| Nowy temat | Spis tematów | Przejdź do wątku | Szukaj | Zaloguj | Nowszy wątek | Starszy wątek |
| komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
Safe nie bo złe neimieckie lepiej przepłacać amerykanom których trzeba pytać po pozwolenie na użycie ich broni we własnej obronie bo jak nie to ci ją wyłączą. Teraz europejska broń jądrowa to niedobra lepsza amerykańska bo polski naród głupi i tez będzie musiał pytać pomarańczowego czy jej może użyć w swojej obronie bo jak nie to też wyłączy. Jak Ktoś ma wątpliwości to przywołuję Ukrainę która zanim użyła konkretnej broni którą kupiła u amerykanów to musiała się pytać o pozwolenia na jej użycie i często takowego nie mogła uzyskać bo zbyt bardzo by zaszkodziło to Putinowi. Dzisiaj Nawrocki wściekł się bo nie był informowany o włączeniu Polski do francuskiego programu odstraszania nuklearnego - stwierdził sekretarz stanu w kancelarii prezydenta Marcin Przydacz. Według polityka zdolność nuklearnego odstraszania Paryża może budzić wątpliwości, a priorytetem rządu powinno być uczestnictwo Polski w amerykańskim programie Nuclear Sharing. I co jeszcze nei łapiecie? To odpowiedzcie sobie na pytanie w czyim interesie działa Nawrocki ze swymi przydupasami bo według mnie na bank nie Polski. Polska jeden dom A GDY Się SKOŃCZĄ PISU DNI I MINIE CZAS ICH ZBAWCY BĘDĄ DO PIERDLA CZWÓRKAMI SZLI PRZESTĘPCY I SZUBRAWCY O ZDROWIE Dziś SZCZEGÓLNIE DBAM RODACY MOI MILI BO JEST BEZCENNE JESLI MAM TEJ PIĘKNEJ DOZYC CHWILI.
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Re: komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
a tu macie link do całego tekstu tych zagrywek Nawrockiego jego przydupasów. Zobaczycie jeszcze będziemy przez tego cwaniak płakać. link https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-francuska-bron-jadrowa-w-polsce-prezydent-nawrocki-nie-wiedz,nId,22608628 Polska jeden dom A GDY Się SKOŃCZĄ PISU DNI I MINIE CZAS ICH ZBAWCY BĘDĄ DO PIERDLA CZWÓRKAMI SZLI PRZESTĘPCY I SZUBRAWCY O ZDROWIE Dziś SZCZEGÓLNIE DBAM RODACY MOI MILI BO JEST BEZCENNE JESLI MAM TEJ PIĘKNEJ DOZYC CHWILI.
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Re: komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
ćpun sprzyja kato-prawicowemu zamordyzmowi, zniewoleniu POlaków katoskimi nakazami zakazami religijnymi, które stanowią POdstawę ciemnogrodu... ![]() Przejęcie mieszkania od starszego człowieka było czymś obrzydliwym. Kariera współczesnego Dyzmy: z burdelu do Belwederu. Nie będzie ćpun pluł POlakom w twarz!
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Re: komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
przecież to ruska onuca, tak jak cała swołocz z PZPR-pis i ich czopki. Hahitlery ja wdvpokrata ten sam ruski sort. TV Ruspublika - głos Putina w PiSdowskich lepiankach.
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Re: komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
Spoko folksdojcze ukro zydki ,koscielne zydki, łon ci wasz i wam służy a wy robicie gówniano burzę o nic
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Re: komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
Mam na imię Jan, mam siedemdziesiąt dwa lata i od pięciu lat jestem emerytem. Całe życie pracowałem jako nauczyciel historii w liceum, więc mam za sobą tysiące godzin spędzonych na opowiadaniu młodzieży o przeszłości. Moja żona, Halina, odeszła trzy lata temu, dzieci wyjechały za granicę, wnuki widuję raz na ruski rok. Moje życie toczyło się powoli, w rytmie spacerów z kijkami, czytania książek i oglądania telewizji. Aż do pewnego wieczoru, kiedy mój wnuk, Kuba, który akurat przyjechał na weekend, zaproponował mi coś, co przewróciło moją emeryturę do góry nogami. Siedzieliśmy w salonie, ja w swoim starym fotelu, on na kanapie, wpatrzony w telefon. Nagle podniósł wzrok i zapytał: „Dziadku, a ty masz jakieś hobby? Bo ja widzę, że ciągle tylko siedzisz i patrzysz w telewizor”. Zaskoczył mnie tym pytaniem. Odpowiedziałem, że czytam, chodzę na spacery. A on na to: „A może byś tak spróbował pograć w coś w internecie? Ja gram w kasynie online, na vavada zaloguj się, i fajnie spędzam czas. Może byśmy razem pograli?”. Spojrzałem na niego jak na kosmitę. Hazard? W moim wieku? Ale w jego oczach było tyle entuzjazmu, tyle chęci spędzenia ze mną czasu, że postanowiłem spróbować. Kuba usiadł obok mnie, wziął mój stary laptop i pokazał mi, jak to działa. „Najpierw musisz vavada zaloguj się na swoje konto, dziadku. Ale najpierw trzeba je założyć”. Pomógł mi się zarejestrować, wpisał jakiś kod promocyjny, dostałem bonus powitalny i tak oto, po raz pierwszy w życiu, zagrałem w kasynie online. Kuba cierpliwie tłumaczył mi zasady, pokazywał różne gry, uczył, na co zwracać uwagę. Wybrałem prostą grę, z owocami i siódemkami, bo inne wydawały mi się zbyt skomplikowane. Kuba grał obok w jakąś skomplikowaną grę z wikingami. Siedzieliśmy tak godzinami, graliśmy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się. To było niesamowite. Po raz pierwszy od lat czułem, że naprawdę spędzam czas z wnukiem, a nie tylko obok niego. Rozmawialiśmy nie tylko o grze, ale o wszystkim – o szkole, o jego planach, o mojej młodości, o historii, którą wykładałem. Czułem, jak ta nasza więź, przez lata tak słaba, nagle staje się silniejsza. Minął rok. Kuba przyjeżdżał do mnie co weekend, a my siadaliśmy przed laptopem, robiliśmy wspólne vavada zaloguj i graliśmy przez cały wieczór. Stało się to naszym rytuałem, naszym sposobem na bycie razem. Pewnego wieczoru, graliśmy w nową grę, którą Kuba znalazł – osadzoną w klimacie starożytnego Egiptu, z faraonami, piramidami, skarabeuszami. Graliśmy na zmianę, a ja, zupełnie niespodziewanie, trafiłem na rundę bonusową. Na ekranie pojawił się złoty sarkofag, który otworzył się z hukiem, a z niego wyleciały symbole dzikie. Potem pojawiły się dodatkowe rundy, mnożniki, darmowe spiny. Kuba skakał obok mnie z radości, a ja patrzyłem, jak licznik wygranej rośnie. 100 zł, 250 zł, 500 zł, 1000 zł, 1500 zł. Kiedy mechanika w końcu się zatrzymała, a na ekranie pojawiła się końcowa kwota, zamarłem. 2.800 złotych. Dwa tysiące osiemset złotych z jednej rundy bonusowej. Kuba śmiał się i mówił: „Dziadku, ale masz farta! Stawiasz kolejkę!”. Następnego dnia, kiedy emocje opadły, a pieniądze bezpiecznie spoczęły na moim koncie, usiadłem z Kubą i zapytałem: „Synku, co byś chciał zrobić z tymi pieniędzmi? To w końcu też twoja zasługa, bo ty mnie wprowadziłeś w ten świat”. Kuba pomyślał chwilę i powiedział coś, co mnie zaskoczyło: „Dziadku, zawsze marzyłem, żebyśmy pojechali razem na wycieczkę. Tylko we dwóch. Do Krakowa, pochodzić po rynku, zobaczyć Wawel, posłuchać twoich opowieści o historii. Chciałbym, żebyś mi pokazał swoje miasto z młodości”. I tak zrobiliśmy. Za te pieniądze zarezerwowałem nocleg w ładnym hotelu, kupiliśmy bilety do muzeów, zaplanowaliśmy spacery. Pojechaliśmy na trzy dni do Krakowa. To był najpiękniejszy weekend w moim życiu. Chodziliśmy po rynku, jedliśmy obwarzanki, oglądaliśmy Wawel, Sukiennice, kościół Mariacki. Ja opowiadałem Kubie o historii każdego miejsca, o królach, o bitwach, o legendach. On słuchał z wypiekami na twarzy, zadawał pytania, dyskutował. Czułem się jak za dawnych lat, gdy uczyłem w szkole, ale tym razem moim uczniem był mój własny wnuk. I to była największa nagroda. Wieczorami siedzieliśmy w hotelowym pokoju, włączaliśmy laptopa, robiliśmy wspólne vavada zaloguj i graliśmy przez chwilę, dla relaksu. I za każdym razem, gdy patrzyłem na Kubę, na ten uśmiech na jego twarzy, myślałem o tamtym wieczorze, o tej grze, o tej wygranej, o tych pieniądzach. Nie one były najważniejsze. Najważniejsze było to, że dzięki nim, dzięki tej wspólnej pasji, odzyskałem wnuka. I że czasem los daje nam szansę w najmniej oczekiwany sposób. Trzeba tylko umieć ją dostrzec i wykorzystać. Nawet jeśli ta szansa ma postać logowania do kasyna online.
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Re: komu sprzyja Nawrocki i jego ZOO bo chyba nie ojczyznie? |
|
Co za niesamowite rzeczy wy tutaj dajecie. Jak dla mnie to one są extra. Te opcje są wspaniałe. ________________________________________ https://poznan.pte.pl/wynajem-sal-poznan/sala-na-wynajem-poznan
|
|
Odpowiedz na tę wiadomość
|
| Wyświetlaj drzewo | Nowszy wątek | Starszy wątek |