wtorek, 30 maja 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Tomasz Kammel zaleca pasję, determinację i optymizm w I LO

Nie został mistrzem narciarstwa liceum ani rehabilitantem po maturze, bo za namową dziewczyny wyjechał na rok do Niemiec, aby pracować w szklarni i nauczyć się niemieckiego, co pozwoliło mu studiować germanistykę. Gdy zobaczył w domu w telewizji Krzysztofa Ibisza, postanowił wyjechać z Jeleniej Góry do Warszawy i znaleźć pracę w TVP. Nie miał wyszkolenia i doświadczenia, jednak nie dał się zbyć ludziom, którzy nie mieli dlań czasu. Tomasz Kammel (lat 45), prowadzący „Randki w ciemno” i prezenter festiwali w Opolu i Sopocie, opowiadał barwnie i ze swadą 45 minut w auli I LO w Łomży. Przyjechał i z własnej inicjatywy, i zaproszony przez uczniów, twórców teledysku do songu o wojnach i złu „Where is the love” grupy Black Eyed Peas, z Kubą Dmuchowskim na czele.

Popularny prezenter telewizyjny zaprosił młodzież do swego programu „Pytanie na śniadanie” po dowiedzeniu się o spontanicznej akcji zaśpiewania protest songu z inicjatywy maturzysty Mariusza Hołowni (pisaliśmy o niej miesiąc temu). Po spotkaniu w auli I LO Tomasz Kammel zebrał rzęsisty grad oklasków i okrzyków aprobaty, a nam powiedział, czemu tak wysoko ocenił starania młodych łomżynianek i łomżyniaków. - Warto docenić młodych, zasłużyli na szacunek tym, co sami zrobili – objaśnił krótko, podkreślając, że utwór był apelem o otwartość - na inne nacje i kultury, wzywał do tolerancji, zachęcał do niesienia pomocy, m.in., ofiarom wojny w Syrii i Aleppo, i uświadamiał, że na świecie nie jesteśmy sami. Prezenter lekcję poświęcił na opowieści o sobie i ścieżkach kariery.

Sklepy octowe i złudzenia internetowe
Wszedł do auli niepostrzeżenie, jakby onieśmielony, w ciemnoszarej koszuli, wąskich, czarnych spodniach i białych butach światowej firmy, której nazwa pojawiła się kilka razy w czasie wykładu. Opalony, szczupły, uśmiechnięty, z każdą minuta zdobywający jeszcze większą sympatię i uznanie młodych słuchaczy. Poprosił o powstanie twórców m.in., Asię Dłużniewską, Malwinę Cholewicką i Eryka Mroczko, tłumacząc, ze ich działania sprawiły, iż gości w Łomży. Sięgał po środki interakcji z grupą, jak pytania na proste tematy, zachęcające do orientacji w poglądach społeczności unoszącej ręce. Tak dowiedzieliśmy się w mig, że niemal wszyscy chcą mieć dobrą i opłacalną pracę. - Jeśli marzycie o dobrej robocie, to jej nie znajdziecie bez pasji – ostrzegał znawca korytarzy i studiów w gmachu przy Woronicza. Przekonywał, że nie warto pracować dla pieniędzy, lecz dla samorealizacji i zabawy, zaś pieniądze będą tego owocem. - Pieniądze są super ważne, ale jeśli wyprzedzają pasję, to nie dają szczęścia, to pasja generuje pieniądze – tłumaczył z łagodną pasją, nie popadając w zbyt afektowane emocje. Uspokajał, że na brak chęci do pracy i gorszą formę jest remedium: dyscyplina. - W radiu w Jeleniej Górze osiągnąłem wszystko, chciałem bardzo pracować w TVP, nie myślałem o pieniądzach – wspominał, nie zdradzając kwiatu sekretu, skąd miał na mieszkanie i utrzymanie w stolicy. Nikt z otwartymi rękami nie czekał, ale przypominał się co i rusz ludziom z telewizji i nie zrażał tym, że ciągle go odsyłali na później. - Macie problem, jesteście pokoleniem wujka Googla – przywołał sklepy z octem PRL i otwierał oczy na mechanizm ułudy internetowej, że ma się w kilka sekund to, co na ekranie. - Wielki wybór sprawia, że niektórzy myślą, że wszystko im się należy. 
Starania o pracę Tomka Kammela w telewizji da się sprowadzić do „skracania czasu”: odesłany za 6 tygodni, zjawił się za cztery itd., aż zauważono żar, determinację, odporność na odmowy. Wydawcy J.K. Rowling też odmawiali wydania „Harry Pottera”, a po 20 latach to najbogatsza kobieta świata. - Każda odmowa jest lokalna – wzbudził nadzieję w sercach zasłuchanych uczniów Tomek Kammel.

Dobrzy mówcy, słuchacze i milionerzy
W przetykanej umiejętnie anegdotami prezentacji – np. o fizyku nobliście Maxie Plancku, którego zastąpił na wykładzie jego kierowca, osłuchany z zagadnieniami fizyki kwantowej – Tomek Kammel metodycznie utrwalał przekonanie, że talent w połączeniu z właściwymi ludźmi, dyscypliną i pracą wiedzie do sukcesu. Prezenter mówił, że jest wstydliwy i skromny, i wyjawił, jak walczyć z tremą. - Przygarniam tę tremę, ilekroć próbuje mną zawładnąć, nadałem jej imię Tuńczyk – bawił i uczył, że druga osoba w człowieku może być odważna, a „gdy się tremę oswoi, może być sprzymierzeńcem”. Dowiedzieliśmy się, że ważne jest pozytywne nastawienie do przykrych chwil w życiu, egzaminów czy rekrutacji. Sekrety dobrego mówcy to AWE: autorytet (wiedza, fachowość), wdzięk (poczucie humoru) i energia (autentyzm, zainteresowanie). - Powody, dla których słuchają ludzie są trzy: co z tego będę miał, poprawa jakości życia i humor – jakby streszczał podręczniki motywacyjne. Jedna z uczestniczek poplątała się z przejęcia w pytaniach, a pomógł jej z wprawą zawodowca, że chodzi o efektywne planowanie czasu, co nagrodzono oklaskami. - Pan Kammel się mylił, że były dla mnie, to nagroda za jego profesjonalizm – skomentowała potem Joanna Ramotowska, miłośniczka genetyki, montażu, dubbingu i efektów dźwiękowych, które prezentuje na Youtube od maja 2016. - Poradził notowanie planu dnia rano i wieczorem, co przy mojej chaotycznej naturze myślenia, wypowiedzi i działań w kilku obszarach naraz się przyda. Ciekawi mnie, na podstawie jakich badań mówił, że 95 proc. milionerów w totka to banda sfrustrowanych nieudaczników. Wydaje mi się, że to zamierzona hiperbola. Celowo wyolbrzymił, aby odradzić szukanie szczęścia w życiu za pomocą ślepego trafu.  

Mirosław R. Derewońko

Selfie Tomasza Kammela z uczniami I LO w Łomży
Twórcy teledysku do covera "What is the Love" i Tomasz Kammel
Tomasz Kamel motywuje
Ciekawe tematy, ciekawy wykładowca
Tomasz Kamel
Tomasz Kammel wśród młodzieży I LO w Łomży
Tomasz Kammel wśród młodzieży I LO w Łomży
Tomasz Kammel i Joanna Ramotowska, 2-klasistka I LO w Łomży
cz
cz, 09 marca 2017 15:31
Data ostatniej edycji: 2017-03-11 11:56:56

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0