Gdzie był paplak jak Kwachu ułaskawiał bandytę Petera Vogla?
Zamordował on człowieka, ale był na ucieczce w Szwajcarii kasjerem lewicy.
Gdzie był paplak jak Kwachu ułaskawiał swojego kumpla Zbigniewa Sobotkę?
Sobotka ostrzegł gangsterów przed akcją policji.
Fakt, że podniósł się taki rwetes, fakt, że podniósł się taki krzyk w odniesieniu do ostatnich trzech ułaskawień, z czego dwa w ogóle nie powinny budzić żadnych kontrowersji. No bo sprawa Pytla jest oczywista. Człowiek jest po prostu w każdym razie niewinny tego przestępstwa, które mu się zarzucało i za które miał siedzieć dożywotnio.
Jeżeli chodzi o Adama Borowskiego, można o tym naprawdę tomy pisać, pisać prace doktorskie, jakbym miał czas.
Typowy proces polityczny, w którym dostaje się po łbie, dostaje się cenzurą dlatego, że zaatakowało się niewłaściwego człowieka, który to człowiek wcale czystego sumienia nie ma i czystego konta nie ma, ale ma układy polityczne, ma układy sądowo-adwokackie, sądowo prokuratorskie, bo wiadomo w jakim bagnie siedzi Giertych i mógł z tej tarczy w dowolny sposób sobie korzystać.
Z jednej strony jest to tarcza, a z drugiej strony jest to oczywiście bat i maczuga na przeciwników politycznych, bo pan Borowski jest po przeciwnej stronie i to po skrajnej przeciwnej stronie politycznej.
Natomiast kwestia związana z ułaskawieniem starucha to jest to, co ich najbardziej podniosło, co ich najbardziej ukuło w tylną część ciała, bo to kolejny raz pokazuje, że prezydent Karol Nawrocki to nie jest Andrzej Duda 2, jak mało roztropni (najłagodniej mówiąc) paplacy powtarzali te brednie wielokrotnie.
To kolejny raz pokazuje, że mamy do czynienia z człowiekiem, który się po prostu nie boi tych wszystkich krzyków, rwetesów, tych szantaży emocjonalnych i innych metek, które nieustannie są prezydentowi Karolowi Nawrockiemu przyklejane.
A jeśli chodzi jeszcze o taką małą ciekawostkę związaną z tą sprawą, to ona też ma swoje inne korzenie, inne podstawy, a mianowicie takie, że gdy prezydent Karol Nawrocki był gościem na kanale Zero, tak się przypadkowo złożyło, że oglądałem, do kanału Zero dodzwonił się Piotr Starowicz i opowiedział o całej tej sprawie i tam padły wstępne deklaracje ze strony prezydenta, że temu się przyjrzy.
Ten wyrok z tym zakazem stadionowym był po prostu na wyrost. Był absurdalny i słusznie został potraktowany przez prezydenta Karola Nawrockiego, tak jak został potraktowany.
Bo pamiętamy - nie było krzyku, tak, nie ma krzyku, kiedy Ukrainiec dźga nożem Polkę, a w odwrotną stronę, kiedy emeryt czy były kierowca autobusów miejskich napyskuje do nastolatek, to ten rwetes jest i to rwetes sprowadzony do argumentum ad hitlerum, jak to zwykle u paplaków kiedy im brak argumentów.
Tak, w tym przypadku, kiedy no wręcz modelowo zostało zastosowane prawo łaski, to ci, którzy siedzieli cicho na tyłkach i się nie odzywali, gdy legenda Solidarności w cudzysłowie ułaskawiała bandziora słowika Andrzeja Zielińskiego. Albo „najnajlepszy prezydent” (niestety) według wszelkich rankingów w historii Polski Aleksander kwachy Kwaśniewski najpierw ułaskawił swojego kumpla
Zbigniewa Sobotkę, a później ułaskawił bandziora i to bandziora podejrzewanego o prowadzenie lewych kont lewicy, bo całą tą „lewicę” obsługiwał doradca finansowy, bandyta z czasów PRL Peter Vogiel.
A wniosek z tego wszystkiego jest taki, że mamy prezydenta, który ma w głębokim poważaniu, co to sobie jeden czy drugi paplak napisze na Twitterze, czy jaki tam durnowaty filmik nagra na TikToku, czy w jaki sposób się odpali w TVenie. I wiecie co ich najbardziej rozwścieczyło, żeby nie powiedzieć wkur….ło, no zdenerwowało bardzo mocno? Jest takie staropolskie słowo, które podkreśla dość mocno paplaczy stan emocjonalny i brzmi troszeczkę inaczej niż ja napisałem, ale jesteśmy na forum, gdzie zaglądają dzieci, to tu nie będziemy używać wyrazów, jak to robią paplaki.
Nie to, że kibel został ułaskawiony, nie to, że staruch został ułaskawiony, ale to, że prezydent kolejny raz pokazał: „Nie boję się was, lekceważę was. Nie robią na mnie żadnego wrażenia wasze połajanki, wasze pogróżki, wasze presje. Nie robicie na mnie wrażenia, że jesteście jak sami się nazywacie, elitą.”
Co najwyżej paplaki są „elitą” postkomunistyczną. I dlatego prezydent działa na nich jak płachta na byka i działać będzie. Bo niewielu rzeczy jestem pewien, ale mówiąc językiem piłkarskim więcej niż pewien jestem tego, że prezydent Karol Nawrocki nogi nie cofnie, zwłaszcza przy takim przeciwniku jak Tfusk i cała ta czereda paplaków wokół Tuska zgromadzona.
Tak, że możecie pocałować Pana Prezydenta Karola Nawrockiego tam gdzie majstrowi słońce nie dochodzi. I możecie wyć z rana i z wieczora.
Lubię to wycie paplaków o świcie. Wieczorem zresztą też.

Kradniemy, nie gadamy ……..
Kradnom, nie gadajom. Zrobili kupe, a zrobiom jeszcze większom.
===================================================
tak że ten tegies …
—
z Listu św. Pawła do Efezjan:
"Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła".