sobota, 29 kwietnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Nieskuteczna Dwójka przegrywa w Gdyni

W meczu na szczycie grupy pomorskiej II ligi piłkarki ręczne GUKS-u Dwójka Łomża uległy na wyjeździe rezerwom ekstraklasowego Vistalu Gdynia 19:21 (9:14). Ta porażka oznacza, że łomżanki straciły szanse na zajęcie pierwszego miejsca w tym sezonie.

Spotkanie z Vistalem miało pierwotnie odbyć się 29 kwietnia, ale organizujący II-ligowe rozgrywki Pomorski Związek Piłki Ręcznej zdecydował o jego przełożeniu - Nie wiem dlaczego taka decyzja została podjęta, ale bardzo pokrzyżowała nam ona plany. Nie dość, że mieliśmy sporo mniej czasu na przygotowania do tego arcyważnego meczu, to jeszcze do Gdyni nie mogły z nami teraz pojechać najbardziej doświadczone Kasia Siennicka i Elwira Jabłońska - tłumaczy trener Stanisław Niedbała. Mimo tych przeciwności szczypiornistki GUKS-u podeszły do tego pojedynku niezwykle zmobilizowane. Pierwsze minuty należały jednak do gospodyń, które szybko wyszły na prowadzenie 4:1. Po kilku minutach zarówno gra jak i wynik wyrównały się i wydawało się, że do samego końca będzie to spotkanie bramka za bramkę. Niestety w 17. minucie przy wyniku 8:8 jedna z najskuteczniejszych zawodniczek Dwójki w poprzednich meczach, Amanda Szymborska bardzo niebezpiecznie zderzyła się z jedną z rywalek - W pierwszym momencie myślałem, że moja podopieczna doznała potwornego urazu. Powiem szczerze, że wyglądało to strasznie, ale na szczęście skończyło się "tylko" na bólu - przyznaje Niedbała. Niemniej jednak szkoleniowiec Dwójki postanowił pozostawić starszą z sióstr Szymborskich na ławce do końca pierwszej połowy. Bez swojej liderki w ataku łomżanki nie potrafiły sobie zupełnie poradzić i na przerwę schodziły przegrywając 9:14.
Po zmianie stron gospodynie jeszcze powiększyły swoją przewagę, która w 35. minucie wynosiła aż 7 bramek. I gdy wydawało się, że spotkanie zostało już rozstrzygnięte nastąpiła metamorfoza naszego zespołu. W przeciągu kolejnych ośmiu minut przyjezdne rzuciły 5 i nie straciły ani jednej bramki - Gdy udało nam się zmniejszyć stratę do 2 trafień widziałem strach w oczach dziewczyn z Gdyni. Widać było, że nie spodziewały się tego, że możemy jeszcze w tym meczu powalczyć - podkreśla szkoleniowiec Dwójki - Drugą sprawą jest to, że miejscowe narzuciły od początku meczu bardzo wysokie tempo, którego w końce nie wytrzymywały.
W ostatnich minutach na boisku trwała niesamowita walka. Gdynianki, chociaż zmęczone, niemal do końca utrzymywały 2-bramkową przewagę. Dopiero na pół minuty przed końcem Amanda Szymborska doprowadziła do wyniku 19:20. Kilka sekund później trenerka Vistalu, Agnieszka Truszyńska wzięła czas, rozrysowała ostatnią akcję swojemu zespołowi. Jej zawodniczki skutecznie te założenia zrealizowały i tuż przed końcową syreną rzucił 21 bramkę, która przypieczętowała zwycięstwo w tym spotkaniu i zapewniła Vistalowi pierwsze miejsce lidze na koniec sezonu.
- To był prawdziwy horror. Obie ekipy dały z siebie 100 procent, a wolą walki, determinacją i zaangażowaniem można by obdzielić ze trzy spotkania - mówi Niedbała - Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze w defensywie. Udało nam się wyłączyć z gry praktycznie wszystkie najgroźniejsze zawodniczki rywalek oprócz reprezentantki Polski juniorek, Małgorzaty Granickiej, która rzuciła 7 bramek. Niestety po raz kolejny w tym sezonie zabrakło nam skuteczności w ataku. Cieszę się, że aż 7 dziewczyn rzucało w tym meczu bramki, ale jednak te kluczowe zawodniczki zdobyły ich trochę za mało. Jest nam przykro i smutno, ale taki jest sport.
Do rozegrania pozostały łomżankom jeszcze dwa spotkania we własnej hali. W sobotę, 22 kwietnia o godz. 11.00 podejmować będą UKS Olimp Bolszewo, a w środę, 26 kwietnia o godz. 18.30 na zakończenie sezonu zmierzą się z BKS-em Bydgoszcz. Oba mecze rozegrane zostaną w hali II Liceum Ogólnokształcącego. Wstęp wolny.

is

cz
wt, 11 kwietnia 2017 16:47

 
170412114748.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0