Jak 88-letnia seniorka z Łomży zirytowała oszustów
Metodą „na wypadek” w środę 4 marca oszuści pozbawili oszczędności 77-letnią mieszkankę Łomży. Zmanipulowana kobieta oddała im 76 tysięcy złotych oraz kosztowności. Jak się okazuje, wcześniej zadzwonili także do pewnej 88-latki, która zamiast paść ofiarą, wyprowadziła ich z równowagi.
Po publikacji tekstu o 77-latce z Łomży, która uwierzyła oszustom i w konsekwencji straciła swoje oszczędności, do redakcji zadzwonił Czytelnik ze swoją opowieścią.
W tę samą środę (4 marca), ale około godzinę wcześniej (około 11:00), oszuści zadzwonili do jego 88-letniej matki z podobną historią. „Córka miała wypadek, złamany nos, wybitych siedem zębów…” – opowiada syn seniorki.
Oszustwo było tak uwiarygadniane, że podano nawet nazwisko rzekomej policjantki, która miała zgłosić się po pieniądze. Do wizyty „funkcjonariuszki Lewandowskiej”, bo tak miało brzmieć jej nazwisko, jednak nie doszło, ponieważ 88-latka szybko przestała być potencjalną ofiarą i weszła w rolę mysliwego. Uprzedzona wcześniej przez syna o podobnych metodach oszustwa, zaczęła dopytywać rozmówczynię o szczegóły.
– Jak ma na imię ta córka? – zapytała starsza pani.
- To pani nie zna imienia własnej córki? – odpowiedziała zirytowana kobieta ze słuchawki.
Seniorka jednak nie ustępowała i nadal zadawała pytania. Po chwili usłyszała tylko:
„Gówno…” – po czym oszustka rozłączyła się.
Po zakończonej rozmowie seniorka zadzwoniła do syna i zdała mu relację z całej sytuacji.
W tym momencie historia, choć szczęśliwie zakończona, nabiera drugiego życia.
Po lekturze artykułu na 4lomza.pl, w którym – za policją – radziliśmy by w takich przypadkach dzwonić pod numer 112, Czytelnik postanowił zgłosić sprawę. Jak relacjonuje, operator numeru alarmowego poinformował go jednak, że przyjmowane są jedynie zgłoszenia dotyczące już popełnionych przestępstw.
– Po ostrzeżenia niech pan dzwoni do swojej komendy – miał usłyszeć w słuchawce.
Mężczyzna odebrał tę odpowiedź z pewnym zdziwieniem. Operator zapytał, z jakiego miasta dzwoni, po czym podał mu numer do Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Czytelnik, który wcześniej przygotował matkę na ewentualny kontakt z telefonicznymi oszustami, chciał jednak ostrzec innych mieszkańców. Zadzwonił więc do Komendy Miejskiej Policji w Łomży z nadzieją, że informacja o grasujących oszustach pomoże zapobiec kolejnym oszustwom.
Opisał doświadczenie swojej 88-letniej matki, ale w odpowiedzi usłyszał, że przez telefon zgłoszeń się nie przyjmuje. Należy stawić się na komendzie i spisać protokół.
– Jak ma to zrobić, skoro moja matka praktycznie nie wychodzi z domu, chyba że do szpitala – relacjonuje Czytelnik.
Jego upór nie poszedł jednak na marne.
Oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Łomży, podkomisarz Karolina Wojciekian, wyjaśnia, że do formalnego wszczęcia postępowania rzeczywiście konieczny jest podpis osoby zgłaszającej. Niemniej po rozmowie dyżurny przekazał informację oficerowi prasowemu, który uruchomił swoje kanały informacyjne. Ostrzeżenie pojawiło się na profilach społecznościowych komendy oraz na zamkniętej grupie informacyjnej dla mediów.
Do takich rozmów z oszustami warto przygotować bliskich co, jak pokazuje powyższy przykład, może okazać się zbawienne. Dzięki temu potencjalna ofiara nie daje się prowadzić jak po smyczy przestępcy i zachowuje jakaś kontrolę nad rozmową. Sytuacja jest stresowa, więc przetrenowanie pomaga w opanowaniu emocji.
W wielu przypadkach wystarczy rozłączyć się i samodzielnie zweryfikować informację o wypadku, aby zakończyć próbę oszustwa i uchronić oszczędności.
Dlatego apelujemy do synów i córek, aby przy niedzielnym obiedzie porozmawiali z rodzicami i dziadkami o metodach stosowanych przez oszustów i przygotowali seniorów na właściwą reakcję.
Czekamy również na telefony i maile od Czytelników z historiami o tym, jak udało się przechytrzyć oszustów. Bo jak pokazuje historia 88-letniej mieszkanki Łomży, ale także mojej mamy, którą próbowano oszukać na policjanta, czasem wystarczy kilka trafnych pytań, albo rozłączenie się by łatwy zarobek przeszedł przestępcom koło nosa.
Najczęstsze metody oszustw wobec seniorów: na wnuczka, policjanta, wypadek, inwestycje, czy ochrona pieniędzy w banku.
-
Uwaga na oszustów! 22-latka z Łomży straciła 3600 zł, kupując opał przez Internet -
Biznes na oszustwach -
Oszukana na „amerykańskiego żołnierza” straciła 17 tys. zł -
Kolejna osoba z Łomży straciła sporo pieniędzy -
Koronkowa robota oszustów i młoda straciła 18 tys. zł -
Uwierzyła, pozwoliła i straciła 16 tysięcy złotych -
Straciła ponad 20 tysięcy dolarów