wtorek, 30 maja 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Dawid Siniło prezentuje owoce morza od kuchni i na talerzu

- Młodzież w Łomży podczas zajęć praktycznych pokazała, że jest zdolna, pilna i zdyscyplinowana – chwali uczniów Technikum Żywienia i Usług Gastronomicznych Dawid Siniło (lat 31), mistrz i szef kuchni Restauracji Zamku w Tykocinie, który poprowadził warsztaty teoretyczne i praktyczne z przygotowania i przyrządzania pysznych potraw z frutti di mare dla dwóch 12-osobowych grup. - My, mistrzowie i szefowie kuchni renomowanych restauracji, szukamy takich osób, które chcą się nowych rzeczy nauczyć, umieją się skoncentrować na zajęciach i w pracy, nie zadzierają nosa i nie myślą, że wszystko umieją. Bo jeden nie wie, co to czarny makaron, a drugi, co to scampi z głową.

Mistrz Dawid Siniło pochodzi z Białegostoku, gdzie tajniki fachu zgłębiał, m.in., w kuchni Hotelu Cristal. Studiował potem sztukę kulinarną w Poznaniu, a sprawdzał i rozwijał swoje umiejętności w restauracjach w Kopenhadze i Londynie. - Po warsztatach z wieprzowiny, wołowiny i drobiu, czas przyszedł na owoce morza – opowiada Dorota Miarka, nauczycielka przedmiotów zawodowych w ZSTiO nr 4 przy ulicy Zielonej w Łomży, gdzie na drugim piętrze w laboratorium smak i zapachu adeptki i adepci w białych fartuchach słuchali poleceń i objaśnień mistrza Siniło, po czym zgrabnie i sprawnie przystępowali do pracy. Skojarzenie z laboratorium jest nieprzypadkowe, tyle było tam naczyń, mikstur i proszków. W powietrzu kłębi się para i dym, a na stołach: zwinne ośmiorniczki, duże krewety w pancerzach i krewetki miniaturki, małże, mule i ostrygi... - To drogie produkty, a po niektóre trzeba było specjalnie jeździć do Białegostoku, bo ich w Łomży nie ma, jak oliwa truflowa i odpowiednie ostrygi – dodaje Bogumiła Sława, współautorka programu profilaktycznego edukacji zdrowotnej, z którego Urząd Miejski dofinansował warsztaty wykładowo-szkoleniowe z udziałem młodych kucharzy z ZSZ i kelnerów z Technikum Hotelarskiego, uczących się serwowania potraw.
Wśród uczestników są i tacy, którzy wcześniej zbierali też pochwały od mistrza Marcina Budynka. Dawid Wykowski wychodzi ze szkoły uśmiechnięty i zadowolony. Ma prawo być zmęczony, tyle rzeczy w krótkim czasie. - Najpierw obróbka wstępna brudna i czysta, krojenie, siekanie, mieszanie i gotowanie... - wylicza jednym tchem zdolny 19-latek, wyróżniający się poważnym traktowaniem nauki zawodu. - Było to dla mnie coś nowego, nie miałem wcześniej styczności z owocami morza... Cóż, wygląda jak wygląda, liczy się smak. Specyficzny. Małże św. Jakuba z sosem musztardowym są pyszne. Produkty do przygotowania potraw są drogie, dobrze, że możemy tu eksperymentować.
- I w miarę szybko nam się udało,  – cieszy się również Mikołaj Kijek (przyjaciel Dawida), który w maju ubiegłego roku w Apulia nad Oceanem Atlantyckim na stażu zawodowym widział, jak rybacy portugalscy wyciągają sieci pełne owoców morza. - Dynię z imbirem i oliwą zapiekaliśmy 15 minut i łączyliśmy z puree z ziemniaków. Przegrzebki, czyli małże bez muszli, mają taki delikatny smak...
- Mamy nadzieję, że nowe umiejętności przydadzą się nam w przyszłości – uważają zgodnie Dawid i Mikołaj, korzystając z każdej okazji, aby się doskonalić w zawodzie. Myślą o własnej restauracji.

Mirosław R. Derewońko

Dawid Wykowski
Dorota Miarka i Dawid Siniło
Dawid Siniło, mistrz i szef kuchni Restauracji Zamku w Tykocinie
cz
śr, 15 marca 2017 14:55
Data ostatniej edycji: 2017-03-15 15:07:35

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0