czwartek, 23 lutego 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Akademiczki bez sukcesów w Grand Prix Polski

Przez ostatnie trzy dni Łomża była stolicą polskiego tenisa stołowego. Do naszego miasta zjechała bowiem cała czołówka najlepszych pingpongistów z całego kraju by rywalizować w II Grand Prix Polski Seniorów i Seniorek.

Weronika Łuba
Weronika Łuba

- Z racji tego, że był to turniej klasyfikacyjny, przez te trzy dni było naprawdę bardzo dużo pojedynków, ale organizacyjnie poradziliśmy sobie znakomicie. Obyło się bez żadnych wpadek i to nas cieszy - podkreśla Wacław Tarnacki, trener miejscowego AZS-u, jednego z organizatorów imprezy - Niestety muszę przyznać, że moje zawodniczki nie spisały się najlepiej zajmując odległe miejsca.
Rywalizacja rozpoczęła się już w piątek od turnieju eliminacyjnego. Do udziału w nim zgłosiły się dwie akademiczki - Weronika Łuba i Karolina Łada. Lepiej spisała się ta pierwsza zajmując w swojej grupie drugą lokatę i uzyskując awans do fazy grupowej turnieju głównego. Trzecie miejsce w swojej grupie zajęła natomiast Łada i odpadła z dalszej rywalizacji - Szkoda mi Karoliny, ale muszę przyznać, że jak na eliminacje miała naprawdę trudną grupę - tłumaczy Tarnacki.
Weronika Łada dołączyła więc do Moniki Żbikowskiej i Joanny Sokołowskiej, które udział w fazie grupowej turnieju głównego miały zapewniony. Wydawało się, że przynajmniej jednej z nich uda się wywalczyć awans do głównej drabinki zawodów. Dużą szansę na to miała Sokołowska, która była w tej fazie imprezy rozstawiona z nr 3 i trafiła na teoretycznie słabsze rywalki. Niestety po pokonaniu Martyny Motyki (UKS GIM-TIM 5 Stalowa Wola) 3:1 w decydującym pojedynku uległa Agacie Uchnast (MKS Jedynka Łódź) 1:3 i zajmując drugą lokatę w grupie mogła walczyć jedynie o miejsca w przedziale 33-48 - Asia już kilka razy grała z Uchnast i w większości z nią przegrywała. Na ostatnim Grand Prix ograła ją jednak i myślałem, że tutaj to powtórzy. Zagrała jednak słabiej i musiała uznać wyższość rywalki - mówi szkoleniowiec AZS-u. Sokołowska przegrała ostatnie spotkanie w turnieju i musiała zadowolić się pozycją w grupie 41-48.
Również drugie miejsce w grupie zajęła Łuba, jednak trzeba przyznać, że miała wyżej notowane rywalki niż jej młodsza koleżanka klubowa - Weronika ograła Katarzynę Osińską z AZS-u Nysa, a z Katarzyną Węgrzyn (UKS Śnieżnik Stronie Śląskie, nr 8) stoczyła zacięty pojedynek. Szkoda tego meczu, bo po wygraniu pierwszej partii, w drugim miała piłkę setową, której jednak nie wykorzystała i rywalka zdołała odwrócić losy meczu - relacjonuje Tarnacki. W efekcie Łuba zajęła miejsce w przedziale 33-40 po tym jak w ostatnim meczu pokonała Emilię Kijok (bez klubu, nr 9) 3:1.
Najsłabiej z łomżanek zagrała Monika Żbikowska, która w swojej grupie doznała dwóch porażek (0:3 z Kijok oraz 1:3 z Natalią Michorczyk z AZS-u Nysa) i po zajęciu trzeciego miejsca walczyła o przedział 49-64. Tutaj udało jej się zwyciężyć Katarzynę Osińską 3:1 i zająć miejsce w grupie 49-56.

Po występach indywidualnych już w przyszły weekend akademiczki powrócą do rywalizacji ligowej. W sobotę w Nadarzynie zmierzą się rezerwami GLKS-u, natomiast w niedzielę o godz. 13.00 w hali II Liceum Ogólnokształcącego w Łomży podejmować będą ekipę wicelidera I ligi, MRKS Gdańsk. Wstęp na to spotkanie jest wolny.

is

cz
pon, 30 stycznia 2017 13:38

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0