Święty i kolej
Sporo mamy teraz o kolei w Łomży. PKP podpisały w Łomży umowę na zaprojektowanie i budowę nowego dworca dla pasażerów, będzie kosztował ponad 9,6 mln zł i powinien być gotowy w I kwartale 2028 roku. Jeszcze lepiej, od czerwca 2027 roku Łomża będzie mieć sześć par bezpośrednich pociągów do Warszawy. A już całkiem rewelacyjnie, plany inwestycyjne zakładają powstanie kolei dużych prędkości do Kolna i Grajewa, gdzie włączały by się do Rail Baltiki.
Wszystko to piękne, pomijając fakt, że w „niewielkiej odległości od siebie funkcjonować będą dwa osobne obiekty dworcowe... Centrum Przesiadkowe pozostanie w praktyce dworcem autobusowym, natomiast pasażerowie kolei otrzymają osobny dworzec (z drugiej strony torów). Z punktu widzenia podróżnych szczególnego znaczenia nabierze więc dobre i bezpieczne połączenie obu miejsc, które czeka na ostateczne rozwiązania”. Przez kogo zapytam retorycznie.
Tu wrócę do artykułu „Ministerstwo poprawia oznakowanie przy kolei… https://4lomza.pl/index.php?wiad=73209 który wzruszył mnie do głębi. Prosta niby sprawa – właściwe oznakowanie przejazdów, przejście dla pieszych przy przystanku „dworcu”, do tego potrzeba interpelacji posła, odpowiedzi ministerstwa i dwa miesiące od niefortunnego zdarzenia z autobusem komunikacji miejskiej. Angażuje się mnóstwo ludzi i urzędy. Po prostu tylko, albo płakać ze śmiechu, albo śmiać się do łez.
Mamy kolej w Łomży. Co prawda jest to linia jednotorowa. Ale po wielu latach starań jest!
I tu zaczyna się komediodramat. Otóż samorząd łomżyński, przede wszystkim Prezydent Miasta Łomży nie bardzo wie co z tym kolejowym galimatiasem zrobić. Nie było torów, nie było problemu, a teraz jest 5 (słownie pięć) przejazdów w granicach miasta i jeden czy dwa na terenie Gminy Łomża. Otóż, dzięki odpowiedzi ministerstwa, okazało się że za organizację ruchu i oznakowanie dróg publicznych odpowiada właściwy zarządca dróg, czyli – odkrycie na miarę odkrycia Ameryki - Prezydent Miasta Łomży?
No nie, prezydent ma taką fotogeniczną fizjonomię, robi sobie tyle zdjęć, a tu trzeba coś innego, konkretnego zrobić…
I jest akurat bardzo ważna i symboliczna wiadomość dla naszego miasta. Święty Wawrzyniec, diakon i męczennik, został podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej oficjalnie zatwierdzony na patrona przed Bogiem Miasta Łomża i ustanawiającej 10 sierpnia Świętem Patrona Miasta Łomża.
No to wszystko jasne Święty Wawrzyniec załatwi wszelkie kwestie, problemy, problemiki i pewnie zastąpi prezydenta i oznakuje te przejazdy oraz zapewni bezpieczne połączenie obu dworców. Może nawet coś zrobi w sprawie budowy kładki nad Lepacką Strugą w ciągu ul. Wojska Polskiego. Mało tego może też wykona normalny, równy kawałek asfaltu przy przejeździe w Al. Piłsudskiego i ok. 20 metrów równego asfaltu od mostu na Łomżyczce do Ronda św. Brunona (prawdopodobnie miał wybudować kościół pod wezwaniem św. Wawrzyńca w Starej Łomży). Jeszcze ślimacząca się przebudowa ul. Nowogrodzkiej. Tyle przed świętym pracy
Dodam jeszcze jeden mały, a może wielki problem. W całym tym zachwycie nad łomżyńską koleją zapomniano (chyba) o pociągach towarowych. Jest jakby odnoga torów w kierunku niedawno istniejącego torowiska do przeładunku surowców (głównie drewna, węgla) i materiałów budowlanych, ale dalej już tory są częściowo zdemontowane…
Może się mylę, ale uważam, że dla rozwoju miasta i regionu, dla przedsiębiorstw i firm to właśnie kolej towarowa jest bardzo ważna, chyba najważniejsza.
Andrzej Cholewicki



