sobota, 23 września 2017 napisz DONOS@

Mural Roskowińskiego skryty - za drzewem

Największy mural z czterech, jakie mają powstać w tym roku na przyszłoroczne 600-lecie nadania praw miejskich Łomży, artyści pod kierunkiem Rafała Roskowińskiego namalowali w cztery dni – od rana do wieczora, kończąc w niedzielę około godziny 20. Przedstawiające czterech powstańców styczniowych malowidło na ścianie ponad 100-letniej kamienicy przy ul. Wojska Polskiego 11 ma powierzchnię 220 mkw. i byłoby od strony ronda świetnie widoczne..., gdyby nie rozłożyste i gęsto ulistnione drzewo przy parkingu od strony komendy policji. - Miasto wskazało mi taką lokalizację... – tłumaczy artysta. - Byłem tutaj poprzednio zimą, ta ściana prezentowała się z innej perspektywy...

Po czterech dniach wytężonej pracy 5-osobowa ekipa Rafała Roskowińskiego (lat 50), autora około 300 murali, m.in., w Gdańsku i w całej Polsce, odpoczywa w Wiźnie, gdzie również na ścianach domów znajdują się murale znanego muralisty. Jak tłumaczy prezes Fundacji RoskoArt Katarzyna Sykus, twórcy potrzebowali zasłużonego wytchnienia, kontaktu z naturą, ciszy i spokoju. - Mam wrażenia fantastyczne z Łomży, mimo ciężkiej okolicy, tam ludność jest nie najłatwiejsza, w sensie społecznym, lecz odbiór pierwszego muralu przez mieszkańców i przechodniów był pozytywny – dzieli się pierwszymi wrażeniami prezes RoskoArt. - Przede wszystkim, naszym widzom spodobał się sam fakt, że w Łomży powstaje taki mural, ale spodobała się również jego forma i tematyka.

Cztery wielkie postacie szlachciców z 1863 roku, w sukmanach, z szablami i sumiastymi wąsami, patrzą przed siebie, zaś po lewej widzimy wielki krzyż z tzw. łączki przy Szosie Zambrowskiej, gdzie Rosjanie śmiercią ukarali nieprawomyślnych Polaków, poddanych z zaboru imperium carskiego. Podniosłe i wzniosłe, należy do cyklu „Ku Niepodległej” na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości – więc radosne nie jest. Do tego dodatkowy szkopuł w tym, że największe z planowanych malowidło naścienne zasłania okazałe drzewo. Zapytaliśmy Rafała Roskowińskiego, czy jest po pracy zadowolony ze swego dzieła. - Zmęczony... - odpowiada artysta, wśród którego zrealizowanych projektów są, np., 750-metrowy mural o wysokości 3 m wokół jednostki wojskowej w Legionowie. - Pracowaliśmy ciężko... Muszę nabrać dystansu czasowego... Ja tego muralu nie widziałem w całości, bo drzewo zasłaniało... Jestem bardzo krytyczny wobec swojej sztuki. Zbyt dużo ich namalowałem, żeby oceniać tak od razu.

Co z takim wysokim i gęstym drzewem zrobić w konfrontacji ze sztuką plastyczną na jubileusze...? Co przyjdzie odsłaniać uroczyście, gdy z ulicy mało co widać, a drzewo zasłania i autorowi...? Tych dylematów artysta nie rozwiąże, skoro nie on odpowiada za lokalizację. Wątpliwości obserwatorów przypatrujących się pracy artystów budził także stan tynków na ścianie – jednak Rafał Roskowiński przypomina, że mural jest formą rewitalizacji tkanki miejskiej. Na jak długo...? Nie precyzuje. We wtorek stają rusztowania przy Polowej 65, gdzie powstanie mural o połowę mniejszy, ok. 100 mkw. Przedstawiać będzie autora „Flory polskiej”, przyrodnika Jakuba Wagę z synem i uczniami. Może drugie malowidło będzie lepiej widoczne przejeżdżającym w dół ulicy, w stronę parku miejskiego...

Mirosław R. Derewońko

170921112648.gif
cz
wt, 11 lipca 2017 08:13
Data ostatniej edycji: 2017-07-11 08:31:21

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0