środa, 23 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Muzyczny i kulinarny maestro

Wybitny dyrygent Szymon Kawalla świętował w Łomży 60-lecie działalności artystycznej oraz 50-lecie pracy pedagogicznej. Przygotował na tę okazję z Filharmonią Kameralną wyjątkowy koncert, na który złożyły się klasyczne arcydzieła oraz utwory jego autorstwa, w tym wykonany po raz pierwszy „Fale Dunaju i Tamizy” na skrzypce solo, sopran solo i orkiestrę kameralną.
Maestro Kawalla nie tylko dyrygował i prowadził koncert, ale również... gotował na scenie; nie obyło się też bez innych niespodzianek dla melomanów.

Szymon Kawalla występował już w Łomży wielokrotnie. Po raz pierwszy dyrygował łomżyńską orkiestrą jeszcze w latach 80., ostatni w roku 2015. Pojawiał się też nad Narwią przy innych okazjach, choćby na wystawie Joanny Kossak w Galerii Pod Arkadami, nic więc dziwnego, że swój jubileuszowy koncert zaplanował również w Łomży. 
– Cały ubiegły rok był dla mnie wyjątkowy – mówi Szymon Kawalla. – Miałem tych jubileuszowych koncertów kilka, aż pięć, ale wszystkie w Warszawie i jej okolicach. Dyrektor Zarzycki zaproponował jednak, by w Łomży również zorganizować taki koncert, co przyjąłem z ogromnym zadowoleniem. Do Łomży przyjeżdżam przecież regularnie: pierwszy raz byłem tu, gdy dyrektorem był jeszcze pan Chachaj, a córeczka była jeszcze malutka i graliśmy taki rodzinny koncert i zawsze wracam tu z dużym sentymentem. Nie tylko na koncerty, bo byłem też np. na otwarciu wystawy naszej przyjaciółki Joasi Kossak.
Łomża ma też szczęście do koncertowych premier w wykonaniu Szymona Kawalli i jego córki Joanny: w 2013 roku przypomnieli tu zapomniany przez ponad 200 lat Koncert skrzypcowy B-dur F. L. Bendy, na jubileuszu zabrzmiał zaś premierowo utwór „Fale Dunaju i Tamizy”, wzbogacony sopranem koloraturowym Justyny Reczeniedi.
– To szczególne uczucie, wielki zaszczyt i przyjemność wykonanie takiego utworu po raz pierwszy – mówi Justyna Reczeniedi. – Utwór to niezwykle trudny, ale dający wykonawcy wielką satysfakcję, napisany bardzo wysoko, kadencja jest tu nawet ekstremalnie wysoka, potem mamy średnicę i opowieść – przepiękne teksty ze słowami Anny Andrych i końcową kulminację. Widziałam jednak, że został bardzo ciepło przyjęty, mimo tego, że jest to trudna muzyka.
– Napisałem ten utwór specjalnie na ten koncert w Łomży – podkreśla Szymon Kawalla. – Namówiłem panią Annę Andrych żeby napisała poemat o walcu wiedeńskim, 100 lat starszym od angielskiego, stąd tytuł  „Fale Dunaju i Tamizy” i było to światowe prawykonanie!
Publiczność jubileuszowego koncertu Szymona Kawalli usłyszała też Liryki miłosne na sopran i orkiestrę kameralną autorstwa bohatera wieczoru, mające premierę w w wersji orkiestrowej w roku ubiegłym oraz utwory Jana Sebastiana Bacha, Grażyny Bacewicz i Jacquesa Blumenthala. Miało też miejsce wydarzenie łączące światy muzycznej i kulinarnej maestrii, kiedy to Szymon Kawalla w asyście Dariusza Sienickiego przyrządził  na scenie słynne Tornedo a 'la Rossini. 
– Przygotowałem jedno z najdroższych dań na świecie, Tornedo a 'la Rossini, wspaniałe i bardzo wykwintne – ze względu na produkty niesamowicie drogie, bo w Europie w tych najelegantszych restauracjach kosztuje ponad 50 Euro – mówi Szymon Kawalla. –  We Włoszech zawsze mnie proszą, żebym w czasie Rossiniego zrobił ten kulinarny show, pokazywałem go też w Korei, Stanach czy Francji, kiedyś też nagrała go telewizja, jak byłem dyrektorem w Krakowie.  
– Myślę, że maestro na pewno dostałby u nas pracę, bo jest jednym z lepszych fachowców z gotujących muzyków, powala mnie też wiedza kulinarna profesora Kawalli – ocenia Dariusz Sienicki z „Labiryntu”, dla którego był to kulinarny debiut na scenie, od razu na takim koncercie.
Wydarzeniem dla melomanów była też prezentacja najnowszej, podwójnej płyty Szymona Kawalli „Chamber Music” wydawnictwa Requiem Records, zbierającej kompozycje kameralne jubilata powstałe w latach 1966 – 2016, w tym również te wykonane w sobotni wieczór w Łomży. 
– Żona ma czasem do mnie pretensje, bo bardzo lubię gotować i w domu głównie ja przygotowuję dania w kuchni – mówi Szymon Kawalla. – Bardzo też lubię, jeżdżąc po świecie, przywozić jakieś regionalne przepisy z różnych krajów, bo zawsze jadam na wyjazdach w restauracjach rodzimych.
Muzyka jest moją największą miłością, ale kucharzenie i podróżowanie po świecie też jest moją ogromną pasją! 

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
pon, 27 marca 2017 08:13
Data ostatniej edycji: 2017-03-27 08:15:51

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0