piątek, 23 czerwca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Oliva do MPEC wprowadzony przed ważną decyzją

Dwa tygodnie zajęło ratuszowi i MPEC ustalenie i przekazanie nam jakie kompetencje ma Daniel Oliva do zasiadania w Radzie Nadzorczej tej największej miejskiej spółki. Człowiek, którego prezydent Łomży powołał do tego gremium 23. lutego 2017 roku, niespełna dwa tygodnie później był kandydatem na przewodniczącego Rady Nadzorczej MPEC. Wybory te przegrał. Wówczas nie uzyskał także większości Rady, aby być jej wiceprzewodniczącym, ale pomysł ten może wrócić już w środę. Tego dnia Rada Nadzorcza MPEC ma wypowiedzieć się o zasadności – bądź nie - realizacji przez miejską spółkę kontrowersyjnej rozbudowy ciepłowni miejskiej o kocioł biomasowy, który poza podgrzewaniem wody dla mieszkańców Łomży, produkowałby także prąd elektryczny.

Siedziba MPEC Łomży przy ul. Mikołaja Kopernika
Siedziba MPEC Łomży przy ul. Mikołaja Kopernika

Wiosną ubiegłego roku zarząd MPEC Łomża podjął działania zmierzające do budowy w ciepłowni miejskiej kogenarcyjnego kotła na zrębki drzewne. W przetargu wyłoniono firmę Tractebel Engineering, która za blisko 700 tys. zł. miała pomóc wybrać najlepszy wariant rozbudowy,  przygotować studium wykonalności, ale także projekty budowlane, a nawet uzyskać pozwolenia na budowę. (Pisaliśmy o tym tu: MPEC zainwestuje w biomasę i Wątpliwa inwestycja)
Ostatecznie MPEC współpracę z firmą Tractebel Engineering zakończył „z przyczyn ekonomicznych” pod koniec ubiegłego roku, po opracowaniu przez nią studium wykonalności dla łomżyńskiego projektu. (zobacz: Zysk z inwestycji MPEC będzie... niepewny?
Za opracowanie studium wykonalności MPEC zapłaciło Tractebel Engineering 200 tysięcy złotych. 
- Rada Nadzorcza została zapoznana ze studium wykonalności inwestycji opracowanej przez firmę TRACTEBEL ENGINEERING. Decyzja o ewentualnej rozbudowie ciepłowni miejskiej o kocioł biomasowy jest nadal sprawą otwartą a ww. studium potwierdza zasadność tej inwestycji – przekazał prezes Żegalski.
Okazuje się, że członkowie Rady Nadzorczej, którzy dotychczas nie podejmowali żadnej uchwały w sprawie realizacji kontrowersyjnej i kosztownej – szacowanej nawet na ponad 50 mln zł -  inwestycji, dokumentu tego nie czytali, a do analiz otrzymali inny dokument, który powstał w miejskiej spółce rzekomo na bazie pierwotnego. „Zapoznanie” Rady Nadzorczej MPEC ze studium wykonalności, o którym mówi prezes Żegalski, ograniczyło się do przedstawienia przez członków zarządu MPEC informacji o dokumencie, przy czym były już członek zarządu Paweł Laskowski miał zwracać uwagę na wskazane w opracowaniu duże zagrożenia i niepewny zysk z jej realizacji, a Radosław Żegalski przekonywał o słuszności inwestycji. 
Prezes MPEC odmówił nam możliwości zapoznania się z protokołami z posiedzeń Rady Nadzorczej MPEC. - „W trakcie protokołowanych posiedzeń organu nadzoru omawiane są m.in. strategie Spółki, analizowane są także różnego rodzaju dokumenty zawierające dane osobowe prawem chronione, co powoduje konieczność ograniczenia ujawnienia tych danych ze względu na tajemnicę przedsiębiorcy oraz prywatność osób fizycznych” - napisał w odpowiedzi na pytania przekazanych jak zwykle po dwóch tygodniach. 

Wobec skąpych informacji o planach wielkiej inwestycji miejskiej spółki, o której  nic nie wiedzą nawet radni Łomży, możemy tylko spekulować o zagrożeniach jakie wiążą się z jej realizacją. 
Koszt inwestycji ponad 40 mln zł netto (ponad 50 mln zł brutto) jest gigantyczny i bez dotacji i kredytu firma nie będzie w stanie jej przeprowadzić.   
Problemem może być jakość biomasy, która ma być spalana w ciepłowni. Od jej wilgotności będzie zależało nie tylko to czy szybko się spali, ale przede wszystkim ile energii z niej będzie można uzyskać. 
Zapotrzebowanie na zrębki drzewne będzie gigantyczne. Piec ma spalać nawet ponad 160 ton na dobę. To oznacza, że codziennie – także w sobotę, niedzielę i święta – skądś do ciepłowni w Łomży będzie musiało dojechać około 20 ciężarówek ze zrębkami drzewnymi. 
Kolejnym niebezpieczeństwem może być wzrost cen biomasy w perspektywie kilkunastu lat na jakie rozpisana jest inwestycja. 
Inwestycja będzie nam się opłacała jeśli MPEC-owi uda się sprzedawać po odpowiednio wysokiej cenie „ekologiczny” prąd. Jeśli nie, koszt wytworzenia prądu, będzie dopisywany do kosztu ciepła sprzedawanego mieszkańcom Łomży. Dziś ceny produkcji ciepła z biomasy są wyższe niż z miału węglowego, którym dziś opalane są wszystkie piece łomżyńskiej ciepłowni. Błąd w rachunkach może doprowadzić w konsekwencji do nieakceptowalnych społecznie poziomów opłat za ciepło w mieście i to na wiele lat.

Członek RN MPEC Daniel Oliva
MPEC w odpowiedzi na pytanie dotyczące kompetencji Daniela Olivy powołanego na członka Rady Nadzorczej MPEC Sp. z o.o. w Łomży poinformował, że „Pan Daniel Oliva jest z wykształcenia ekonomistą z zakresu finansów i rachunkowości, ukończył Szkołę Główną Handlową w Warszawie oraz jest absolwentem Wojskowej Akademii Technicznej z tytułem Inżyniera Telekomunikacji. Pan Daniel Oliwa pracował w firmach: Group4Falck, Polkomtel S.A.” 
Łukasz Czech z ratusza przekazał dodatkowo, że Oiva jest Prezesem Zarządu Federacji dla Łomży oraz Wiceprezesem Zarządu Podlaskiego Regionalnego Funduszu Filmowego, oraz że zdał z najwyższą notą egzamin w Ministerstwie Skarbu Państwa umożliwiający zasiadanie w  Radach Nadzorczych Spółek Skarbu Państwa. 
Miejski urzędnik przekazuje też, że Olivę na członka RN MPEC prezydent Chrzanowski, pełniąc funkcję Zgromadzenia Wspólników, powołał 23 lutego, i że dokonywanie zmian w radach nadzorczych miejskich spółek jest jego uprawnieniem.

cz
wt, 14 marca 2017 17:03
Data ostatniej edycji: 2017-03-14 19:36:32

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0