czwartek, 27 lipca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie
wiadomość pochodzi ze strony www.radio.bialystok.pl

Jest wyrok sądu w sprawie prowokacji dziennikarskiej w Zambrowie

Sąd Rejonowy w Zambrowie uniewinnił dziennikarkę telewizyjną, która w ramach prowokacji udawała urzędniczkę MSWiA, od zarzutu nieuzasadnionego wezwania policji. Uznał zaś jej winę za podanie policjantom nie swoich danych, ale odstąpił od wymierzenia kary.

O wyroku poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łomży sędzia Jan Leszczewski.

Dwa zarzuty z kodeksu wykroczeń

Zambrowska policja postawiła dziennikarce stacji Nowa TV Iwonie Poredzie-Łakomskiej dwa zarzuty z kodeksu wykroczeń. Zarzuciła jej, że w styczniu 2017 roku wprowadziła w błąd dyżurnego zambrowskiej komendy powiatowej co do swej tożsamości i miejsca pracy, podając mu nie swoje nazwisko, a jako miejsce zatrudnienia wskazała gabinet polityczny wiceszefa MSWiA Jarosława Zielińskiego.

Policja obwiniła też dziennikarkę o to, że - jak to ujęto w zarzucie, fałszywą informacją wywołała niepotrzebną czynność policji. Po informacji, iż zepsuł się jej samochód i potrzebuje pomocy (np. podwiezienia do hotelu lub holowania), na miejsce rzeczywiście przyjechał patrol. Po przybyciu funkcjonariuszy okazało się, że całe zdarzenie było dziennikarską prowokacją. Nagranie pokazano w Nowej TV. Wynika z niego, że policjanci przyjechali, by pomóc uruchomić samochód, w którym zawiódł akumulator.

Dziennikarka nie przyznała się

Przed sądem w Zambrowie dziennikarka nie przyznała się i chciała uniewinnienia. W jej ocenie prowokacja była przemyślana, rzetelnie przeprowadzana i okazała się udana. Policja wnioskowała dla niej o karę 1 tys. zł grzywny i podobnej kwoty, w formie nawiązki, na Fundację Wdów i Sierot Poległych Policjantów.

We wtorek (20.06) Sąd Rejonowy w Zambrowie ogłosił wyrok w tej sprawie. Uznał dziennikarkę za winną wprowadzania dyżurnego w błąd co do swej tożsamości i miejsca zatrudnienia. Biorąc jednak pod uwagę m.in. charakter i okoliczności czynu, odstąpił od wymierzenia kary. Od drugiego zarzutu (wywołania działań policji poprzez podanie fałszywej informacji) dziennikarkę uniewinnił.

Sąd podkreślił, że to policjanci "zrobili w tej sprawie więcej niż musieli", bo nie musieli przyjeżdżać z pomocą - wystarczyło, by podali kobiecie numer do pomocy drogowej.

Orzeczenie jest nieprawomocne i można się od niego odwołać. Iwona Poreda-Łakomska powiedziała, że skorzysta z tego prawa.

cz
wt, 20 czerwca 2017 21:45
Data ostatniej edycji: 2017-06-20 21:55:45

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0