środa, 20 września 2017 napisz DONOS@

Oszukują na cieple

Kilkakrotnie wyższe odczyty liczników, faktury - w zależności do potrzeb - zawyżone lub zaniżone – tak prezentują się rozrachunki za ciepło pomiędzy Miejskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej w Łomży a... Szkołą Podstawową nr 2 w Łomży. Okazuje się, że papierowe „zużycie” ciepła może być nawet sześciokrotnie wyższe od rzeczywistego i nikogo to nie obchodzi. Dopiero nasze pytania w szkole, miejskiej spółce i ratuszu wywołują konsternację. Prezes spółki ciepłowniczej po kilku dniach dzwoni i mówi o „nieszczęśliwej dwójce” i rzekomym „błędzie”, a ratusz publikuje komunikat o „niepotrzebnych praktykach rachunkowych”. Nam, na zadane kilkanaście dni temu pytania nikt – ani spółka, ani szkoła, ani nadzorujący obie ratusz - do tej pory nie odpowiedział.

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łomży to nasz monopolista. Ciepło dostarcza do wszystkich bloków w mieście, niektórych domków jednorodzinnych i większości obiektów użyteczności publicznej. W tej trzeciej grupie są m.in. miejskie szkoły. Każdy budynek ma oddzielny licznik i płaci za zużyte ciepło. Tak przynajmniej być powinno. Okazuje się, że w Łomży z odczytami liczników ciepła może być jak z wizytą inkasenta w filmie „Miś” w reżyserii Stanisława Barei. 

W MPEC-u też mają komputery i nowoczesne liczniki ciepła. Nie tak dawno MPEC płaciło „reżimowym mediom” za publikacje sławiące osiągnięcia spółki i jej władz. W jednej z nich „tłumaczono” czym jest faktura. Informowano, że „zawiera również szczegółowe rozliczenie składników rachunku z określeniem dat odczytów, wskazań licznika, okresów” (rozliczeń – dop. red.), i przekonywano, że „odbiorca płaci za: towar czyli ilość zużytej energii cieplnej wynikającej ze wskazań ciepłomierza [GJ] i usługę czyli przesył tejże energii.” 
Okazuje się, że w rzeczywistości to co wskazują liczniki może nie mieć żadnego znaczenia przy wystawianiu faktur. W Szkole Podstawowej nr 2 w Łomży, gdzie zimą średnie miesięczne zużycie ciepła wynosi ok. 75 GJ, na fakturze za grudzień zużycie jest sześć razy większe. Zawyżona faktura została wystawiona przez MPEC, bez żadnych uwag przyjęta i opłacona przez szkołę. Co gorsze nie była to jedyna zafałszowana faktura. Inkasent z ciepłowni przychodzi do szkoły co miesiąc i po każdej wizycie wystawiana jest kolejna faktura, choć licznik ciepła jeszcze do dziś nie dobił wyniku wpisanego w grudniu. 

Zupełnie przypadkiem zafałszowane odczyty ciepła w SP nr 2 zbiegły się w czasie z inicjatywą władz miasta termomodernizacji miejskich obiektów użyteczności publicznej w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Kilka miesięcy temu ratusz zlecił przeprowadzenie audytu energetycznego miejskich obiektów, w marcu odbyło się spotkanie z firmą Simens, która ma odpowiednie „rozwiązania”, a kilka tygodni później wiceprezydent Łomży gościł w Płocku, gdzie je wdrożono. Koszt łomżyńskiego przedsięwzięcia szacowany jest nawet na ok. 40 milionów złotych. W przypadku „dwójki”, gdzie w 2016 roku odczyty ciepła sztucznie zawyżono, efekty zastosowania innowacyjnych rozwiązań oszczędnościowy byłby na pewno spektakularne.

Po naszych pytaniach w spółce ciepłowniczej, szkole i ratuszu przeprowadzono wewnętrzne „śledztwa” szukając przede wszystkim tego, który ujawnił. Sprawdzono także odczyty liczników w innych obiektach, korygowano faktury i przelewano pieniądze. Na oficjalnej stronie internetowej ratusza w piątek – ponad tydzień po zadaniu przez nas pytań - opublikowano dziwaczny komunikat pt. „Placówki oświatowe korygują swoje rozliczenia finansowe”. Czytamy w nim, że „by jeszcze lepiej realizować program oszczędnościowy konieczne jest uporządkowanie rozliczeń pomiędzy jednostkami i dostarczycielami mediów. Wewnętrzne analizy i kontrole przeprowadzone przez Urząd Miejski wykazały w tym zakresie pewne nieprawidłowości(...)”.
To co działo się w „dwójce” - choć nazwy szkoły nie podano – określono jako przykład „niepotrzebnych praktyk rachunkowych”. W komunikacie podano także, że „oświatowe służby finansowe otrzymały zadanie analitycznego liczenia wydatków ponoszonych na poszczególne zadania w skali roku, a dyrektorzy jednostek oświatowych instrukcje zaprzestania stosowania dotychczasowych praktyk przenoszenia wydatków między poszczególnymi latami na przełomie roku.” 

My ciągle czekamy na odpowiedzi na pytania o odczyty liczników, wartości faktur i jakieś wyjaśnienie gigantycznej „pomyłki”, której przez kilka miesięcy nikt nie chciał dostrzec.

cz
wt, 30 maja 2017 08:14
Data ostatniej edycji: 2017-05-30 10:38:54

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0