piątek, 22 września 2017 napisz DONOS@

Masowy wyrąb drzew w mieście

W ciągu ostatnich sześciu lat w Łomży wycięto legalnie 3 tysiące 750 drzew i 2 tysiące 753 krzewy. Generalnie z roku na rok pod topór idzie ich coraz więcej. O ile w 2011 roku wycięto w mieście 348 drzew i wykarczowano 130 krzewów, to w ubiegłym roku były to 803 drzewa i 798 krzewów.
To liczby, które dotyczą drzew i krzewów, na których wycięcie mieszkańcy otrzymywali zgodę w ratuszu. W tej grupie nie ma też drzew owocowych. Wycięte stare drzewa zastępowano nowymi nasadzeniami, ale przeważnie były to „patyczki” i po latach nikt nie sprawdza czy rosną dalej...

2013 rok. Wycinka drzew przy ul. Sikorskiego. Jak twierdził ratusz drzewa „kolidują z nową infrastrukturą, również podziemną”.
2013 rok. Wycinka drzew przy ul. Sikorskiego. Jak twierdził ratusz drzewa „kolidują z nową infrastrukturą, również podziemną”.
Dane dotyczące wycinki drzew i krzewów oraz nowych nasadzeń na terenie Miasta Łomża w latach 2011- 2016 (źródło: UM Łomża)
Dane dotyczące wycinki drzew i krzewów oraz nowych nasadzeń na terenie Miasta Łomża w latach 2011- 2016 (źródło: UM Łomża)

Drzewa w Łomży trafiają pod topory i  piły drwali przede wszystkim w związku z podejmowanymi inwestycjami mieszkańców, gdy np. chcą zbudować nowy dom, czy garaż, przedsiębiorców rozbudowujących swoje zakłady, czy drogowców poszerzających, albo modernizujących ulice. Od kilku lat na każde takie wycięcie drzewa trzeba było uzyskać zgodę w Urzędzie Miejskim. Uzyskując zgodę na wycinkę drzew inwestorzy deklarowali też chęć posadzenia nowych i na tej podstawie można policzyć ile drzew i krzewów w Łomży wycięto i ile zasadzono (zobacz tabela obok). Nowych drzew powinno być więcej niż wyciętych, ale niekoniecznie tak jest. 
- Zgodnie z wcześniej wydanymi decyzjami zobowiązującymi do nasadzeń drzew lub krzewów, do Urzędu Miejskiego wpływały zawiadomienia o nasadzeniach i były one weryfikowane przez pracowników Urzędu – przekazuje Łukasz Czech z ratusza, przyznając jednocześnie, że nie ma takiego prawa i nikt tego nie sprawdza czy te drzewka nadal rosną...
Nowe nasadzenia to w większości niewielkie drzewka, czasami przypominające jedynie kijki, które w miejskiej przestrzeni nie mają szansy na wyrośnięcie jak kilkanaście małych dębów rosnących przy ul. Zawadzkiej, które zostały połamane jednej nocy (zobacz: Połamane dęby).

Będzie jeszcze gorzej...?

Kilka dni temu informowaliśmy o planach wyrębu drzew w związku z modernizacją ulic Polowej i Szosa Zambrowska. Okazuje się, że do wycięcia wskazano niemal 80 zdrowych i dorodnych lip, jarząbów, jesionów, klonów czy kasztanowców. Obwody ich pni nierzadko wynoszą nawet ponad 150 cm, a niektóre z tych drzew rosną w sporej odległości od jezdni. Będą wycięte bo kolidują z planowaną do budowy ścieżką rowerową (zobacz: Prośba o maksymalne oszczędzenie drzew...).
To nie będzie jedyny masowy wyręb drzew w mieście w związku z planowanymi na ten rok modernizacjami dróg. Pod topór trafią także drzewa przy ul. Sikorskiego czy ulicy Piaski. Tylko w tym ostatnim przypadku zakłada się usunięcie 112 drzew i 360 m2 krzewów. 
- Drzewa te to przeważnie samosiewy rosnące niesymetryczne i w sposób niekontrolowany, część z nich mająca poniżej 25 cm obwodu pnia na wysokości 5 cm – podaje Łukasz Czech z ratusza.
Wiele osób i organizacji ekologicznych przestrzega, że wyrąb drzew teraz będzie jeszcze większy niż wcześniej. Od stycznia zmieniło się prawo w tym zakresie i osoby fizyczne nie muszą występować o zgodę na wycinkę drzew lub krzewów, jeżeli ich usunięcie nie jest związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

cz
pt, 27 stycznia 2017 17:54
Data ostatniej edycji: 2017-01-27 18:33:34

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0