środa, 23 sierpnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Niestrudzenie przybliża jazz do Łomży

To jeden z nielicznych i lepszych programów autorskich tego typu w stacjach lokalnych, słuchany nie tylko w regionie, ale też w Polsce i na całym świecie. Co tydzień prezentuje jazzowe nowości i klasyczne płyty mistrzów improwizowanej muzyki. Mirosław Dziewa już od 15 lat prowadzi na antenie Radia Nadzieja audycję „Bliżej jazzu”. Wcześniej była emitowana w nieistniejący już Radiu Łomża.
– Rozpocząłem w Radiu Łomża w drugiej połowie lat 90., ale po czterech latach moja audycja wypadła z ramówki – mówi Mirosław Dziewa. – Od śp. Marka Żemka dowiedziałem się, że powstało nowe radio i tam mógłbym dalej prowadzić tę audycję. I tak to trwa do dnia dzisiejszego!

Mirosław Dziewa
Mirosław Dziewa
Mirosław Dziewa
Mirosław Dziewa
Mirosław Dziewa
Mirosław Dziewa
Wojciech Chamryk i Mirosław Dziewa
Wojciech Chamryk i Mirosław Dziewa

Mirosław Dziewa jazz i muzykę klasyczną uwielbia od dziecka. Ukończywszy Akademię Muzyczną w Poznaniu został fagocistą Łomżyńskiej Orkiestry Kameralnej/Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego, ale jazz nadal go fascynował. Jeździł na koncerty, kolekcjonował winylowe, a później już kompaktowe płyty i pasjami słuchał radiowych audycji Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego i innych prezenterów z II i III programu Polskiego Radia.
– Pamiętam np. jubileuszową audycję Ptaszyna w 1980 roku, kiedy to koledzy nie dopuścili go przed mikrofon – wspomina Mirosław Dziewa. – Był w studio, ale udawali, że go nie ma i emitowali fragmenty jego wcześniejszych audycji. Dużo słuchałem wtedy radia i tak stopniowo zaczęła pojawiać się myśl, żeby też spróbować swoich sił w takiej właśnie audycji.
Powstawanie prywatnych stacji radiowych w latach 90. bardzo ułatwiło realizację tego pomysłu i od roku 1997 autorski program Mirosława Dziewy stał się faktem. 
– Moja pierwsza audycja była poświęcona Krzysztofowi Komedzie – opowiada Mirosław Dziewa. – Korzystałem wtedy i nadal korzystam ze swoich zbiorów, do tego młodzi ludzie często przysyłają mi płyty. Często prezentuję je w całości, bo te utwory mają swoją dramaturgię, są ułożone w odpowiedniej kolejności.
Dochodzi do tego komentarz autora, a fachowość w połączeniu z pasją i dogłębną znajomością tematu sprawiają, że Mirosław Dziewa często porównywany jest do znawcy opery Bogusława Kaczyńskiego – słuchacze podkreślają tylko, że mówi wolniej od legendarnego prezentera.  „Bliżej jazzu” jest słuchana nie tylko w Łomży i jej okolicach, gdyż fani jazzu z Polski i ze świata śledzą ją regularnie dzięki emisji również w internecie.
– Słuchaczka z Holandii napisała mi ostatnio, że tańczyła przy płycie Krystyny Stańko! – mówi Mirosław Dziewa. – Słuchają mnie też w innych krajach Europy, w USA, sporo jest też słuchaczy w całym kraju. Miałem też ciekawą sytuację, że zadzwoniła do mnie dziewczyna z jakiejś sieci telefonii komórkowej i okazało się, że kojarzy mój głos z audycji, bo słuchała jej, kiedy jeszcze mieszkała w Łomży. Dzięki radiu odnalazł mnie też były uczeń ze Zgorzelca – wracając z Białegostoku przypadkowo usłyszał moją audycję.
Tyle lat za radiowym mikrofonem i blisko tysiąc audycji robią wrażenie, tym bardziej, że jak podkreśla autor wszystkie oparte są na oryginalnych pomysłach. Udało się też uniknąć większych wpadek – również dzięki realizatorom: przez 13 lat audycję realizował Marek Żemek, a po jego przedwczesnej śmierci zastąpił go Przemysław Kamiński. 
– Tylko raz była podbramkowa sytuacja, bo spóźniłem się na moją audycję, kiedy inny samochód mnie zastawił i nie mogłem dojechać – mówi Mirosław Dziewa. – Koleżanka wyemitowała z komputera poprzednią audycję, ja dobiegłem zdyszany, przeprosiłem słuchaczy i poszła już ta właściwa audycja, chociaż z opóźnieniem. 
Kolejne są emitowane regularnie co czwartek i na życzenie słuchaczy powtarzane w sobotę, a ich program jest bardzo urozmaicony: od klasycznego swingu do free jazzu, w tym licznych reprezentantów polskiej sceny jazzowej. 
– Ostatnio mam ochotę prezentować głównie młodych wykonawców – mówi Mirosław Dziewa. – Reprezentują oni niesamowity poziom, co słychać też na naszym Novum Jazz Festival i nie mam serca odłożyć takiej płyty na półkę bez radiowej emisji. Ostatnio np. przepiękną płytę przysłał mi wibrafonista Dominik Bukowski – na pewno ją puszczę. Są dwie płyty Piotra Lemańczyka – tę drugą na pewno muszę wyemitować, bo jest wspaniała – materiału do kolejnych audycji na pewno mi nie zabraknie!

Wojciech Chamryk

cz
pt, 03 marca 2017 14:15

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0