sobota, 21 stycznia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

INFORMATOR 18

  

Do moich wyborców i  mieszkańców gminy Nowogród! Z zachowania „ naszego” burmistrza wynika, że na dobre zaczął kampanię wyborczą. Mobilizuje bowiem wszelkie środki, aby pokazać, że wreszcie zaczął coś robić. Robota wre na budynku przyszłego ratusza. Stawiane są kolumny wieńczące ten pomnik rozrzutności Sz. Zalewskiego. Nie wiadomo za jakie pieniądze jest to robione, chyba znów kosztem KZB. Wiele do życzenia będzie miała także strona techniczna tej konstrukcji, ponieważ wszystko wykonują ludzie przypadkowi z „łapanki” w Urzędzie Pracy. Jawnym objawem działań przedwyborczych jest także nawierzchnia na ulicy Zielonej wykonana w pośpiechu z materiału  wykorzystywanego gdzie indziej jako podkład. Pęknięcia w niej burmistrz ciągle tłumaczy obecnością na tej ulicy „TIR-a”. Uważajcie właściciele sklepów znajdujących się w pobliżu, do których dostawy odbywają się samochodami ciężarowymi, bo pewnie na was spadnie odpowiedzialność za ten stan rzeczy! Na wszystkich spotkaniach, których liczba ostatnio jest naprawdę imponująca  burmistrz roztacza świetlaną przyszłość przez niego kształtowaną. Na zebraniach w Spółdzielni Mieszkaniowej, OSP, Szkole i innych miejscach próbuje mydlić oczy zebranym i obiecuje to samo, co 4 lata wcześniej.    Mam jedynie nadzieję, że mieszkańcy naszej gminy nauczeni doświadczeniem i brakiem jakichkolwiek znaczących inwestycji nie uwierzą już „wizjonerowi” Zalewskiemu.  W jego ustach wszelkie obietnice brzmią dzisiaj już tylko jak dobry żart a zachowanie przypomina rzut na taśmę mety biegacza po długim męczącym biegu. Ciekawe jedynie czym się tak bardzo zmęczył? Chyba tylko obietnicami i walką ze wszystkimi.

 Osiągnięcia są fatalne.

  

XXXIII sesja Rady Miejskiej       30 czerwca br. odbyła się sesja Rady Miejskiej. Znamienne jest to, że normą stało się już zwoływanie tego gremium w ostatnim dniu ustawowego obowiązku. Widać wyraźnie, że robione jest to z wyrachowaniem. Po pierwsze – bo nie ma się czym pochwalić, a po drugie – by oszczędzić sobie utyskiwania sołtysów oraz słów krytyki jednego z radnych.  Porządek obrad był następujący:
  1. Przyjęcie porządku dziennego obrad.
  2. Przyjęcie protokółu z poprzedniej sesji.
  3. Przedstawienie sprawozdania Burmistrza Nowogrodu.
  4. Podjęcie uchwały w sprawie określenia szczegółowych zasad i trybu umarzania wierzytelności Gminy i Miasta Nowogród z tytułu należności pieniężnych, do których nie stosuje się przepisów ustawy – Ordynacja podatkowa, udzielanie innych ulg w spłacaniu tych należności oraz organów do tego uprawnionych.
  5. Podjęcie uchwały w sprawie przeznaczenia części umorzonej pożyczki zaciągniętej na budowę oczyszczalni ścieków i kanalizacji sanitarnej.
  6. Podjęcie uchwały w sprawie rozwiązania związku gmin pod nazwą Związek Gmin Kurpiowskich „Puszcza Zielona”.
  7. Podjęcie uchwały w sprawie zmian w budżecie gminy i miasta na 2006r.
  8. Podjęcie uchwały w sprawie zaciągnięcia kredytu z Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej w Warszawie.
  9. Interpelacje i zapytania.
  10. Odpowiedzi na interpelacje i zapytania.
  11. Sprawy różne.
         W pkt. 3 burmistrz krócej niż kiedykolwiek opowiadał o swoich „osiągnięciach”. Związane było to z faktycznie niewielkimi jego staraniami między sesjami. Swój czas i energię wyraźnie poświęca  już nie na sprawy gminy, a na zabezpieczenie sobie głosów w zbliżających się wyborach. Główną częścią jego wypowiedzi był „wykład” z inżynierii dróg. Ciekawe, że mówić o tym jak droga ma wyglądać może długo, gorzej z praktycznym wykonaniem. Przez 4 lata nie zmodernizował poza Nowogrodem ani metra drogi na terenie gminy. Drogi: na Dworek i do Czartorii zostały jedynie poprawione szkodliwym dla zdrowia żużlem oraz żwirem.         Odpowiedzialnością za ten stan rzeczy obarcza wszystkich wokół, a przede wszystkim Starostwo. Z wypowiedzi Pani radnej powiatowej I. Cwaliny wynika, że burmistrz Nowogrodu nie skierował do Powiatu ani jednego wniosku, w którym wskazywałby jaki odcinek dróg wymaga remontu. Starostwo przeznaczyło na swoje drogi w naszej gminie 100 tyś zł. Zalewski jak urażona „stara panna” nie wystąpił do zarządcy dróg o uruchomienie tej kwoty. Dlaczego ? Bo nie umie z nikim normalnie rozmawiać i każdego atakuje  nie wiadomo za co. Wbił sobie do głowy, że Powiat nie chce z nim współpracować, więc obrał go za wroga i unika jakichkolwiek kontaktów. W ogóle gniewa się na każdego, kto próbował lub próbuje cokolwiek pomóc gminie Nowogród. Może świadczyć to tylko o rażącej  zarozumiałości tego człowieka.           Nie zostawia także suchej nitki na zarządcach dróg wojewódzkich: ubolewa nad faktem, że nie rozpoczynają w 2006r przebudowy drogi przez Nowogród i mostu na Pisie, co przyczyniłoby się do zdobycia popularności przed wyborami. Gdzie był wcześniej ? Czy chociaż raz pojechał do województwa aby coś ruszyło w tej sprawie? Wątpię ! Wiem jedynie, że wysyłał pisma, aż chce się zacytować znaną piosenkę „ludzie listy piszą…”. Na pisma odpowiada się z reguły pismami, na działania, działaniami. Czegoś w poczynaniach burmistrza w tej sprawie zabrakło, przez co będziemy mieli zamknięty dla ruchu most na Pisie. I w tej sprawie burmistrz wydaje się być bezradny. Rozkłada ręce w geście niemocy i robi „dziwne miny”. Zaproponowałem aby na sesji podjąć jakieś oficjalne działania w tej sprawie, aby zredagować list otwarty podpisany przez burmistrza, radnych i sołtysów do Wojewódzkiego Zarządu Dróg przesyłając go do wszelkich urzędów państwowych mogących pomóc w tej sprawie. Nic takiego się nie stało, nikt z urzędników nie pofatygował się go zredagować. Stracono więc kolejny dzień a może i kilka w próbach załatwienia czegoś konkretnego. Narzekać  potrafią, jednak nie podejmują  żadnych działań, aby rozwiązać problem. Dziwię się, że mając brata senatora, byłego dowódcę jednostki wojskowej, burmistrz nie robi nic aby stworzyć w międzyczasie alternatywne rozwiązanie w postaci tymczasowego mostu drewnianego lub pontonowego przy współpracy z wojskiem. Z resztą takie rozwiązania powinno się mieć zawsze gotowe na wszelkie nieprzewidywalne sytuacje a nie okazywać bezradność. Postępując w ten sposób burmistrz daje świadectwo, że za nic ma problemy mieszkańców wsi położonych za mostem na Pisie i tak już od wielu lat zaniedbanych przez władze gminy.         Rada Miejska po wcześniejszych dyskusjach w Komisjach dała burmistrzowi zgodę na zaciągnięcie kredytu w wysokości 400 tyś zł. na budowę wodociągu do miejscowości: Morgowniki, Ptaki, Baliki, Serwatki i Kupnina. Przed sesją rozmawiałem z mieszkańcami tych wsi. Wszyscy oczekują, że w końcu ruszy ta inwestycja i nie ważne jest w jaki sposób. W części popieram to stanowisko. Wiem przecież, że w tych wsiach brak jest wody, a krowy muszą być pojone „na raty”. Nie można także rozmawiać na temat rozwoju agroturystyki ani innych form działalności bez ciągłego, pewnego zaopatrzenia w wodę. Żal jest mi jedynie tego, że przez 4 lata zrobiono za mało, by zdobyć fundusze z zewnątrz na realizację tej inwestycji. Normalnie powinniśmy do tego kredytu otrzymać ok. 2 mln. zł. z funduszy unijnych.        Burmistrz i p.o. sekretarz zrzucają całą winę na komisję kwalifikującą wnioski. Nie dopuszczają  natomiast do swojej świadomości faktu, że może nasz wniosek był źle zrobiony i należało wrócić do wcześniejszych planów, przeprojektować tą kosztowną inwestycję na dwie mniejsze. Były by wtedy na pewno tańsze i łatwiejsze „do przełknięcia” przez kwalifikujących. Trudno, stało się ! Czas biegnie, a konieczność zaangażowania w inwestycję ekologiczną umorzonej przez bank spłaty wcześniej zaciągniętego kredytu na oczyszczalnię wymusza rozpoczęcie budowy wodociągu. Dziwne jest jedynie to, że burmistrz obiecuje zrealizować tę inwestycję za ok. 700 tyś. zł. kiedy w Planie Inwestycyjnym przy tej pozycji widnieje suma  3,5 mln. zł. Jakież to cudowne okoliczności wpłynęły na tak wielkie zmiany ? Czy czasami ktoś nie próbuje z nas robić nic nie rozumiejących, naiwnych ludzi ? Pomimo tych zastrzeżeń rozumiem mieszkańców wsi najbardziej potrzebujących zaopatrzenia w wodę. Dla tego zagłosowałem w tej sprawie na TAK. W ten sposób pojmuję moje obowiązki radnego: kiedy jest czas na walkę – walczę, kiedy przeważa interes i zdanie mieszkańców – popieram je.            Wracając do programu sesji informuję Państwa, że Związek Gmin Kurpiowskich, do którego należymy rozwiązuje się, więc konieczne było podjęcie uchwały o wyrażeniu zgody na ten fakt. Biorąc pod uwagę to, że wyczerpane zostały możliwości statutowego działania  Związku  nie pozostało nam – radnym nic innego, jak tylko taką zgodę wyrazić.       W sprawach różnych na pytanie sołtysa M. Nasiadko; czy burmistrz zamierza wziąć kredyt również na obiecaną modernizację drogi przez jego wieś, usłyszeliśmy wymijającą odpowiedź, że jeszcze w tym roku ta inwestycja zostanie w okrojonym zakresie zrealizowana. Ten „okrojony zakres” to przykrycie asfaltem nawierzchni brukowej. Nietrudno domyślać się, że będzie to asfalt z „odzysku” jak na ul. Zielonej w Nowogrodzie. Po krótkim okresie zacznie się kruszyć a odpowiedzialność za braki techniczne Zalewski zrzuci na nieprawidłowe użytkowanie jezdni przez mieszkańców Mątwicy.         Po raz kolejny powoli zaczyna  burmistrz wycofywać się z obiecanek. Niewiele konkretów mogli usłyszeć obecni na sali przedstawiciele Mątwicy (w tym zagorzały zwolennik burmistrza D. Chętnik,  który nie wiadomo po co w godzinach pracy był obecny na sesji). Osobiście myślę, że nasz „włodarz” nie zrealizuje tej propagandowej inwestycji. Budżet gminy nie jest z gumy i nie wiem jak by go naciągać, to nie znajdzie się pieniędzy ze środków własnych na tę drogę. Chyba, że Rada znów pozwoli na zaciągnięcie kredytu, a to już stanie się niebezpieczne pomimo zapewnień pani Skarbnik, że gmina ma jeszcze możliwości w tym zakresie. Jednak pocieszające jest to, że Sz. Zalewskiemu kończy się już czas jako burmistrzowi, a następny, kimkolwiek będzie, na pewno ruszy głową i tak pokieruje działaniami, aby Mątwica miała drogę z minimalnym udziałem środków własnych. Pamiętać także należy o tym, że potrzeby gmina Nowogród ma ogromne, a każdy nowy kredyt bez udziału środków z zewnątrz ogranicza możliwości inwestycyjne. Pustymi słowami można nazwać wypowiedzi burmistrza, że zrobi drogę Sławiec – Grądy - Chmielewo, drogę przez Jankowo Młodzianowo, że wyremontuje wszystkie strażnice OSP i wyposaży je w nowy sprzęt itp. Na to wszystko konieczne są potężne pieniądze, o które burmistrz nie stara się. Na posiedzeniach Komisji padło pytanie, czy nasza gmina złożyła już jakiś wniosek  do funduszy na 2007 r. okazuje się, że  NIE ! Co w takim razie obecny burmistrz zamierza robić przez następne 4 lata ? Łatwo jest obiecywać i roztaczać przed przyszłymi wyborcami świetlaną przyszłość. Gorzej jest to zrealizować. Gmina to nie worek bez dna, nie da się z niego tylko czerpać.       Na zakończenie obrad doszło także do „śmiesznego” incydentu. Otóż jednemu z radnych przypomniały się czasy głębokiej komuny i uniżenie dziękował za coś, co jest oczywistym obowiązkiem. Po słowach „dziękuję panu burmistrzowi i p.o. sekretarzowi  za...”   same cisnęły się na usta słowa: „niech żyją, niech żyją!”       Szkoda, że na sesji nieobecni byli mieszkańcy budynku komunalnego.  Oni na pewno w odpowiedni sposób „podziękowaliby” im za nie zakończony remont dachu (ul. Miastkowska) i za wypowiedzenie ogrzewania mieszkań (ul. Nowa). Dowiedzielibyśmy się  o łamaniu prawa oraz wszelkich zasad współżycia ze strony burmistrza. Wszędzie tam, gdzie sięgają jego i p.o. sekretarza „macki” dochodzi do absurdów.       Nienormalna sytuacja, do której doszło w Spółdzielni Mieszkaniowej, w której funkcjonowanie miesza się p.o. sekretarz jest wynikiem powielania sposobu jego  pracy w Urzędzie Miejskim. Zmiany w Statucie, brak dostępu do dokumentów jawnych Spółdzielni,  to wypisz – wymaluj to samo, co dzieje się w Urzędzie Miejskim. Wszystko „ustawia się” tak, by było wygodne dla pani Prezes (żony p.o. sekretarza). Interes mieszkańców stoi gdzieś daleko. Ci, którzy próbują zmienić tą sytuację są szykanowani. Na ich temat rozpuszczane są plotki o rzekomych pobiciach, kradzieżach przez nich popełnionych itp. Ciekawe jak długo będziemy taką sytuację tolerować? Ilu ludzi wierzyć jeszcze będzie pokrętnym wypowiedziom tych panów? Jedynie chyba ci, którzy bezpośrednio korzystają dzisiaj z układów z burmistrzem i p.o. sekretarzem poprą ich styl rządzenia w wyborach. 
Głos Nowogrodzki
śr, 12 lipca 2006 19:08
Data ostatniej edycji: 2009-01-20 18:14:31

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0