środa, 23 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Strajk szkolny w „Plastyku” w Łomży i Gimnazjum w Miastkowie

W jedynej w Łomży szkole, której nauczyciele odważyli się na strajk ZNP, uczniowie z graficzką Katarzyną Swoińską idą do galerii, inni mają warsztaty z wykładowcami Akademii Sztuk Pięknych z Warszawy. Dzień jak co dzień, gdyby nie kartki na drzwiach wejściowych Liceum Plastycznego im. Wojciecha Kossaka: list prezesa ZNP Sławomira Broniarza z wyjaśnieniami przyczyn, które doprowadziły do dnia strajku pracowników oświaty w całej Polsce, plakat strajkowy oraz krótkie oświadczenie. Strajk to – czytamy w oświadczeniu – „gest solidarności z nauczycielami, którzy mogą stracić pracę na skutek reformy oświaty”. Ponadto w powiecie łomżyńskim strajkują tylko nauczyciele z Gimnazjum w Miastkowie. Ono po reformie oświaty PiS zniknie z mapy edukacji.

Przewodniczący ZNP w „Plastyku” Zbigniew Rutkowski nie zgadza się na zdjęcia strajkujących, tak jak nie życzy sobie tego dyrektorka szkoły. Nie tłumaczą powodów odmowy. Polonista krótko przez telefon wyjaśnia, że nie ma nic do dodania więcej, niż znajduje się w oświadczeniu. Zawiera ono stwierdzenie, że akcja protestacyjna ZNP jest zgodna z prawem, z Konstytucją i ustawą. Lidia Radziwanowicz nie jest związkowcem ani członkiem żądnej partii politycznej, ale matematyczką  i właśnie dyrektorem Liceum Plastycznego. I jednym z nielicznych ludzi w Łomży, którzy mają odwagę z nazwiska mówić, co myślą o sytuacji w oświacie w dniu ogólnopolskiego strajku szkolnego 31. marca. - Nauczyciele muszą mieć okres przejściowy, w czasie którego dostosują swoje kwalifikacje do warunków nowego systemu edukacji – mówi w gabinecie, zaznaczając, że nie jest przeciw 8-letniej szkole podstawowej. - Pozostawienie samym sobie ludzi, którzy 10 czy 20 lat życia inwestowali w studia i zdobywali doświadczenie w zawodzie, to nieetyczne i niepoważne.

W I LO imienia Tadeusza Kościuszki i Publicznym Gimnazjum nr 6 przy ul. Bernatowicza zajęcia odbywały się w piątek normalnie. Na znak poparcia postulatów strajkujących związkowców ZNP nauczyciele, których jest w „Pierwszym” 63, nosili plakietki „popieram”. Przed szkołą zawisły białe flagi z czerwonym logo Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Z całym szacunkiem dla czytelników i redakcji 4lomza.pl, jestem dyrektorem szkoły publicznej i nie będę komentował wprowadzanej przez rząd reformy oświaty. To decyzja władz nadrzędnych - zastrzegł dyrektor ZSO nr 1 w Łomży Jerzy Łuba, zapytany o ocenę wprowadzenia w kraju znowu 8-letniej podstawówki i 4-letniego ogólniaka. - I jako dyrektor, i prywatnie odczuwam jednak żal, że zniknie PG 6. 

Postulatem strajkujących nauczycieli i pracowników oświaty jest podwyżka płacy zasadniczej o 10 procent – nie mieli żadnej od pięciu lat, a ceny żywności i życia w kraju nie stoją w miejscu - oraz gwarancja zatrudnienia do 2022 r. W liście prezesa ZNP Sławomira Broniarza czytamy: „Od kilku lat polska szkoła jest nieustannie reformowana i marzeniem każdego z nas jest rok spokojnej pracy. Niestety, reforma edukacji minister Anny Zalewskiej funduje wszystkim – uczniom i rodzicom, nauczycielom, pracownikom szkolnej administracji i obsługi, dyrektorom i organom prowadzącym - pięcioletni chaos, skutkujący pogorszeniem warunków nauki i pracy”.

- Jak ja mogę ocenić ogólnopolski strajk szkolny, w którym z Łomży i powiatu łomżyńskiego brały udział tylko dwie placówki...? - pyta retorycznie Aleutyna Kołos, prezes oddziału ZNP w Łomży. - Jak ja mogę ocenić? Nasi nauczyciele inaczej reagowali niż w innych rejonach Polski. Jest jak jest.

Joanna Ciborowska z Gimnazjum w Miastkowie ma w dorobku ponad 30 lat pracy jako polonistka. Wzięła udział w piątkowym strajku ZNP, także ze względu na młodsze pokolenie nauczycieli, żeby zatroszczyć się o ich niepewną przyszłość. - Ale po ogólnopolskiej akcji protestacyjnej odniosłam wrażenie, że brak solidarności również wśród nauczycieli – podsumowuje, rozgoryczona, i to tym bardziej, że strajkujących nauczycieli obrażał poseł PiS Stanisław Pięta (wprost.pl). Nazwał ludzi z ZNP czerwoną lumpeninteligencją. Natychmiast zareagował historyk z LO im. Sienkiewicza Paweł Szczęsny, polemizując z lumpenposłem. - Skoro walczymy, to również się podkładamy tej władzy – dodaje z goryczą doświadczona i oddana sercem dzieciom i młodzieży nauczycielka z Miastkowa. - Chwała kolegom z Warszawy za akty solidarności z naszym małym miasteczkiem... Mam za sobą ponad 30 lat uczciwej pracy. Poseł zarabia kilkakrotnie więcej, a szarga moje imię na lewo i prawo. Między siłą a wolnością jest honor – mawiał nasz patron Józef Piłsudski. Wybraliśmy honor.

Mirosław R. Derewońko

170627035826.png
cz
pt, 31 marca 2017 14:20
Data ostatniej edycji: 2017-03-31 17:00:06

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0