czwartek, 21 września 2017 napisz DONOS@

Pierwszy udany seans w nowym Kinie Millenium w Łomży

- Bardzo nam się tutaj podoba, wnętrze jest takie przestronnie, jasne, nowoczesne – mówi na chwilę przed porannym seansem w przebudowanym po roku prac budowlanych Kinie Millenium w Łomży Anna Kitowska. Przyszła podeskcytowana nowością razem z siostrą Sylwią Przestrzelską i swoją 6-letnią córeczka Lenką oraz 4-letnią siostrzenicą Lilią. Mamy są pod przeogromnym wrażeniem, bo tak eleganckiego wnętrza hallu z bufetem i wygodnej, mniejszej sali Mirage się nie spodziewały. A córeczki łomżynianek wszystko odbierają jako nowe: oto pierwsza wyprawa do prawdziwego kina.

„Czarna perła” ponad 200-letniej budowli przy ulicy Wojska Polskiego korzystnie wyróżnia się w opuszczonej przez inwestorów starej części Łomży. Dobiega końca remont komendy policji, więc w ciągu ulicy jakby szarobury upiór wygląda gmach MDK. Sprzed fasady na czarno - z napisem Kino Millenium – przez rozsuwane drzwi wkraczamy do hallu, a tam uwagę przyciąga olbrzymia wnęka bufetu kinowego z popcornem, lodami i kawą. Na chwilę zapominamy, po co przyszliśmy do kina. Projektant od wejścia oszczędzał w barwach. Wnętrze utrzymane w elegancko niezobowiązującym stylu: króluje błyszcząca czerń, grafit, gdzieniegdzie brąz. Po przejściu do mniejszej sali kinowej na lewo – nosi nazwę jak przedwojenne Kino Mirage po drugiej stronie ulicy w kierunku Wiejskiej - czujemy radość, tyle jest wygodnych, jak w samolocie klasy biznes premium, niebieskich foteli. W Mirage'u zostały ustawione w strome schodki, aby widzowie nie zasłaniali sobie szerokiego na całą salę ekranu. Pierwsi malcy z rodzicami oglądali od godziny 9. animowaną historię dzielnego Nika, tropiącego „Ostatniego smoka świata”; drugi film po godzinie 11. w okularach to :Królowa śniegu”. Jedni zachwycali się opowieściami na ekranie, a w większej sali Millenium i na pierwszym piętrze robotnicy jeszcze ustawiali meble, aby zdążyć na prezentację możliwości projektora i nagłośnienia. - Dużo przez niecały rok udało się zrobić – mówił 4lomza.pl trzy tygodnie temu współwłaściciel Kina Millenium Karol Charubin. Powstały w środku dwie sale kinowe: na 235 oraz na 135 miejsc.

Budynek kina w Łomży sto i dwieście lat wcześniej
W 1883 r. Teofil Czochański kupił od Mariana Śmiarowskiego budynek dawnego zajazdu „Pod złotym koniem”, zbudowany pod koniec XVIII w. na szlaku Warszawa - Petersburg. Obok sali restauracyjnej mieściła się duża sala teatralna, zaadaptowana ze stajni. Czochański przebudował ją i powiększył przez dodanie lóż. W 1906 r. sala miała 153 miejsca na parterze w 13 rzędach, a przed nimi orkiestrę i scenę. Prawdopodobnie w 1924 roku Jan Czochański, syn Teofila, w posiadanym po ojcu lokalu teatralnym przy Szosie Ostrołęckiej (dzisiejszej Wojska Polskiego), obok restauracji organizuje kino Reduta. Z upływem lat zmienia ono nazwę: na Vox, Uciechę, ale najbardziej znane było jako kino Czochańskiego. Na przełomie lat 40. i 50. XX w. zamknięto kino Uciecha z powodu grożącego zawalenia. Uruchomione pod koniec lat 50. - może w 1958 – dostało nazwę Millenium, którą wymyśliła Elżbieta Lis, wygrywając ogłoszony w tym celu konkurs. „Millenium” nawiązuje nazwą do wówczas świętowanej rocznicy 1000-lecia miasta (dziś trudnej w naukowej weryfikacji). Karol i Radosław Charubin powołali jesienią 2014 r. spółkę cywilną Kino Polska i kupili budynek kina przy ul. Wojska Polskiego. Po roku gruntownej przebudowy zapraszają do Kina Millenium.

Mirosław R. Derewońko

cz
pt, 27 stycznia 2017 13:34
Data ostatniej edycji: 2017-01-27 13:36:28

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0