piątek, 28 lipca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Strajk nauczycieli będzie też w Łomży, choć nie całej

- Dwie placówki oświatowe z Łomży i sześć z powiatu łomżyńskiego przystąpi do całodziennego strajku, jaki w całej Polsce przeprowadzi 31. marca Związek Nauczycielstwa Polskiego – zapowiada Aleutyna Kołos, prezes oddziału ZNP w Łomży, do którego należą 32 placówki oświaty w mieście i 35 w powiecie. - Strajkować będą te, w których pracownicy byli za przeprowadzeniem strajku, ale niektóre placówki chcą powtórzyć referendum, czy są za przystąpieniem do strajku. Nie podamy, które placówki zastrajkują, aby uniknąć zastraszania nauczycieli przez władze oświatowe.

Zapowiedź strajku to konsekwencja wielomiesięcznych i nieudanych rozmów, jakie ZNP próbuje prowadzić z ministrem edukacji Anną Zalewską, ze względu na forsowaną przez rząd PiS reformą oświaty. Krótko mówiąc: ZNP uważa, że reforma jest zbyt szybka, chaotyczna, nieprzygotowana merytorycznie i nieskonsultowana z nauczycielami. Dlatego ZNP żąda deklaracji, że do 2022 r. nie będzie zwolnień w oświacie i nie zmienią się na niekorzyść warunki pracy. Związkowcy obawiają się, że reforma spowoduje zwolnienia w oświacie, związane z likwidacją gimnazjów. Oprócz tego, chcą podniesienia zasadniczego wynagrodzenia o 10 proc., gdyż od 2012 r. nie mieli podwyżek. W styczniu i lutym ogniska ZNP występowały do pracodawców (dyrektorów szkoły albo placówki oświatowej) z żądaniami i uprzedzały, że niespełnienie spowoduje ogłoszenie strajku po 28 lutego. Prezes ZNP Sławomir Broniarz podał, że wyniki referendum strajkowego zależały od regionu. W Sosnowcu, na przykład, wzięło udział 3167 pracowników (77,75 %). Za strajkiem opowiedziało się 2564 pracowników oświaty - 78,72 %. To akurat zupełne przeciwieństwo wyników łomżyńskich.
- Myśmy obliczeń statystycznych nie prowadzili, boi nie są nam do niczego potrzebne – komentuje prezes Kołos. - Wystarczyła informacja zbiorcza, czy nauczyciele i gdzie są za ogłoszeniem strajku. Chyba nie wszyscy są tego świadomi, że w MEN nadal toczą się rozmowy, w których uczestniczy nie tylko ZNP, jednak nie „Solidarność”, która zgadza się z rządem i nie broni praw pracowniczych.
Z informacji związkowców wynika, że rząd chce likwidacji wyliczenia średniej płacy nauczycieli,  co grozi obniżeniem zarobków. Związek odrzuca również propozycję odebrania dodatków, m.in., wiejskich, mieszkalnych, na zagospodarowanie i funduszu socjalnego. Przypomina, że osią sporu jest podniesienie kwoty bazowej wynagrodzenia. „Płaca zasadnicza części nauczycieli jest niższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę, które wzrosło w tym roku do 2000 zł. Tymczasem MEN proponuje waloryzację płac pedagogów tylko o 20 - 40 zł. Według ZNP, ta propozycja „uwłacza godności zawodu nauczyciela” - napisał tygodnik „Głos Nauczycielski” w numerze 9 z 1 marca br.      - Dzisiaj nie podajemy liczb i adresów konkretnych szkół, w których odbędzie się strajk, z uwagi na działania kuratorów oświaty i oświatowej Solidarności, utrudniające akcję strajkową – uprzedził prezes ZNP Broniarz. Ostatnio ZNP organizowało strajki oświatowców w maju 2007 i 2008 roku.

Mirosław R. Derewońko

cz
śr, 08 marca 2017 11:01

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0