środa, 23 sierpnia 2017 napisz DONOS@

Święto Konstytucji 3 Maja

- To święto naszej jedności (...). Mimo różnych poglądów, nieraz różnych wizji świata i rzeczywistości, wszyscy jesteśmy Polakami i każdy z nas, na swój sposób, pragnie dobra naszego kraju – mówił biskup łomżyński Janusz Stepnowski na wstępie do mszy świętej w intencji Ojczyzny, którą rozpoczęły się w Łomży trzeciomajowe obchody Święta Narodowego 3 Maja oraz uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
W modlitwie w Katedrze uczestniczyli przedstawiciele władz i organizacji, poczty sztandarowe, oraz kompanie honorowe wojska, policji, straży granicznej i straży pożarnej, które później defilowały na Starym Rynku. Tam też były przemówienia tylko polityków z jednej opcji.

Trzeciomajowe uroczystości związane są z przypadającą w tym roku 226. rocznicą uchwalenia, pierwszej w Europie i drugiej na świecie, Konstytucji 3 Maja, oraz 362. rocznicą jasnogórskich ślubów króla Jana Kazimierza, który w trakcie obrony Jasnej Góry przed Szwedami w 1655 r., powierzył królestwo opiece Matki Bożej. Do tych dwóch wydarzeń historycznych kilkakrotnie w kazaniu nawiązywał biskup Janusz Stepnowski. Zwracając się do obecnych w świątyni polityków mówił, że zostaliście wybrani, abyście „przewodzili, abyście wszystko z siebie dali dla dobra narodu, dla dobra tej małej Ojczyzny. Aby nade wszystko w waszym działaniu przeważało dobro ogólne, nie „pi-ar”, partyjne czy inne rzeczy, ale dobro ogólne, dobro każdego Polaka”. 
- To jest ta nasza przewodnia myśl – podkreślał biskup Stepnowski. - Ci którzy zarządzają naszym państwem, naszym regionem, ale też ci którzy siedzą w ławkach opozycji też wam wszystkim ma przyświecać tylko dobro naszej Ojczyzny. 
Nawiązując do Konfederacji Targowickiej z 1792 roku biskup wskazywał, że „scenariusz” napisał generał rosyjski, „a nasi rodacy się pod tym podpisali”. 
- Ta Konstytucja, szczególnie Targowica, nas wszystkich uczy, aby nigdy nie podpisywać jako Polacy, bo to nie przystoi, scenariuszy, które piszą inne osoby. Aby nigdy poza granicami naszego kraju, przeciw naszemu państwu nic nie mówić. A jeśli mówić to tylko dobrze, wychwalać ten naród – nauczał biskup podkreślając, że „sprawy nasze mamy załatwiać w naszym kraju”. - Mamy ławki Sejmu, mamy władze samorządowe i tu możemy się kłócić i spierać merytorycznie czy mniej merytorycznie, ale to jest miejsce naszych sporów i waśni. (…) Ta Konsytuacja, szczególnie Targowica uczy nasz wszystkich jak było wielkie pragnienie, jak wielu patriotów i wielu Polaków i jak to pragnienie, po roku czasu, umarło i jak naród nasz został podzielony przez obce mocarstwa. 
Biskup Łomżyński przywoływał także organizowane „w wielkich miastach” po kilkanaście manifestacji z okazji świata 11. listopada i mówił, że „to wszystko wydaje się taką groteską”. 
- Wydaje nam się, że nieraz tak wiele spraw nas dzieli, ale w istocie nic nas nie dzieli – mówił biskup Stepnowski. - Mamy ten sam język, tą samą mowę, tą samą ziemię, ocieramy się ciągle o siebie, nieraz mamy takie same poglądy (…) Ten kraj, to wszytko nas łączy, to co nas dzieli nieraz jest takie ulotne i takie puste wydaje się – dodawał biskup apelując na zakończenie „abyśmy stawali się coraz bardziej jednym narodem, na tym skrawku ziemi położonym w Europie”.    

Polska jedna czy jednych?
Wśród słuchających kazania biskupa Stepnowskiego byli m.in. wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński, pod którego oficjalnym patronatem po raz pierwszy w Łomży odbywały się trzeciomajowe uroczystości, prezydent Łomży, starościna łomżyńska, posłowie, wójtowie okolicznych gmin, radni miasta i województwa z różnych opcji politycznych. Wręczając biskupowi na zakończenie mszy świętej kwiaty wiceminister Jarosław Zieliński mówił, że dziękuje „za naukę, za te drogowskazy, które zostały nam udzielone dzisiaj na dalszą służbę Polsce”. 
- Chcemy jej wszyscy służyć, ale szukamy najwłaściwszych dróg, żeby to czynić jak najlepiej – zapewniał.
Po mszy świętej jej uczestnicy przeszli w defiladzie na Stary Rynek. Było tu podniesienie flag na maszty – dwóch, polskiej i łomżyńskiej, bo nad ranem ze Starego Rynku usunięto trzeci maszt - na nich dzień wcześniej powiewały flagi: Polski, Łomży i Unii Europejskiej. Do zgromadzonych na placu funkcjonariuszy i mieszkańców przemówili tylko politycy z PiS-u. Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski odwołując się do uchwalonej w 1791 roku Konsytuacji 3 Maja przypominał, że ci, którzy zawiązali przeciwko niej Konfederację Targowicką, twierdzili, że robią to w obronie demokracji i mówił, że „podobne wydarzenia możemy dostrzec dziś”. Wiceminister Jarosław Zieliński nawiązując do tego samego, stwierdzał, że obok patriotów w Polsce był i jest „nurt zdrady narodowej”. 
- Nawet potrafili sprowadzić obce wojska, aby załatwić sprawy wewnętrzne – mówił Zieliński o wydarzeniach sprzed ponad 200 lat i dodawał - „czy to jest sprowadzenie obcych wojsk, czy Komisji jak dzieje się dziś, to wszystko jedno, to szkodzi Polsce”. Zieliński dodawał, że „Polska się zmienia, Polska idzie w dobrą stronę, trzeba jej pomóc, trzeba osobistego zaangażowania”.
Na „placu czerwonym” przemawiali jeszcze posłowie Bernadeta Krynicka i Lech Kołakowski, po czym dziesięcioro „orląt” i siedmioro nowych członków Jednostki Strzeleckiej 1012 Łomża imienia 33 Pułku Piechoty Ziemi Łomżyńskiej z Łomży i Makowa Mazowieckiego, złożyło ślubowanie. Był też Apel Pamięci, salwa honorowa i defilada pododdziałów. Gdy trwające ponad godzinę uroczystości kończyły się „trybuna honorowa” była już wyraźnie przerzedzona.


170627035826.png
cz
cz, 04 maja 2017 08:36

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0