wtorek, 22 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Olimpijczycy z promieniami i absolwenci I LO ze świadectwami

Maturzyści I LO im Tadeusza Kościuszki odebrali świadectwa ukończenia ponad 403-letniej szkoły w obecności poprzedniego dyrektora Zygmunta Zdanowicza (lat 80). Aktualny dyrektor Jerzy Łuba w przemówieniu wskazał młodym ważną rzecz: że to historyczne chwile, do których wracać będą we wspomnieniach przez całe życie. Niektórzy nie zapomną tego dnia na pewno, jako że wyróżnili się na tle rocznika najwyższymi wynikami w nauce i osiągnięciami w ogólnopolskich olimpiadach przedmiotowych. Odebrali statuetki - kryształowe promienie wiedzy i pilności - przy profesorach, rodzicach i rówieśnikach, oklaskujących najlepszych: Justyna Jachimowicz za imponującą średnią ocen 5,39, a za triumfy finalistów albo laureatów: Bartek Korzeb z biologicznej, Khamzat Sultanov z rusycystycznej, Rafał Wierciszewski z wiedzy o Afryce oraz Wiktoria Ruszczyk z artystycznej.

W jasnej, białej auli I LO zebrali gratulacje i oklaski i dostali duże, grube i ciężkie księgi: albumy o najpiękniejszych, cudownych miejscach Polski, Europy i świata. W historycznym momencie stały się owe wydawnictwa (lśniące, luksusowe, z zapierającymi dech w piersi zdjęciami) symbolicznym prognostykiem na otwierającą się przyszłość. Z takim optymizmem i kolorowymi wyobrażeniami o swoich perspektywach życiowych może patrzeć w dal utalentowana, pracowita i ambitna młodzież.  Anglistka Ewa Grabowska z uśmiechem patrzy na kolejne pokolenie maturzystów, odbierające w I LO swoje świadectwa ukończenia szkoły. Wśród kilkunastu osób na środku auli, wyróżnionych za najwyższa średnią ocen, stoi jej rozpromieniona wychowanka. - Ola Maliszewska ma średnią 5, 11, zawsze mogłam na nią liczyć – opowiada wychowawczyni. - Pierwsza do prac społecznych, chętna do działań charytatywnych i nie trzeba jej było siłą zaganiać do nauki. A przede wszystkim, zawsze grzeczna, co się rzadko zdarza współczesnej młodzieży. Widać, że Olę kultury nauczono w domu.

Smutne i radosne uczucia przed maturą
Kiedy dwa dni przed uroczystością rozdania świadectw rozmawiamy z olimpijczykami w szkolnej czytelni, okazuje się, że nie tylko nauczyciele chwalą Olę, że znają ją i oceniają z uznaniem także rówieśnicy. - Szczęśliwe są chwile z młodymi ludźmi, gdy możemy się zjednoczyć i dobrze bawić, a nie ulegać presji nauki i osiągnięć, przez które niektórzy uczniowie mają dość szkoły – życiowo do kwestii szczęścia, z filozoficznym dystansem jak u prof. Władysława Tatarkiewicza, podchodzi Weronika Nieciecka, drugoklasistka i finalistka Olimpiady Geograficznej. Wychowanka Jolanty Radgowskiej uważa, że „szkoła jest światem, ale ducha szkoły nie da się opisać, jeśli nie jest się jej uczniem”. Dyrektor I LO Jerzy Łuba dwa dni później przypomniał maturzystom o potędze marzeń, popartych pracowitością i wytrwałością, bez których ludzkość siedziałaby w jaskiniach. Może więc marzenie, że któryś z absolwentów pokusi się o opis genius loci – niepowtarzalnego ducha miejsca  w epoce współczesnej nie jest jeszcze stracone, skoro niespełnione? - Szczęśliwy moment w moim życiu wydarzył się kilka lat temu, bo dużo wcześniej wiedziałem, że wybiorę tę szkołę – wspomina w uroczej ciszy czytelni Bartek Korzeb, wówczas laureat wojewódzkiego konkursu historycznego, dziś finalista Olimpiady Biologicznej. - Miałem dość atmosfery gimnazjum i marzyłem o I Liceum. Wiedziałem, że będę zdawać tutaj maturę, ale nie wiedziałem, że powiedzie mi się w olimpiadzie i będzie do wyboru: Warszawski Uniwersytet Medyczny lub Uniwersytet Medyczny w Białymstoku.
Khamzat Sultanov mieszka w Polsce od 9 lat. Jest Czeczenem i po raz drugi finalistą w Olimpiadzie Języka Rosyjskiego, w przygotowaniach do której pomogła nauka u Renaty Ciecierskiej. - Przyjazd do Łomży był w moim życiu szczęśliwym przypadkiem – twierdzi młodzieniec, doceniając w I LO ludzi inteligentnych i tolerancyjnych. - Lepsza szkoła niż gimnazjum. Mam mieszane uczucia przed maturą, wszyscy mówią o nauce. Ciągle presja. Smutno, że etap się kończy, a radość, że idzie nowe. 

Z Łomży lub Zambrowa do Warszawy lub Krakowa

Wiktoria Ruszczyk to znawczyni plastyki i historii sztuki. Ich tajniki poznawała pod okiem Sylwii Dunajewskiej. Bez obaw myśli o uczelni w Warszawie czy Krakowie. - Wyjście ze szkoły to szansa rozwinięcia skrzydeł – twierdzi śmiało. Rafał Wierciszewski poznał tematykę Afryki z ks. Jackiem Dąbrowskim, a niewiele brakło do finału olimpiady wiedzy ekologicznej i biologicznej, dzięki Ewie Urbańskiej. - Swój cel osiągnąłem i cieszę się, że odejdę z tej szkoły – zaskakuje wesoło Rafał. - Po to przyszedłem, żeby odejść do Krakowa albo Warszawy... Bartek Korzeb też odważnie twierdzi, że „nie będzie brakowało mi tej szkoły”. Słucha ich 1-klasista Aleksander Szczepara, miłośnik XIX w., zdobywca 10. miejsca w Olimpiadzie Historycznej, do której pracował w PG 6 z Katarzyną Lipską. - To ona zaszczepiła we mnie wcześniej pasję do poznawania dziejów, to owocuje moimi sukcesami – chwali cenioną historyczkę skromny chłopiec. Co im życie przyniesie, jak z historią bywa różnie? - Nie zamierzałem zdawać matury z geografii, a będę mieć za rok 100 procent punktów – śmieje się Michał Mieczkowski, wychowanek Jolanty Radgowskiej. - Ponad 400 lat szkoły zaświadcza o tym, że to nieprzypadkowe miejsce. Ściągają tu przez wieki nieprzypadkowi ludzie i wyruszają w świat. 
I LO z perspektywy miejscowości rodzinnych uczniów stanowi centrum edukacyjne, promieniujące dobrą energią intelektualną i wychowawczą, jak z promienia wiedzy i pilności. 181 absolwentów I LO: 111 dziewcząt i 70 chłopców z Łomży, Zambrowa, Kolna, Ostrowi Maz. i Ostrołęki, Piątnicy, Śniadowa, Nowogrodu, Stawisk i Wizny, z miast i wsi, pod których nowoczesne strzechy zjadą ze świata nad Narew młodzi, wykształceni, z aspiracjami. Czy napiszą podręcznik o energii atomowej, jak prof. Zdzisław Wilhelmi (1921 – 2013), czy stworzą atomową płytę rocka, jak Eryk Mroczko...? 

Mirosław R. Derewońko

Na górze: Khamzat Sultanov, Rafał Wierciszewski, Bartek Korzeb, na dole: Aleksander Szczepara, Wiktoria Ruszczyk, Weronika Nieciecka i Michał Mieczkowski - olimpijczycy I LO w 2017 r.
Wicedyrektor Marek Ciecierski wręcza dyplomy
Wicedyrektor Jolanta Szabuńko wręcza dyplomy
Dyrektor I LO w Łomży Jerzy Łuba
Ewa Grabowska, anglistka I LO,  i Aleksandra Maliszewska
Łzy wzruszenia
Radna Hanka Gałązka, w tle dyrekcja szkoły
Jan Łukasiuk, Jerzy Łuba, Jolanta Szabuńko i Marek Ciecierski
cz
pt, 28 kwietnia 2017 14:21
Data ostatniej edycji: 2017-04-28 14:56:04

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0