to faktycznie miejsce gdzie przebywania w czasie tak ekstremalnych upałów grozi poważnymi konsekwencjami. Szczególnie narażeni są starsi , osoby z chorobami przewlekłymi i nasi malcy. Oni a często też rodzice nie zdają sobie sprawy ,że tak młodziutki organizm dziecka biegajacy żywiołowo po placu w tak ekstremalnych warunkach też w końcu zastrajkuje. Przykre jest to ,że ludzie odpowiedzialni za zapewnienie mieszkańcom odpowiedniego komfortu zycia i mądre gospodarowanie zasobami finansowymi miasta doprowadzili do powstania takiego koszmaru w środku miasta. A wystarczyło trochę skromniej , zrobić trawniki , posadzić piękne drzewa i krzewy i mielibyśmy oazę wytchnienia w samym środku starego miasta tal jak dawniej w tym miejscu bywało. Zastanawiam sie jak samopoczucie super prezydenta , gwiazdy samorządności pana Chrzanowskiego gdy codziennie spogląda z okna swego gabinetu klimatyzowanego na ten plac. Myśle ,ze jak zwykle bardzo dobre.
Polska jeden dom
A GDY Się SKOŃCZĄ PISU DNI I MINIE CZAS ICH ZBAWCY
BĘDĄ DO PIERDLA CZWÓRKAMI SZLI PRZESTĘPCY I SZUBRAWCY
O ZDROWIE Dziś SZCZEGÓLNIE DBAM RODACY MOI MILI
BO JEST BEZCENNE JESLI MAM TEJ PIĘKNEJ DOZYC CHWILI.