czwartek, 27 kwietnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Echa Katynia wciąż żywe

Łomża ponownie była jednym z miejsc ogólnopolskiego przeglądu filmowego Echa Katynia, organizowanego przez Instytut Pamięci Narodowej. W Muzeum Północno-Mazowieckim zaprezentowano film „The Officer's Wife” Piotra Uzarowicza, który odkrywa wojenne losy swej rodziny: dziadka zamordowanego w Twerze i babci, która z trójką dzieci wydostała się z Syberii.
– To film bardzo ciekawy – ocenia dr Łukasz Lubicz-Łapiński z białostockiego oddziału IPN. – Mamy tu nowe spojrzenie na Katyń, oczami Amerykanina, wnuka osoby tam zamordowanej, który nie miał wcześniej kompletnie pojęcia o historii swego dziadka!

Instytut Pamięci Narodowej od ośmiu lat organizuje w kwietniu przeglądy filmowe upamiętniające kolejne rocznice Zbrodni Katyńskiej. Tegoroczny odbywa się w kilkunastu miastach, od Warszawy po Szczecin i Rzeszów, drugi rok z rzędu również w Łomży i tutejszym muzeum, regularnie współpracującym z białostockim oddziałem IPN. Czwartkowe spotkanie przyciągnęło kilkanaścioro miłośników historii, również takich, których rodzinne losy splotły się z Katyniem. 
Dlatego pokaz wyświetlanego po raz pierwszy w Polsce filmu „The Officer's Wife” spotkał się z bardzo emocjonalnym przyjęciem. Jego twórcą jest wywodzący się z polskiej rodziny Piotr Uzarowicz, który porządkując dokumenty po swym zmarłym ojcu odkrył stare zdjęcie, pocztówkę w języku rosyjskim wysłaną z obozu w Ostaszkowie i rękopis sporządzony przez zmarłą wiele lat wcześniej babcię. Dzięki temu dowiedział się, że jego dziadek Mieczysław Uzarowicz, bohater wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, odznaczony Krzyżem Walecznych za zdobycie gniazda karabinów maszynowych, w 1940 roku został zamordowany przez Sowietów w Twerze, a jego żona Cecylia z trójką dzieci przeszła gehennę syberyjskiej zsyłki, z której wydostała się z armią gen. Andersa. Zainspirowało go to do dalszych poszukiwań i nakręcania 80-minutowego filmu dokumentalnego o losach swej rodziny i innych ludzi, w tym żyjących jeszcze członków rodzin oficerów zamordowanych w kwietniu 1940 roku. Dotarł do wielu z nich, w tym uczestników syberyjskich zsyłek, ale też historyków, jak np. Anne Applebaum i Norman Davies, specjalistów badających niełatwe relacje polsko-radzieckie czy członka ekipy ekshumacyjnej z lat 90., Ewy Gruner. Do swego filmu włączył też materiały archiwalne, w tym ujęcia z niemieckiego filmu z prac ekshumacyjnych w 1943 roku oraz telewizyjny wywiad z ówczesnym ambasadorem USA w Polsce Anthony'm Biddle'm, protestującym przeciwko milczeniu o tej zbrodni na Zachodzie. Uzarowicz kręcąc ten film był też w Polsce, Rosji i na Ukrainie, wszędzie zdobywając kolejne materiały, rozmawiając ze świadkami i historykami. Autor próbuje też uzyskać odpowiedź na pytanie, dlaczego Zachód tak długo bał się ujawnienia tej sowieckiej zbrodni, bo nawet w czasach tzw. Zimnej Wojny też była ona pomijana milczeniem – tak jakby tamtejsze rządy czuły się moralnie współodpowiedzialne za zbrodniczy Związek Radziecki, wybrany na sojusznika w imię teoretycznie wyższych racji. 
– To smutna, ale ciekawa historia – ocenia Łukasz Lubicz-Łapiński. – Film jest na tyle dobrze skonstruowany, że może być też przedstawiany na Zachodzie, tym bardziej, że powstał w języku angielskim. Dla nas są to rzeczy oczywiste, ale tam nikt o nich nie wie, więc opowiedzenie o swoim dziadku i przedstawienie prawdy o Katyniu, o tych wszystkich skomplikowanych relacjach, również współczesnych, polsko-rosyjskich, przez Amerykanina jest bardzo wartościowe. 
– Film jest dobry, bo jest pewnym świadectwem, a zarazem protestem przeciwko temu, że milczy się o tej zbrodni – dodaje Romuald Sinoff, którego ojciec jest ofiarą Zbrodni Katyńskiej, a dziadek zginął na zsyłce w Kazachstanie. – Ujawnia też stosunek państw zachodnich do uznania bezspornej winy Sowietów za to co się stało, przemilczanie śmierci wielu tysięcy polskich żołnierzy. Jak dla mnie, Katyń jest symbolem tych wszystkich miejsc, w których mordowano Polaków, bo tych Katyniów jest znacznie, znacznie więcej – dobrze, że wciąż przypomina się ofiary stalinowskiego systemu i oddaje im hołd.

Wojciech Chamryk

cz
pt, 21 kwietnia 2017 08:23

 
170412114748.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0