czwartek, 21 września 2017 napisz DONOS@

Adam Kalinowski z Łomży śpiewa w „Idolu” Polsatu

- Jeślibym wygrał 250 tysięcy złotych w „Idolu”, to poszedłbym na dobre warsztaty wokalne, żeby poprawić growlowanie i screamowanie podczas śpiewu i nie zniszczyć głosu – mówi obdarzony mocnym, przestrzennym i ciekawym głosem rockowym Adam Kalinowski. 22-latek z Łomży, który wystąpi dziś o godzinie 20. w programie „Idol” Telewizji Polsat, to student ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego i zdolny wychowanek Katarzyny Szmitko w SP 7, Michała Sawickiego w zespole Soli Deo w Szkołach Katolickich i Bernarda Karwowskiego w Studio Piosenki PopArt. Oni nauczyli go śpiewu, ale sam nauczył się grać na gitarze. Pisze teksty piosenek i współtworzy hardrockowe W8.

Adam Kalinowski na koncercie (fot. Julia Kubiak)
Adam Kalinowski na koncercie (fot. Julia Kubiak)
Adam Kalinowski i Jakub Krystyyan w programie "Idol" (fot. Adam Kalinowski)
Adam Kalinowski i Jakub Krystyyan w programie "Idol" (fot. Adam Kalinowski)

- Śpiewam od 10 lat spontanicznie, jako solista i w grupach, jednak robię to nadal „wyczuciowo”, natomiast dziś potrzeba mi dobrej techniki wokalnej, żeby moje utwory brzmiały lepiej i dojrzalej oraz bym śpiewał zdrowiej, nie narażając strun głosowych i gardła na niszczenie dużym wysiłkiem.
Każdy, kto słucha interpretacji Adama Kalinowskiego, wykonującego w 1. etapie konkursu „Idol” utwór Nirvany „Haert-shaped Box”, zorientuje się w skali trudności. Tym bardziej, że młodzieńca oceniała profesjonalna czwórka jurorów z branży muzycznej: obecna gwiazda sceny popu w Polsce Ewa Farna, Wojciech Łuszczykiewicz z zespołu Video, Jan Panasewicz z grupy Lady Pank i sroga pedagog Elżbieta Zapendowska, kształcąca kolejne pokolenia piosenkarek i piosenkarzy. Na razie nasz Adam ma szczęście i uznanie w oczach (czy także - uszach) komisji: cała czwórka aprobowała go do drugiego etapu w Teatrze Roma. - Jurorzy są do nas przychylnie nastawieni, ale jeśli z ponad 100 osób mogą zostawić tylko 30, to ktoś musi odpaść z dalszej gry – opowiada Adam o trudnej i wyczerpującej nerwowo drodze do sławy. - Nie spostrzegłem, żeby kogoś niezręcznym słowem czy nieuważnym, lekceważący, gestem skrzywdzili... Mają predyspozycje, doświadczenie i liczą się w branży. Elżbieta Zapendowska ukształtowała tylu ludzi na scenie muzycznej, że aż trudno zliczyć.


Bracia Cugowscy do opanowania w godzinę
Adam zaczynał 10 lat temu kształcić się na lekcjach śpiewu, warsztatach i koncertach, najpierw w  Łomży, zaś od trzech lat w Gdańsku. Studiuje na trzecim roku ekonomii, i to zadowolony, ponieważ dobrze wybrał kierunek. - To alternatywa dla muzyki, coś konkretnego, gdyby nie wszystko poszło po mojej myśli w dziedzinie twórczości i nagrywania – tłumaczy motywy działania. - Jednocześnie zagadnienia gospodarki i obracania kapitałem są zgodne z moimi zainteresowaniami. Poznaję wielu ciekawych ludzi, nawiązując znajomości, które okażą się przydatne na dalszej drodze artystycznej.
Droga do „Idola” zaczęła się dzięki jego siostrze, która w listopadzie 2016 zachęciła do udziału w castingu w Gdyni. Zdążył na pół godziny przed zakończeniem przesłuchań kandydatów. W połowie lutego 2017 miłośnicy piosenki, nowych twarzy i formuły „Idola” usłyszeli Adama. Do repertuaru konkursowego dodał „Smell like teen spirit” Nirvany, a organizatorzy „Idola” dołożyli drugi utwór, którego nie znał nawet ze słyszenia „Za szkłem duetu Bracia Cugowscy. W godzinę trzeba było go opanować, interpretując po swojemu, włącznie z tekstem na pamięć. Z trójki ocenianych ostał się Adam i Jakub Krystyan, 23-latek z Malopolski (na moje ucho, o wiele słabszy skalą i barwą głosu). Co usłyszymy dziś w Polsacie o godz. 20. - to tajemnica, jaką zostali połączeni uczestnicy i jurorzy. Jeszcze dziś i za tydzień „Idol” z nagrań, a od 12. kwietnia na żywo. - Nie uzależniam swego losu od wyników „Idola”, ale... Ćwierć miliona starczyłoby na ekstremalne warsztaty wokalne i na dwie płyty. Jedną nagrałbym autorsko, akustycznie, a drugą z trójmiejską grupą hardrockową W8 (czyt. z ang łejt, co stanowi połączenie litery z liczbą, lecz i ma znaczenie czekać, czekaj). To dawne, lekko złagodzone brzmienie w zmienionym składzie Addicted. W8 nawiązuje stylistycznie, np., do Rise Against, Foo Fighters czy Papa Roach, natomiast Adam to fan Alter Bridge, Pearl Jam i Alice in Chains.

Śpiewak z tunelu pod Wzgórzem Maksymiliana
Młodzieniec zamienił krótką fryzurę i gładkie oblicze na gęstą brodę i długie, wiązane w gęsty ogon dredy. Widzowie programu „Bitwa na głosy” z roku 2012, w której wspierał drużynę Juli, mogą być taką przemianą zaskoczeni. Pewnie i ks. Rafał Wiliński, prowadzący warsztaty muzyki sakralnej, a koledzy z PopArtu raczej mniej, m.in., Łukasz Lipski i Radosław Pietrzak, gdyż czasami się z nimi spotyka. „Idol” to nie jest hamletowskie „być albo nie być”, gdyż Adam występuje w restauracjach i klubach Gdyni i Sopotu oraz z recitalami i w tunelu pod Wzgórzem Maksymiliana obok SKM w Gdyni. To zarabianie pieniędzy, kształtowanie głosu, eksperymenty wokalne i rozszerzanie kręgu słuchaczy, przychodzących na koncerty W8, czekających na płyty Adama i oglądających „Idola”. W Internecie można czasem łomżyniaka słyszeć jako prowadzącego audycje i wywiady Radia MORS.



Mirosław R. Derewońko

 

cz
śr, 29 marca 2017 15:11
Data ostatniej edycji: 2017-03-29 15:57:54

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0