piątek, 26 maja 2017 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 717

„Prosta” droga ekspresowa do Łomży

Budowa w ciągu 4-5 lat Via Baltica staje się coraz realniejsza. W białostockim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w tym tygodniu otwarto koperty z ofertami firm na budowę dwóch pierwszych łomżyńskich odcinków ekspresowej S61. Chętnych do budowy drogi jest wielu, a ich wyceny prac są o ok. 30% poniżej szacunków GDDKiA. Wszyscy chcą zbudować nam drogi w najkrótszym możliwym terminie, co oznacza, że przynajmniej do Stawisk i Szczuczyna będziemy mogli jeździć ekspresówką w 2021 roku.

Przetarg na realizację w formule „projektuj i zbuduj” odcinków Via Baltica na północ od Łomży  ogłoszono na początku lutego. Termin składania ofert wyznaczono na połowę kwietnia, ale ze względu na dużą liczbę pytań od wykonawców – do obu przetargów zgłoszono ponad 1100 – składanie ofert opóźniło się o miesiąc. W poniedziałek i środę w białostockim oddziale GDDKiA otwierano koperty. Na fragment S61 o długości ok. 16,5 km, od Kisielnicy, gdzie zaplanowano „węzeł Kolno” (wraz z budową węzła) do „węzła Stawiski” (bez węzła) złożono 8 ofert, a na odcinek o długości 18 km od „węzła Stawiski” do początku obwodnicy Szczuczyna – 5. 

Można zbudować szybko i tanio?
To były pierwsze w kraju przetargi drogowe w nowej formule z uwzględnieniem, że cena ma stanowić jedynie 60 % punktów oferty, a pozostałe punkty są za właściwości przeciwpoślizgowe nawierzchni, równość podłużna nawierzchni, personel wykonawcy czy termin realizacji kontraktu (12 %). Okazało się, że wszyscy wykonawcy w obu przetargach zaoferowali gotowość zbudowania drogi w najkrótszym z możliwych terminów – 31 miesięcy od podpisania umowy (z uwzględnieniem że do prac budowlanych nie wlicza się okresów przestoju zimowego). Wszyscy uczestnicy przedstawili też najkorzystniejsze właściwości przeciwpoślizgowe nawierzchni czy te dotyczące jej równości  podłużnej. Różnice są w cenie. W przypadku pierwszego z odcinków od Kisielnicy do Stawisk rozpiętość cenowa wynosi od 288 milionów złotych do niemal 470 milionów złotych, a w przypadku odcinka od Stawisk do Szczuczyna od 333 milionów złotych do 415 milionów złotych. W obu przypadkach najniższe ceny nie odbiegają rażąco od następnych. 
Oba odcinki Via Baltica mają długość 34,4 km. Kierując je do przetargów, ministerstwo infrastruktury podawało, że wartość zadania opiewa na 971 milionów złotych. Na projektowanie i budowanie  planowano przeznaczyć 900 milionów, resztę rezerwując na pozostałe koszty – nadzór inwestorski czy wypłatę odszkodowań za ziemię przejmowaną pod drogę. Złożone w przetargach oferty pozwalają na duże oszczędności – rzędu 280 milionów złotych, czyli blisko 30 % kosztów.  

Koparki wjadą w 2019 roku
Oferty firm są teraz oceniane przez pracowników GDDKiA. Rafał Malinowski z białostockiej GDDKiA zapewnia, że po ich zbadaniu – w najkrótszym możliwym terminie - zostanie wybrana oferta najkorzystniejsza. W tym roku planowane jest też podpisanie umowy z wybranym wykonawcą.
- Termin uzależniony jest od czasu trwania procedur odwoławczych, czasu na kontrolę uprzednią Prezesa Zamówień Publicznych, wreszcie przygotowania i uzgodnienia  gwarancji należytego wykonania z wybranym wykonawcą  - zaznacza Malinowski.
Po podpisaniu umowy z GDDKiA wyłonieni wykonawcy będą mieli 10 miesięcy na zaprojektowanie drogi i kolejne 5 miesięcy na uzyskanie od wojewody zezwolenia na realizację inwestycji. To oznacza, że fizyczne prace budowlane mogłyby ruszyć wiosną 2019 roku. Jeśli nie będzie większych problemów i opóźnień, oddanie do użytku tej części ekspresówki mogłoby nastąpić już na przełomie 2020 i 2021 roku.

cz
cz, 18 maja 2017 08:10

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0