sąd, wymierzając karę łączną 7 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, wziął pod uwagę jego wcześniejszą niekaralność oraz młody wiek. Uznał, że orzeczona kara jest adekwatna do stopnia zawinienia i spełni swoje zadanie zarówno w zakresie prewencji ogólnej, jak i szczególnej.

Sąd orzekł również nawiązki w wysokości po 20 tys. zł na rzecz Dariusza i Renaty Grzymała oraz 10 tys. zł na rzecz Janiny Trzaski. Skazany musi także zapłacić każdej z tych osób po 5 tys. zł tytułem kosztów pełnomocnika. Został zwolniony z kosztów sądowych.

– Troszkę za niski – oceniał po rozprawie wyrok ojciec jednej z ofiar, Dariusz Grzymała. – Syn był na pewno widoczny, bo jechałem za nim i go widziałem – dodał. Zapowiedział złożenie apelacji i zaznaczył, że za satysfakcjonujący uznałby maksymalny wymiar kary, tj. 12 lat pozbawienia wolności. Mimo to odczuwa ulgę, że „coś się wreszcie kończy”.

Sąd w większości zgodził się z argumentacją pełnomocnika rodzin, poza kwestią widoczności ciągnika z siewnikiem. – Naszym zdaniem widoczność była wystarczająca dla osoby trzeźwej – mówił po rozprawie radca prawny Sławomir Morlewski. Wyrok nie był dla niego zaskoczeniem, bo  jako doświadczony prawnik, znający okoliczności sprawy, szacował karę na 6–8 lat pozbawienia wolności. O tym, czy zostanie złożona apelacja, zdecyduje rodzina ofiar.

Odnosząc się do długości postępowania, które trwało około 2 lat, pełnomocnik nie stawiał zarzutów łomżyńskiemu sądowi, wskazując, że sprawa była skomplikowana, a sąd musiał eliminować błędy popełnione na etapie postępowania policyjnego i prokuratorskiego.

Wyrok nie jest prawomocny.

260130055943.gif

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę