środa, 20 września 2017 napisz DONOS@

MPEC wypłacił „ekstra pensje” za zgodą prezydenta Chrzanowskiego

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Łomży, po raz pierwszy w historii spółki wypłaciło na koniec 2016 roku pracownikom „ekstra pensje”. Pieniądze trafiły na konta pracowników 29. grudnia 2016 r. Zarząd MPEC oficjalnie potwierdza, że wypłacił „premię z podziałem zróżnicowanym w zależności od zakresu obowiązków każdego z pracowników oprócz zarządu”, ale nie podaje ile przeznaczył na to pieniędzy.
Z naszych informacji wynika, że taką historyczną wypłatę w spółce „czternastek” osobiście zaakceptował prezydent Mariusz Chrzanowski. Ratusz od tygodnia milczy, a MPEC przekonuje, że „prezydent nie musi zatwierdzać takich wypłat”.

MPEC to miejska spółka, która dostarcza ciepło do ogrzania mieszkań i ciepłej wody większości łomżan. O wypłacie „ekstra pensji”, która choć ucieszyła pracowników, to jednak i zbulwersowała wielu z nich... bo zamiast być wyrazem sprawiedliwości znowu podzieliły na lepszych i gorszych, pisaliśmy pod koniec grudnia. Otrzymane przelewy odpowiadały miesięcznym poborom, a więc zarabiający najmniej dostali najmniej, a ci zarabiający najwięcej dostali kilka razy więcej. (zobacz: „Ekstra pensja” od MPEC-u) To zbulwersowało większość pracowników MPEC, bo – jak przekazują - prezydent obiecał im regulację płac na najniższych stanowiskach robotniczych, a przez cały rok takich podwyżek nie było.

Zamiast podwyżki „czternastka”?
Grudniowa „ekstra pensja” w miejskiej spółce była czymś w rodzaju  górniczej „czternastki”. Co prawda w MPEC nie ma ustawowych „trzynastek” jak np. w ratuszu czy MOSiR, ale pracownicy mogą partycypować w zysku wypracowanym przez spółkę. Wiosną 2016 roku prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski dzieląc zysk MPEC za 2015 rok (wyniósł on ponad 1,7 mln zł netto), na dodatkowe wypłaty dla pracowników przeznaczył 640 tys. zł. Skąd pochodziły środki na wypłaty dodatkowej pensji w grudniu?
- Wypłata tych środków pieniężnych to głównie wynik odnotowania w roku 2016 dużej ilości absencji chorobowych wynikających zapewne w sposób pośredni z faktu, że średnia wieku naszych pracowników wynosi ok. 50 lat – podaje ogólnikowo zarząd MPEC wskazując, że w 2016 r. z tego tytułu „zaoszczędził” ok. 200 tys. zł. 
To jednak oznacza, że jeszcze gdzieś władze spółki musiały wygospodarować 300-400 tysięcy złotych, bo na wypłaty „ekstra pensji” - według naszych informacji – mogło pójść ponad pół miliona złotych. Póki co MPEC nie chce przekazać informacji ile pieniędzy wypłacił i ilu pracowników spółki je otrzymało. 
Według naszych źródeł przesunięcie dodatkowych środków na płace w miejskiej spółce zatwierdził osobiście prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. Od tygodnia czekamy na odpowiedź prezydenta. 
Co ciekawe, w zaproponowanym przez niego i przyjętym przez radnych budżecie miasta na 2017 rok, po stronie dochodowej nie ma zaplanowanych środków pobieranych w ostatnich latach jako dywidenda od tej spółki. W ubiegłym roku z tytułu dywidendy prezydent z MPEC na rzecz miasta pobrał 400 tys. zł, a w 2015 roku aż 1 mln 300 tys. zł. Według pierwotnych założeń w 2016 roku MPEC miał zarobić na czysto ok. 1,6 mln zł.

170919012406.jpg
cz
cz, 05 stycznia 2017 09:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0