piątek, 23 czerwca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Młode zwierzę poradzi sobie

Przyrodnicy apelują, aby ludzie w geście pomocy zwierzętom nie zabierali znalezionych młodych zwierząt. W kwietniu do ośrodka rehabilitacji zwierząt w Biebrzańskim Parku Narodowym trafiły dwa młode zające, zabrane ze środowiska naturalnego, prawdopodobnie odebrane matce. Niestety, taka sytuacja powtarza się każdego roku i do ośrodków trafiają młode sarny, jelenie, łosie czy podloty ptaków. Przyrodnicy apelują, aby pomocy zwierzętom udzielać wyłącznie wtedy, kiedy widzimy, że są ranne, wyraźnie osłabione lub mamy pewność, że jego rodzice nie żyją bo np. zginęli w wypadku komunikacyjnym.

Zapewnienie młodym zającom optymalnych warunków sztucznego odchowu jest niezwykle trudne - podkreślają pracownicy BPN. (fot. Agnieszka Tylkowska, Biebrzański PN)
Zapewnienie młodym zającom optymalnych warunków sztucznego odchowu jest niezwykle trudne - podkreślają pracownicy BPN. (fot. Agnieszka Tylkowska, Biebrzański PN)

Także Mariusz Sachmaciński, dyrektor Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi mówi, że docierają do pracowników Parku sygnały o znajdowanych młodych samotnych zwierzątkach. 
- Generalnie ludzi dzwonią zanim je ratują – i to dobrze, bo wtedy mówimy im, aby natychmiast oddalili się od tego miejsca i pozostawili je w spokoju – mówi Sachmaciński. 
Przyrodnicy podkreślają, że młode wielu gatunków ssaków w pierwszych tygodniach życia nie podążają za matką. Pozostają dobrze ukryte przed drapieżnikami w wysokiej trawie lub gęstych zaroślach. Nie oznacza to jednak, że są pozostawione same sobie. Matki przychodzą głównie w czasie karmienia, żeby nie wabić niepotrzebnie drapieżników. Maluchy są bowiem dla drapieżników niemal niewidoczne, mają barwy ochronne, nie wydzielają zapachu i zlewają się z otoczeniem. 
Niestety ludzie odnajdując takie pozostawione małe sądzą, że zostało porzucone i chcą je ratować.  Przyrodnicy apelują, aby tego nie robić, a najlepiej w ogóle nie zbliżać się niego. 
- Nawet „niewinne” pogłaskanie zwierzęcia może być przyczyną tragedii, ponieważ pozostawiony zapach może zwabić drapieżnika – podkreślają pracownicy Biebrzańskiego Parku Narodowego. -  Może się również tak zdarzyć, że matka czując obcy zapach porzuci swoje młode.
Podobnie jest z młodymi ptakami. Na przełomie maja i czerwca wiele młodych ptaków – tzw. podloty - opuszczają gniazdo nie mając jeszcze do końca ukształtowanych piór, więc nie są zdolne do lotu. Pozostają jednak w okolicy gniazda siedząc na gałęziach drzew i krzewów pod stałą opieką rodziców. Rodzice nie tylko dostarczają im pokarm, ale też pokazują jak żerować i przetrwać w środowisku naturalnym. 

W takim razie kiedy powinniśmy zabrać młode zwierzę i udzielić mu pomocy? - Wyłącznie wtedy, kiedy widzimy, że jest ranne, wyraźnie osłabione i wyziębione lub mamy pewność, że jego rodzice nie żyją np. zginęli w wypadku komunikacyjnym – podkreślają przyrodnicy z Biebrzańskiego Parku Narodowego. W przypadku wątpliwości zalecają oni kontakt telefoniczny z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, ośrodkiem rehabilitacji zwierząt lub inną instytucją zajmującą się niesieniem pomocy dzikim zwierzętom.  - Pamiętajmy! Dzikie zwierzęta wydarte naturze, mają nikłe szanse na przeżycie i powrót do środowiska naturalnego. Nikt nie zajmie się nimi tak dobrze jak rodzice.

160812043547.png
cz
pt, 12 maja 2017 12:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0