poniedziałek, 16 stycznia 2017 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 699

Sprzęt dla szpitala w Łomży za 1,5 miliona zł od WOŚP

- Pomysł Jurka Owsiaka poruszył serca i wyobraźnię Polaków, wszyscy byliśmy zjednoczeni ideą zbierania pieniędzy na ratowanie życia noworodkom, a jako lekarze wiedzieliśmy lepiej, niż osoby postronne, jak wiele potrzeba nam sprzętu i jak jest on drogi – mówi dr Dariusz Ślesicki, od prawie dwóch lat ordynator oddziału noworodków i wcześniaków z pododdziałem patologii noworodka i intensywnej opieki Szpitala Wojewódzkiego w Łomży, do którego przez 16 lat trafiała nowoczesna aparatura o najwyższej jakości od Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wartość blisko półtora miliona zł, kilka razy więcej niż w Łomży wrzucono do puszek z czerwonym serduszkiem. - W Łomży urodziło się w 2016 roku 1084 dzieci, w tym około 100 jako wcześniaki, 1 dziewczynka i 1 chłopiec byli między 23 a 26 tygodniem. Praktycznie wszystkie były w inkubatorach od WOŚP i skorzystały z respiratorów, resuscytatorów, audiometru, aparatów USG i badania słuchu od WOŚP.

To tylko część sprzętu, jaki w zestawieniu darów zajmuje 30 pozycji. - Od 28 lat pracuję w Łomży, więc pamiętam 1. Finał WOŚP, do którego zachęcał nas ówczesny ordynator w starym szpitalu dr Andrzej Borysewicz. Propagował akcję Jurka i apelował o kwestowanie, żeby pracownicy oddziału się zaangażowali. Podobnie było przy następczyniach: dr Marii Wilińskiej i dr Bożenie Florczyk. Ta pierwsza kwesta odbywała się w dzień dość mroźny, raczej pochmurny, ale ludzie byli zjednoczeni i radośni. Akcja Jurka dawała poczucie jedności w słusznym celu i szybko zaczęła przynosić efekty.

„Wypełniałam przykazania Bożej miłości...”
Do sali, gdzie rozmawiamy, wchodzi 28-letnia Monika Tomkiel z Pułtuska - sprawdza, jak oddycha półtoramiesięczny synek Antoni. Urodził się w Pułtusku w 28. tygodniu ciąży – do terminu porodu brakło 10 tygodni. Ważył 1500 g, wzrost 54 cm. Wcześniak z zaburzeniami oddychania wymagał specjalistycznej pomocy od pierwszych godzin życia, dlatego trafił natychmiast do Łomży. - Po 25. Finale WOŚP mam nadzieję wypisać Antosia z mamą do domu – uśmiecha się dr  Dariusz Ślesicki. - Stan Antosia poprawił się na tyle, że niedługo nauczy się sać, a mama nauczy się karmienia synka.
- Słyszałam, że pan Owsiak dużo pomaga małym dzieciom – dodaje mama. - Nasz syn od razu trafił do inkubatora hybrydowego i był podłączony respiratora, ale teraz leży swobodnie sam w łóżeczku. 21-letnia Katarzyna Mróz z Ostrołęki przeniosła się po ślubie półtora roku temu do Łomży, gdzie studiuje w PWSIiP pielęgniarstwo. Studentka 2. roku będzie miała „na noworodkach” 120 godzin praktyk z materiału wykładowego. Kilka lat temu była w rodzinnym mieście wolontariuszką WOŚP i pamięta motywy. - Chciałam bliźnim dać coś dobrego od siebie, kilka godzin z puszką na mrozie to niewiele w porównaniu z korzyściami dla dzieci – tłumaczy Kasia. - Warto ratować każde życie, warto każdemu życiu dać szansę. Jestem bardzo wierzącą katoliczką, toteż zbieranie i wrzucanie do puszki WOŚP datków  miało dla mnie dodatkową wartość: wypełniałam przykazania Bożej miłości. Jako praktykantka widzę, ile tu jest wartościowego sprzętu, aparatury po 50, 150 czy 300 tysięcy zł. Akcja Jurka ma wielką wartość w czasach, gdy dużo ruchów jest przeciwko życiu. Także z bronią...

WOŚP jednoczy Polaków w dobrej sprawie
Dr Śliwowski przegląda listę darów Orkiestry. Inkubator zamknięty: 50 tys. zł, aparat RTG jezdny do badań przy łóżeczku malutkiego pacjenta: prawie 100 tys. zł, respirator Maquuet: ponad 68 tys. zł, respirator oscylacyjny: blisko 87 tys. zł, stanowisko do nieinwazyjnego wspomagania oddechu: prawie 100 tys. zł, aparat USG za prawie 310 tys. zł. Rekordowa kwesta WOŚP z 2016 to 70 tys. zł.
Małgorzata Kościelecka od 26 (i pół) lat jest magistrem pielęgniarstwa po Akademii Medycznej w Lublinie, a od 17 pielęgniarką oddziałową. Podoba się jej hasło jubileuszowej Orkiestry Serc. - Ona jednoczy Polaków w dobrej sprawie, gdyby nie jednoczyła, nie byłoby 25. Finału WOŚP - tłumaczy z satysfakcją, patrząc na wcześniaka Antosia i studentkę Kasię. - Mamy cel pomagać noworodkom i seniorom. Orkiestra powinna jednoczyć naród jak najdłużej, niezależnie od wieku, płci i wyznania. Sprzęt jest naprawdę wysokiej klasy, profesjonalny, i to zasługa, przede wszystkim, Jurka Owsiaka. W życiu nie mielibyśmy tyle nowoczesnego sprzętu, gdyby nie zbiórka pieniędzy do puszek WOŚP.
- A WOŚP powinna być niezależna od opcji politycznych – postuluje ordynator. - Nienaturalnie się stało, że media publiczne, TVP 1 i TVP 2,  transmitujące Finały WOŚP, na to 25-lecie się wycofały. Sprzęt WOŚP dostają szpitale 1. stopnia opieki neonatologicznej w: Zambrowie, Kolnie, Grajewie i Wysokiem Mazowieckiem: do resuscytacji i wspomagania oddechu. A my mamy w Łomży ze trzy generacje lepsze aparaty. Jesteśmy oddziałem pełnoprofilowym, najlepiej wyposażonym w byłym Łomżyńskiem. Składa się na to nie tylko pomoc WOŚP, ale i starania naszej dyrekcji. Pamiętajmy, że to dzięki WOŚP od lat oddziały noworodkowe w Polsce realizują program badań słuchu: w dwie, trzy doby po urodzeniu dziecko ma zbadany słuch. Aparaturę i oprogramowanie zakupiła Orkiestra.

cz
cz, 12 stycznia 2017 08:13

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0